FGM, czyli obrzezanie kobiecych narządów płciowych. W XXI wieku wciąż zbiera krwawe żniwo. Jest to okaleczenie fizyczne i psychiczne, bardzo często prowadzi do śmierci. Modelka i aktywistka Waris Dirie, która jako trzylatka została obrzezana w okrutnych warunkach, stara się przeciwdziałać tej sytuacji między innymi w ramach akcji organizowanych przez jej Fundację Kwiat Pustyni.

Kiedy my dywagujemy nad tym, jaki rodzaj kobiecego orgazmu jest lepszy, co 10 sekund jedna dziewczynka na świecie zostaje obrzezana. Tym samym odbierana jest jej nie tylko możliwość zaznania przyjemności seksualnej w dorosłym życiu, ale przede wszystkim prawo do decydowania o swoim ciele. Warunki obrzezania są tragiczne, amatorskie, bez zachowania jakichkolwiek środków higienicznych – Dirie okaleczono rdzawą żyletką bez jakiegokolwiek znieczulenia. Okaleczono, bo FGM (ang. Female Genital Mutilation) to naruszenie integralności kobiecego ciała, narażenie zdrowia i życia, po prostu przestępstwo, choć popełniane w imię tradycji.

FGM praktykowane jest głównie w północno-wschodniej i zachodniej Afryce. Występuje również w południowo-wschodniej Azji oraz w Europie i Stanach Zjednoczonych, wśród imigrantów, którzy trzymają się tradycji po opuszczeniu rodzinnych krajów. Waris Dirie urodziła się w Somalii. Jako trzylatka została obrzezana. Choć swoje wycierpiała, to miała dużo szczęścia, bo „zabieg” przeżyła. Jej siostra i dwie kuzynki zmarły wskutek obrzezania. Dirie szybko uciekła z rodzinnego domu, kiedy chciano ją wydać za sześćdziesięciolatka. Los jej sprzyjał, zaczęła pracować jako modelka i udało jej się zrobić międzynarodową karierę. Jednak miała ze sobą bagaż bolesnych doświadczeń, o których nie zapomniała, a co więcej, dowiedziała się, że kobiety mogą i powinny same decydować o swoich ciałach, swoim życiu, a obrzezanie jest niezgodne z prawem. Zaczęła więc działać na rzecz powstrzymania krwawej tradycji, została ambasadorką ONZ, a w 2002 roku założyła Fundację „Kwiat Pustyni”, która pomaga okaleczonym kobietom prowadzić normalne życie, podnosi świadomość społeczną oraz walczy z problemem okaleczania. 

kwiat pustyni omena piróg wojciechowska afryka waris dirie FGM

W zeszłym roku rozpoczęła się kampania pod hasłem: „Ocal Mały Kwiat Pustyni”, którą wspierają polskie gwiazdy, takie jak Martyna Wojciechowska, Michał Piróg, Omena Mensah czy Justyna Kowalczyk. Okaleczanie żeńskich narządów płciowych dotyczy nas wszystkich. To przestępstwo popełniane w wielu krajach. Poprzez moją ogólnoświatową kampanię chcę zwiększyć świadomość na temat tych okrutnych zabiegów” – mówi Waris Dirie. Zwiększanie świadomości to jedno. Fundacja podpisuje też umowy o nietykalności z rodzicami dziewczynek. Krewni rezygnują z obrzezania, a za to dostają wsparcie, żyje im się lepiej. To sposób na zmianę mentalności, choć oczywiście bardzo ważne jest, aby w końcu zaczął obowiązywać prawny zakaz wycinania narządów płciowych obciążony karą. 

Do tej pory fundacji Dirie udało się uchronić przed obrzezaniem 1115 dziewczynek. Ponadto dziewczynki dostają szansę uczęszczania do szkoły, są wyposażane w książki, zeszyty, ubrania. Więcej informacji o działaniach fundacji znajdziecie na jej stronie, gdzie podany jest też numer konta, na które można wpłacać pieniądze pozwalające na uchronienie kolejnych dziewczynek przed brutalną tradycją. 

kwiat pustyni omena piróg wojciechowska afryka  waris dirie

Fot. materiały prasowe