Kto wychodzi obronną ręką z rozmów kwalifikacyjnych? Pracownicy dobrze przygotowani, doświadczeni, o najlepszych umiejętnościach albo najmocniej zmotywowani? Niestety rzeczywistość bywa inna. Często czynnikiem decydującym jest wygląd, a w tym waga. 

Rynek pracy to pole do dyskryminacji. Choć teoretycznie wszyscy powinni mieć równe szanse, często jest to tylko niedościgniony ideał. Liczne badania i statystyki dowodzą, że o zatrudnieniu decydują nie tylko umiejętności, ale również płeć, pochodzenie, rasa, religia czy wygląd. Najnowsze badania opublikowane na łamach magazynu naukowego „Plos One”, świadczą o tym, że mniejsze szanse na zdobycie pracy mają też osoby otyłe. Waga w osiągnięciu sukcesu zawodowego przeszkadza przede wszystkim kobietom.

Badacze przepytali 120 osób (60 kobiet i 60 mężczyzn). Każdej z nich dali 40 zgłoszeń o pracę do przejrzenia i poprosili o wybranie osób najodpowiedniejszych na wolne stanowiska. Wszyscy kandydaci mieli te same kwalifikacje. Cztery kobiety i czterech mężczyzn pojawiło się na liście kandydatów dwukrotnie. Raz we własnej osobie, z niezmienioną twarzą, i po raz drugi z dodanymi komputerowo dodatkowymi kilogramami. Jaki był tego finał?

Najmniejsze szanse na zatrudnienie miały kobiety, których twarze zmieniono tak, by wyglądały na grubsze. Co ciekawe, te same dziewczyny „w wersji szczuplejszej” radziły sobie znacznie lepiej w rekrutacji. Otyli mężczyźni również byli wybierani rzadziej, ale nie tak rzadko jak otyłe kobiety. Osobom grubszym nie chciano powierzać przede wszystkim stanowisk związanych z kontaktem z klientem.

Dyskryminacja osób otyłych to nie nowość, badania cytowane przez NBC News w roku 2007 dowodziły, że grubsze osoby zarabiają od 1 do 6% mniej niż ludzie szczupli. Przykre jest jednak, że ten stan rzeczy wciąż trwa i co więcej: że ofiarami dyskryminacji częściej padają kobiety. Jak same dziewczyny mają oduczyć się dostosowywania się do wyśrubowanych norm dotyczących ciała, jeśli z każdej strony oczekuje się od nich perfekcji? I dlaczego te z nich, które nie noszą rozmiaru S, mają być traktowane jako gorsi pracownicy? Pozostaje apelować do pracodawców, by wybierali najlepiej przygotowanych kandydatów, a nie tych najatrakcyjniejszych czy wpisujących się w jakiś pożądany schemat kulturowy. Gospodarka z pewnością na tym skorzysta. Ich firmy też. 

1 kobiety w pracy woman at work office

Fot. unsplash.com