Siedliska dawnych bóstw, miejsca poszukiwania schronienia w czasie wojennej zawieruchy, ale i obszary wpływające na kulturę kulinarną. O borach i kniejach pisał Żeromski, pisał Mickiewicz, Różewicz i Baczyński. Lasy, zajmujące dziś ponad 29% powierzchni Polski, to nasze żywe dziedzictwo. Czy wiemy jak się z nim obchodzić?

Starożytni Germanie karali podobno za zdzieranie kory z świętych drzew przybijając ludzi pępkiem do zniszczonego fragmentu drzewa i okręcając wokół aż do wydarcia kiszek. Taki opis serwuje nam James Frazer w słynnej „Złotej gałęzi”. Opis zdecydowanie makabryczny i możliwe, że nie w pełni zgodny z prawdą, pokazujący za to z jak dużym szacunkiem odnoszono się kiedyś do drzew. Germanie nie byli tu wyjątkiem. O tym, jak dużą wagę do natury przywiązywali Słowianie pisaliśmy już w tekście „Słowiańskość nie(żywa)”. Drzewa spełniały funkcję pierwszych świątyń, doskonale łączyły sferę sacrum i profanum, były też uosobieniami bóstw. Słowiański Perun czy grecki Zeus objawiali się pod postacią dębu, egipski Horus – akacji, nordycki Odyn – jesionu. Według dawnych wierzeń skandynawskich pierwsza para ludzi powstała właśnie z pnia jesionu i wiązu. Ludzi zamienionych w drzewa znajdziemy też w „Metamorfozach” Owidiusza, ale i w polskiej kulturze ludowej, zgodnie z którą białe brzozy to dziewice, które zrozpaczone po stracie ukochanego wrosły warkoczami w ziemię, modrzewie to samobójcy i topielcy, zaś czarne bzy – czarownice.

Prawdopodobnie to właśnie liczne opisy przemian skłoniły Carla Gustava Junga do wysnucia wniosku, że drzewo to obok mandali najbliższy człowiekowi archetyp określający naszą istotę. Ślady kultu drzew można odnaleźć w mitologiach, legendach, świętych księgach, bajkach, wierzeniach, przesądach, przysłowiach czy w sztuce i literaturze, także polskiej. Las był od wieków przestrzenią budzącą lęk, ale i szacunek – pierwotną, nieoswojoną, potężną, dziką. Przestrzenią spełniającą najróżniejsze funkcje – dostarczającą pożywienia biednym i rozrywki elitom uzależnionym od polowań, a podczas wojen dającą schronienie, o czym pisał między innymi Krzysztof Kamil Baczyński. Czym jest dla nas dziś?

kristen sims ilustracja lasy forest green zielien eko eco

Prace Kirsten Sims

„Las jest jednym z dóbr, które kolejne pokolenia dziedziczą po poprzednikach. W kategorii dziedzictwa jest on dobrem ciągłym, trwającym nieprzerwanie w lepszym lub gorszym stanie” – pisał w jednym ze swoich referatów profesor Władysław Chałupka. „Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las” – mówi natomiast znane przysłowie. Być może i będzie, ale często uszczuplony, zaśmiecony i mocno wyeksploatowany przez człowieka. Próby ochrony polskich lasów jako pierwszy podjął się Kazimierz Wielki, a Zygmunt August wprowadził prawo podziału lasów na kwatery lub działy stosownie do wieku drzew. Zgodnie z raportami dostępnymi na stronie Lasów Państwowych jeszcze na początku XVIII wieku lasy zajmowały aż 40% obecnych terenów naszego państwa, natomiast po drugiej wojnie światowej, w czasie której lasy stały się domem partyzantów, liczba ta zmalała do zaledwie 20%. Od tego czasu systematycznie staramy się zwiększać ilość zalesionych terenów. Dziś stanowią one ok. 29% powierzchni Polski, do roku 2050 mają szansę wzrosnąć do 33%.

Lasy to nie tylko własność człowieka. W puszczach i kniejach żyje aż 65% gatunków występujących w Polsce zwierząt. Degradacja terenów lesistych, traktowanie ich przez wielu jako darmowego śmietnika zagraża mieszkającym w lasach zwierzętom, ingeruje w ekosystem. Owszem, ludzie od lat wykorzystywali lasy dla własnych korzyści, w końcu bez desek nie miałyby szans powstać wsie i miasta, nie narodziłby się przemysł meblarski, nie byłoby materiałów wykorzystywanych w sztukach plastycznych. Użytkowanie lasów jest wpisane w historię cywilizacji, nie znaczy to jednak, że lasy były cenione tylko ze względu na swój potencjał ekonomiczny i że mogą być eksploatowane bez umiaru.

ilustracja lasy forest green zielien eko eco 5

Justyna Styszyńska, ilustracje do książki dla dzieci „Las”

„Niezależnie od szczebla i formy, kształcenie leśników było zawsze nastawione na powiązanie wiedzy fachowej z poczuciem misji, jaką leśnik miał do spełnienia wobec lasu i narodu. Wydaje się, że dzisiejszy model kształcenia leśnego w zbyt małym stopniu, a może wcale nie odwołuje się do tych wartości i nie zakorzenia współczesnego absolwenta w tradycji” – pisał profesor Chałupka z Instytutu Dendrologii PAN.

Dawne zwyczaje polskich leśników mogą wydawać się anachroniczne, w końcu XVIII i XIX-wieczne książki o leśnictwie nasycone były inwokacjami do borów i prośbami do Boga o chronienie lasów. To podejście widoczne jest w samych nazwach opracowań, takich jak wydany w 1808 roku „Katechizm leśny”. Nie zmienia to faktu, że ilość publikacji na temat lasów powstająca w tym okresie była ogromna, a zawód leśnika cieszył się szacunkiem znacznie większym niż dziś.

ilustracja lasy forest green zielien eko eco 3

Konrad Krzyżanowski „Las”

We współczesnym podejściu do lasów nie widać już tej nabożności, choć wraz ze wzrostem świadomości ekologicznej zaczynamy myśleć o puszczach i kniejach poważniej. Wystarczy spojrzeć na to, jak duży sprzeciw wywołały plany wycinki Puszczy Białowieskiej, o czym rozmawialiśmy ostatnio z Krzysztofem Ciborem z Greenpeace Polska. „Puszcza Białowieska to nasz największy skarb przyrodniczy, ostatnia pozostałość prapuszczy porastającej niegdyś Europę od Uralu po Atlantyk. Zachodzą w niej wyjątkowe biologiczne i ekologiczne procesy, których nie możemy w takiej skali zaobserwować w lasach zasadzonych przez człowieka” – komentował Cibor.

Puszcza Białowieska wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO wymaga szczególnej ochrony, w przypadku większości lasów powinna panować zdrowa równowaga między chronieniem a użytkowaniem. Jeżeli będziemy korzystać z leśnych tras z rozwagą, nie zaśmiecając okolicy, trzymając się wytyczonych profesjonalnie ścieżek, będziemy mogli cieszyć się pięknem okolicy bez poczucia winy. Bardzo dobrze wychodzi to między innymi Skandynawom, znanym z dbałości o środowisko, ale również aktywności fizycznej na łonie natury. Na stronie Lasów Państwowych specjaliści przekonują do tego, by wypoczywać wśród drzew, urządzając na przykład pikniki w wytyczonych miejscach, ale i pokusić się o aktywność. W polskich lasach można uprawiać jogging, biegi na orientację czy wywodzący się właśnie ze Skandynawii nordic walking – sport młodszy niż większość osób go uprawiających, dziś będący światowym fenomenem. W polskich lasach można też jeździć konno, spróbować jazdy psim zaprzęgiem, narciarstwa biegowego lub geocachingu, czyli grupowego… poszukiwania skarbów. Jest czym się zająć, jest też, gdzie się tym zająć. W końcu lasy zajmują prawie 1/3 naszego kraju. Potencjał dla branży turystycznej jest ogromny, Polska już dziś staje się coraz popularniejszym celem podróży dla osób szukających spokoju i bliskości przyrody. Czy mamy szansę stać się tak atrakcyjną destynacją jak choćby Norwegia? Z pewnością przed nami jeszcze sporo pracy, podczas której nie możemy zapominać o odpowiedzialności za środowisko.

ilustracja lasy forest green zielien eko eco 4

Strona z książki „Na jagody” Marii Konopnickiej

Lasy mają szansę pozytywnie wpłynąć również na inną gałąź gospodarki – turystykę kulinarną. Prestiżowe restauracje, takie jak kopenhaska Noma, promują proste, lokalne smaki i zdrowe produkty. O zwrócenie uwagi świata na to, co w polskiej kuchni najlepsze, dba między innymi międzynarodowy projekt gastronomiczny Polska Taste. A polskie lasy mają wiele do zaoferowania. Borowiki, maślaki, podgrzybki, kozaki, jagody, jeżyny, owoce dzikiej róży, zioła, dziczyzna, orzechy – to wszystko kulinarne, leśne skarby.

Jak pisze Wojciech Bazyli Charewicz, dziennikarz i krytyk kulinarny: „W Polsce będzie wrastało zainteresowanie dziczyzną. Co już się dzieje. Jest to spowodowane z jednej strony jej dostępnością na krajowym rynku, ale przede wszystkim ze względu na fakt, że jest to dziś najzdrowsze mięso. Dziczyzna ma inny skład chemiczny niż wołowina czy wieprzowina. To efekt innych warunków bytowania w porównaniu ze zwierzętami hodowlanymi. Mięso pochodzące od zwierząt żyjących w naturze jest wolne od antybiotyków, hormonów wzrostu oraz sterydów przyspieszających wzrost masy mięśniowej. Dzikie zwierzęta instynktownie unikają roślin toksycznych.”

Lasy mają wiele do zaoferowania, nie tylko branży turystycznej. To nasze bogactwo, o którym zbyt często zapominamy. „Żadna część dziedzictwa, które otrzymujemy nie może pozostać martwa i skostniała. Posiadanie dziedzictwa ma sens tylko wtedy, kiedy jest ono stale żywe, wykorzystywane jako źródło inspiracji na teraz, jako stale wzbogacany skarbiec” – mówił podczas jednej konferencji poświęconej lasom profesor Chałupka. Nauczmy się więc mądrze z lasów korzystać, ale i nie zapominajmy o związanym z nimi dziedzictwie kulturowym. O tym, że nasze stare polskie puszcze, gaje i knieje wciąż mogą być inspiracją do tworzenia ilustracji, komiksów, opowiadań czy do eksperymentów w kuchni, które wcale nie muszą kojarzyć się z kiczem i anachronizmem.

ilustracja lasy forest green zielien eko eco 2

Ilustracja Kirsten Sims

Fot. kirstensims.blogspot.com, wikipedia.org, wydawnictwo-widnokrąg.pl