O Zosi i jej projekcie napisała nam jedna z czytelniczek. Brała w nim udział i po wszystkim poczuła się lepiej we własnej skórze. Dlatego zaprosiłyśmy Zosię, aby opowiedziała nam i wam o swojej akcji.

Na początku czerwca 2017 roku ruszył projekt KOCHAJ.SIĘ. Powstał on z potrzeby serca. To ukłon w stronę każdej kobiety, każdego pięknego człowieka. Moja wiara w siłę, piękno i niezależność doprowadziła do miejsca, w którym przestały wystarczać działania nie wnoszące nic nowego, nic wartościowego. Dotychczas walczyłam słowem – teraz poszłam o krok dalej. Przyszła porę na fotografię, która jest moją pasją. Tworzę zdjęcia niepozowane, oddające osobowość bohaterki. Widać na nich duszę – bo to ona świadczy o człowieku.

2 kochaj sie

Od dłuższego czasu bliski jest mi ruch body positivity, który walczy z wyidealizowanym obrazem kobiecego ciała. Media karmią nas wyretuszowanymi zdjęciami, które przypominają dzieła grafików. Kobiety, oglądając je, popadają w coraz większe kompleksy, które niejednokrotnie prowadzą do tragedii. Jako osoba, która latami zmagała się z zaburzeniami odżywiania i nie umiała zaakceptować swojego wyglądu, wiem, jak ważna jest miłość do siebie. Miłość idąca w parze z pewnością siebie i odcięciem się od nierealnych ideałów, serwowanych nam co dzień w mediach.

Celem moich działań jest ukazywanie naturalnego piękna, bez retuszu. Nie liczy się wiek czy rozmiar. Piękno tkwi w oczach, w naszym działaniu, pasjach, w tym, że pięknie żyjemy. Piękno to historie dziewczyn, które śmieją się głośno, płaczą, są nieco zlęknione. Pragnę pomóc im w akceptacji swojego wyglądu, w pokochaniu ciała. Wspólnie z dziewczynami pokonujemy nieśmiałość i wychodzimy ze strefy komfortu. Staję z obiektywem dwadzieścia centymetrów przed ich twarzą i naciskam spust migawki.

1 kochaj sie

W ramach KOCHAJ.SIĘ jeżdżę po Polsce (a wkrótce i po świecie), spotykam się z kobietami i wyciągam je na spacer. Są to dziewczyny w różnym wieku, pochodzące z różnych środowisk, mające różne priorytety. Łączy je jedno – chęć pokochania siebie i swojego ciała. I w tym punkcie zjawiam się ja i mój aparat. Pracuję z dziewczynami nieśmiałymi, niepewnymi siebie, które, gdy już zobaczą owoce naszych sesji, mówią: „nie wiedziałam, że tak ładnie wyglądam” czy też „oddałaś moje emocje”.

Dziewczyny, które fotografuję, nie są modelkami z okładek, niejednokrotnie nasza wspólna sesja jest ich pierwszą. Jednak żadna z nich nie czuje się skrępowana, a to dlatego, że jestem przeciwniczką pozowania i sztucznego uśmiechu. Chcesz płakać – płacz. Śmiej się, mruż oczy, prostuj plecy, podziwiaj świat. Niech przyświeca nam wspólny cel: kochaj się – bo jesteś niesamowita.

Gdy słyszę „nie wiedziałam, że mogę być taka ładna”, „pomogłaś mi się otworzyć”, „zdjęcia oddały mój nastrój”, wiem, że idę w dobrym kierunku.

Kim jest ta, co włazi z buciorami w strefę komfortu? Zosia LS. Podróżuję, poznaję, słucham, spisuję historie, fotografuję. Stawiam na wolność i na marzenia, w międzyczasie wpadając w zachwyt nad każdym uśmiechem, pisklęciem, listkiem i kałużą. Nieustannie jestem w drodze, dbając o rozwój mojej duszy i umysłu. Mówią, że motywuję i inspiruję do działania. Współczesna hipiska z wytatuowanym ciałem. Więcej o mnie znajdziecie na Życiowej Drodze.

4 kochaj sie

https://www.facebook.com/kochaj.sie/

https://kochajsie.com/

Zdjęcia publikujemy dzięki uprzejmości autorki 

Instagram G'rls Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data