Kata na co dzień zajmuje się projektowaniem ubioru i stylizacją. Wraz z fotografem Dawidem Grońskim stworzyła projekt I'M SCARRED, DON'T BE SCARED, aby pokazać różne oblicza kobiecego piękna, zainspirować do samoakceptacji i pielęgnowania bliskości z innymi dziewczynami, a także zwrócić naszą uwagę na historie, które są zapisane na ciele. Na zdjęciach zobaczyć możemy piegowatą Kamilę, Zosię z rozstępami, ściętą na jeża Paulinę i samą Katę z jej pooperacyjnymi bliznami, która opowiada nam o projekcie.

Jak narodził się pomysł na projekt I'M SCARRED, DONT'T BE SCARED?

Kata Haratym: Pomysł wyszedł ode mnie, a dokładniej od moich blizn. 1,5 roku temu miałam poważny wypadek, a po operacjach, które przeszłam pozostało mi sporo blizn. Pamiętam jak po wyjściu ze szpitala zaczęłam się interesować zabiegami, które pomogłyby mi się ich pozbyć (laser etc.). W tym okresie większość czasu zajmowały mi ćwiczenia z fizjoterapeutką (np. ponowna nauka chodzenia i korzystania z prawej ręki). I nawet nie wiem, kiedy zaczęłam się oswajać z tym, jak wygląda moje ciało – nigdy wcześniej nie miałam okazji tak bardzo skupić się na własnej „powłoce”. A właściwie tak bardzo jej poznać – tym samym przestałam uporczywie myśleć o zmianie ciała i kolejnych zabiegach, a skupiłam się na powrocie do sprawności ruchowej. W tym momencie uważam, że moje blizny mają swoisty urok i nie planuję ich już usuwać. Moja perspektywa zupełnie się zmieniła. Natomiast koncept wizualny sesji – piękne kolory, wręcz posągowa estetyka – wyszedł od Dawida.

 

Jak wybraliście dziewczyny do sesji?

Kata Haratym: Chciałam, żeby nasze bohaterki były różne i przekonane o swojej wartości. Przyznam, że nie obyło się bez przygód podczas ich poszukiwań. Zosia na przykład zgłosiła się do mnie po tym, jak wystawiłam ogłoszenie na moim Facebooku. Przy okazji muszę dodać, że byłam zaskoczona, że dziewczyny o krąglejszych kształtach zgłaszały się do mnie chętnie. Jednak nie wszystkie spełniały moje warunki, czyli w miarę niewidoczne tatuaże a widoczne rozstępy. Paulę z kolei znalazłam na Instagramie – napisałam do niej, czy byłaby chętna wystąpić w takiej sesji, że jestem zachwycona jej króciutkimi włosami i androgynicznym stylem. Najtrudniej było znaleźć dziewczynę z piegami. Początkowo planowałam wybrać tylko dziewczyny, które nie mają doświadczenia w modelingu, ale okazało się, że takie piegowate dziewczyny często maskują tę urokliwą cechę i parę z nich mi odmówiło, z racji tego, że na sesji chciałam podkreślić ten element ich urody. W końcu napisałam do Kamili, która jako jedyna z nas ma doświadczenie w pozowaniu.

 1 projekt blizny

3 projekt blizny

Co chcecie zmienić poprzez swoje działania?

Kata Haratym: Myślę, że warto podkreślać inność, mam nadzieję, że ta sesja pokaże dziewczynom, że nie istnieje jeden wyznacznik piękna.

 

Czy masz jakieś ulubione zdjęcie?

Kata Haratym: Trudno mi wskazać ulubione – uważam, że na każdym jest coś co zwraca uwagę, sprawia, że nie możesz oderwać wzroku od bohaterek. 

 2 projekt blizny

4 projekt blizny

5 projekt blizny

 

Zdjęcia: Dawid Groński (@dhgronski)

Modelki: Kamila Gryguś (@redapocalypsee), Kata Haratym (@kataharatym), Paulina Monka (@monkapaulina), Zofia Milewska (@zochuzoch)

Produkcja i stylizacje: Kata Haratym (@kataharatym)

Ubrania: Bodymaps (@bodymaps), PATKA (@patka_shop), Kata Haratym (@kataharatym), Oysho

Set design: Sebastian Łuszczek (@sebastianluszczek)

Make up: Monika Stradomska (@nenanevermore)

Miejsce: Studio Huśtawka

Instagram G'rls Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items