Wraz z Hemingwayem i Fitzgeraldem zaliczany do tak zwanego straconego pokolenia. Erich Maria Remarque, a właściwie Erich Paul Remark, urodził się w roku 1898, w związku z czym na jego życiu i twórczości odbiły się oba globalne dwudziestowieczne konflikty. Karierę pisarską zaczął w wieku 16 lat, ale już dwa lata później został wysłany na front. Z powodu odniesionych ran spędził 15 miesięcy w szpitalu. Powrót do życia był trudny. Remarque wciąż nie mógł się uwolnić od koszmaru wojny. Zmagał się również z problemami finansowymi, w związku z czym podejmował różne prace. Był wiejskim nauczycielem, dziennikarzem, domokrążcą, organistą czy pracownikiem firmy kamieniarskiej. W 1927 w zaledwie 6 tygodni napisał swoją najsłynniejszą powieść – „Na Zachodzie bez zmian”. Choć nazwisko Remarque brzmi francusko, pisarz był Niemcem. Pochodzenie nie oszczędziło go jednak przed szykanami nazistów, którzy publicznie palili jego książki. Dlatego już w latach 30. wyemigrował do Szwajcarii, a w roku 1939 do Stanów Zjednoczonych. Naziści w odwecie zabili jego siostrę. Do Szwajcarii wrócił w 1948 roku. Tworzył do końca życia – powieści, scenariusze filmowe i teatralne. Opisywał przede wszystkim bestialstwa wojny; losy żołnierzy, więźniów obozów koncentracyjnych, uchodźców. Jego styl był oszczędny, wyrazisty, wymowny. Tym razem wertujemy dzieła Remarque’a i przypominamy spostrzeżenia jednego z najbardziej bezkompromisowych niemieckich pisarzy.

 

Fot. Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM na bazie zdjęć z wikipedia.org i unsplash.com