Doktor Jekyll o podwójnej osobowości, morderczy hipnotyzer aka reinkarnacja doktora Caligari, przesiadujący w swoim laboratorium rudowłosy Dexter. Naukowcy stereotypowo bywają przedstawiani jako skrajni introwertycy, maniacy z kompleksem Boga, a nawet mordercy. Ile prawdy zawiera się w wizerunku szalonego wynalazcy?

Mistyczne dary

Szaleństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bardziej szalone, tym bardziej logiczne, tym bardziej wyrafinowane, tym bardziej wymowne, tym bardziej olśniewające – pisał George Bernard Shaw. Choroby psychiczne i geniusz często idą w parze. To Grecy utożsamiali szaleństwo z mistycznym darem zsyłanym na poetów. Dolegliwości artystów, malarzy, a szczególnie pisarzy są bardzo dobrze udokumentowane. Poszczególne symptomy chorób przedstawione w sposób mniej lub bardziej dosłowny odnajdziemy przeważnie w ich twórczości. A co z naukowcami? W ich zapiskach trudniej znaleźć odpowiedzi na temat ich prywatnych problemów. A jednak faktem jest, że na pewne schorzenia częściej zapadają artyści, na inne wielbiciele nauk ścisłych. Ci pierwsi przeważnie zmagają się z depresją, cierpią na zaburzenia nastroju, łatwo uzależniają się od alkoholu i środków psychoaktywnych. Ci drudzy przeważnie cierpią na autyzm czy jedną z jego lżejszych form – zespół Aspergera. Najwięksi geniusze należący do obydwu grup zaskakująco często chorują na schizofrenię.

crazy scientist 

Odpowiedzi szukaj w Biblii i równaniach

Isaac Newton mógł pracować przez trzy dni bez przerwy. Jego nazwisko pamiętamy przede wszystkim dzięki prawu powszechnego ciążenia. Newton ma oczywiście o wiele więcej osiągnięć na koncie. Fizyk rozwinął prawa ruchu leżące u podstaw mechaniki klasycznej, przyczynił się do rozwoju rachunku różniczkowego i całkowego, a także doprowadził do rewolucji naukowej i powszechnego przyjęcia teorii heliocentrycznej. Przez całe życie zmagał się jednak z poczuciem odrzucenia i huśtawką nastrojów. Urodził się jako wcześniak, miał problemy z oddychaniem, dlatego karmiono go niewielkimi dawkami mleka. Czy lęk przed uduszeniem i gniew spowodowany niedostateczną ilością pokarmu mógł być przyczyną późniejszych problemów emocjonalnych matematyka? Być może, zwłaszcza, że opowieściami o tym geniusz często dzielił się w listach do przyjaciół. Dzieciństwo Isaaca zdecydowanie nie było udane. Ojciec zmarł jeszcze przed jego narodzinami, matka ponownie wyszła za mąż i zostawiła syna pod opieką babki. To wywołało u małego Newtona ataki gniewu i wzmożone poczucie niepewności. Po kilku latach matka wróciła, ale trauma zostawiła już trwały ślad na umyśle przyszłego naukowca. Jako młody chłopak świetnie radził sobie w szkole, ale nie doceniał swoich osiągnięć, popadał w stany depresyjne, nie przepadał za towarzystwem. Jego późniejsze życie, w którym skupiał się głównie na pracy, to kontynuacja tego stanu.

Isaac miał obsesję na punkcie religii. Cały czas się kontrolował, wyrzucał sobie grzechy, choć prowadził ascetyczne życie, pozbawione przyziemnych przyjemności. Dlaczego Newton narzucał sobie aż taki rygor? Być może było to spowodowane deficytem granic i zasad wyznaczanych przez nieobecnych rodziców. Isaac nieustannie więc poszukiwał tych zasad, pewników, na których można się oprzeć. Znalazł je dwóch dziedzinach, wydawałoby się, zbyt odmiennych, by mogły stanowić fascynację jednego człowieka – w matematyce i religii. Biblia stanowiła dla niego nieustanny obiekt badań. Tak uczony komentował swoją najbardziej znaną teorię: Grawitacja wyjaśnia ruch planet, ale nie jest w stanie wyjaśnić, kto umieścił planety w ruchu. Bóg rządzi wszystkimi rzeczami i wie wszystko o tym, co może być zrobione. Jednocześnie Isaac odczuwał coraz większą paranoję. Zarzucał nawet swoim najbliższym przyjaciołom, że starają się mu zaszkodzić, obwiniał ich za wydarzenia, które nigdy nie miały miejsca. Z pewnością minimum raz doznał stanu psychozy. Ta udokumentowana przez jego biografów trwała około 18 miesięcy. W tym czasie Newton cierpiał na bezsenność, urojenia, miał kłopoty z apetytem i zerwał kontakty z wszystkimi przyjaciółmi. Niektórzy psychologowie podejrzewają odkrywcę zasad dynamiki o schizofrenię. To jednak nie jedyny przypadek naukowca, który źle radził sobie z kontaktami interpersonalnymi.

crazy scientist

Wybitność a czyszczenie butów

Od lat w kolejnych książkach bywa powtarzana anegdota o spotkaniu ikony show-biznesu i ekscentrycznego naukowca. Podobno na jednym z przyjęć Marilyn Monroe zadała Einsteinowi pytanie: Jak pan sądzi profesorze, czy nie powinniśmy spłodzić razem dziecka? Miałoby moją urodę i pański rozum. Albert odpowiedział blondynce o pełnych ustach: Obawiam się, droga pani, że mogłoby być odwrotnie. Naukowiec był znany ze swojego nietypowego poczucia humoru. Nieszablonowe zachowania geniusza, jego nadmierna szczerość czy niepodporządkowanie zasadom były w dużej mierze owocem schorzenia – zespołu Aspergera. Einstein był za mało zdyscyplinowany, by pracować na uniwersytecie, dlatego znalazł zatrudnienie w urzędzie patentowym. Miał problemy z komunikacją, choć udało mu się stworzyć parę udanych związków z kobietami. Koncentrował się na złożonych zagadnieniach, liczbach, logice, podobnie jak inni cierpiący na Aspergera mężczyźni (to oni stanowią ponad 80% tej grupy). Nie umieją współpracować z innymi, nie rozumieją znaczeń przenośnych słów, są uzależnieni od rutyny i powtarzalności, nienawidzą, gdy ktoś zmienia ich rozkład dnia. Mają wąskie, specjalistyczne zainteresowania. Żyją w świecie liczb. Nie rozumieją, jak można nie znać na pamięć rozkładu jazdy. Mają świetne wyczucie czasu, doskonale znają daty czy technologiczne ciekawostki, rzadko respektują autorytety.

Pochłonięty pracami naukowymi Einstein nie widział sensu w czyszczeniu butów, skoro ciągle pada deszcz, nie lubił nosić kapelusza, bo przecież ten schnie wolniej niż jego włosy. Nie potrafił bez pomocy drugiej osoby wypełnić deklaracji podatkowej.

Przerastają ich jednak sprawy dnia codziennego. Einstein pochłonięty pracami naukowymi nie przywiązywał wielkiej wagi do spraw błahych. Nie widział sensu w czyszczeniu butów, skoro ciągle pada deszcz, nie lubił nosić kapelusza, bo przecież ten schnie wolniej niż jego włosy. Nie potrafił bez pomocy drugiej osoby wypełnić deklaracji podatkowej. To jest zbyt skomplikowane dla matematyka – mawiał – do tego trzeba być filozofem. Jeżeli osoby cierpiące na Aspergera znajdą swoją niszę i problemy z komunikacją nie przeszkodzą im na drodze zawodowej, mogą być wybitni w swojej dziedzinie. Badacz syndromu, Hans Asperger, pisał: Niezachwiana determinacja i intelektualna przenikliwość, skrupulatność i skupienie się na jednym celu mogą prowadzić do wyjątkowych osiągnięć. Tak było w przypadku Einsteina, uznawanego za jednego z najbardziej uzdolnionych badaczy XX wieku. Dyrektor szkoły, do której Albert uczęszczał jako dziecko był przekonany, że Einstein niczego w życiu nie osiągnie. Podobnie ocenianych jest wiele dzieci z Aspergerem, które irytują nauczycieli nadmierną dociekliwością i bezpośredniością. Ich zachowanie, oderwane od panujących reguł, bywa określane jako bezczelne. Poza tym komunikacja werbalna nie jest ich specjalnością, mają problemy z pisaniem czy czytaniem. Einstein zaczął czytać dopiero w wieku 9 lat, pisanie sprawiało mu duże trudności, nie miał jednak kłopotów z myśleniem.

einstein

Złe geny?

Oczywiście Einstein nie był jedynym uczonym z tzw. Aspergerem. Z podobnymi symptomami zmagał się laureat Nagrody Nobla, jeden z odkrywców struktury DNA, Francis Crick. Na schizofrenię chorował między innymi znany szerokiemu gronu odbiorców z filmu Piękny umysł matematyk John Nash. Czy dolegliwości Newtona lub Einsteina można w ogóle rozważać w kategoriach szaleństwa? Czy ich specyficzny charakter nie jest po prostu efektem ubocznym geniuszu? I czy geniusz przypadkiem nie musi obowiązkowo być związany z szaleństwem? Szwedzcy badacze potwierdzili związek między kreatywnością a zapadalnością na choroby psychiczne. Naukowcy z Instytutu Karolinska przebadali ponad 1,2 miliona osób, w wyniku czego okazało się, że osoby twórcze częściej chorują psychicznie. Simon Kyaga, psychiatra ze Sztokholmu i współautor badania, przyznaje, że te wyniki dają nowe spojrzenie na choroby psychiczne. Niektóre zjawiska związane ze schorzeniem mogą wiązać się z zyskiem dla chorego, dlatego może dojść do sytuacji, kiedy lekarz z pacjentem będą ustalać, co leczymy, a czego nie – przyznaje. Okazuje się, że w niektórych aspektach życia zaburzenia działają na korzyść pacjenta. Co odpowiada za choroby psychiczne? W dużej mierze geny, a raczej ich mutacje. Wielu naukowców twierdzi jednak, że schorzenia są w równej mierze efektem genetyki, jak i osobistych doświadczeń. Stereotyp szalonego naukowca nie powstał bez powodu. Zastanowić powinniśmy się raczej nad tym, czy szaleństwo zawsze ma wymiar negatywny.

einstein

Fot. flickr.com, wikimedia.commons.com, img.kid.com