Brutalny krajobraz więzienia dla kobiet stanie się dla Mathilde codziennością. I to za sprawą jej wyboru. Czy warto było poświęcać wolność dla miłości? „Skazana”, francuski obraz w reżyserii Audrey Estrougo to soczysty, niepokojący dramat.

Młoda reżyserka i scenarzystka Audrey Estrougo, znana we Francji z filmów „Regarde-moi” czy „Une historie banale”, wzięła na warsztat trudny temat. Bohaterka jej nowej produkcji Mathilde (Sophie Marceau) dowiaduje się, że jej partner popełnił morderstwo. Zakochana do szaleństwa kobieta postanawia zrobić wszystko, by go ratować. Nie ograniczy się do wydatków na dobrego adwokata. Postanowi sama zająć miejsce ukochanego mężczyzny i przyznać się do winy. Mathilde zostaje oskarżona, a jej partner się ulatnia i nie daje znaku życia. Syn kobiety, Adrien, stara się przekonać matkę do współpracy z policją i przedstawienia prawdziwej wersji wydarzeń. Mathilde jest jednak nieugięta, wciąż milczy i nie chce zdradzić ukochanego. W końcu trafia za kratki. Staje się więźniarką, jak cała reszta otaczających ją kobiet. Od tego momentu jest już tylko numerem na liście – 383205-B.

1 skazana recenzja

Estrougo z jednej strony stawia przed nami pełen niuansów dramat psychologiczny, którego głównym motorem jest odważna i lekkomyślna zarazem decyzja kobiety, która sama zgodziła się uczestniczyć w opresyjnej rzeczywistości. Z drugiej „Skazana” to portret nie tyle samej Mathilde, jak i innych więźniarek. To brutalna, realistyczna opowieść o świecie, który choć funkcjonuje gdzieś obok nas, rządzi się zupełnie innymi zasadami. Estrougo cierpliwie przygląda się kobietom, które utraciły wolność z najróżniejszych powodów. Jak radzą sobie w zamknięciu? Co życie za kratkami wyzwala w każdej z nich? Czy kara uczyni z nich lepsze osoby, czy takie podejście to tylko idylla, o której nikt już nie pamięta, a pobyt za kratkami sprzyja tylko szerzeniu się większej patologii? Czy Mathilde nauczy się funkcjonować w tych nowych warunkach?

3 skazana recenzja

„Skazanej” daleko do fabularnej perfekcji, ogromne wrażenie robią jednak wyraziście, przekonująco naszkicowane postacie. Dobrze w roli Mathilde radzi sobie Sophie Marceau, ale chyba jeszcze lepiej wypadają pozostałe więźniarki na czele z Nato Kanté graną przez Eye Haidarę. To w tej różnorodności nieoszlifowanych kobiecych portretów tkwi siła „Skazanej”.

Na ekranach polskich kin film pojawi się już 3 lutego. Redakcja „enter the ROOM” objęła patronat medialny nad tytułem.

4 skazana recenzja

Fot. materiały prasowe