W dzieciństwie przezywana Lucyferem, ze względu na swój ognisty temperament. Ulubienica ojca, gwiazda amatorskich przedstawień teatralnych, które organizował. Przedstawicielka wiktoriańskiej bohemy Londynu, malarka Katey Dickens nie chciała być uległą, poprawną kobietą podporządkowaną zasadom swojej epoki.

Catherine Dickens urodziła się w roku 1839. Już wtedy jej ojciec był jednym z najbardziej znanych pisarzy w Anglii, uważanym za najwybitniejszego twórcę powieści społeczno-obyczajowej. W roku 1839 miał już na koncie „Klub Pickwicka” i „Olivera Twista”. W swoich książkach wyrażał dezaprobatę dla niesprawiedliwych społecznych podziałów, a jednak z pewnością jego dzieci dorastały na przedstawicieli klasy bardziej uprzywilejowanej. Catherine, nazywana przez rodziców Kate lub Katey, była jednym z dziesięciorga dzieci Dickensa i bezsprzeczną faworytką ojca.

Jako mała dziewczynka przewlekle chorowała. Do fizycznych dolegliwości dochodził problem ze zmianami humoru, Katey terroryzowała kolejne zajmujące się nią guwernantki. Głośne krzyki dziewczynki było słychać w całym domu. Nie aprobowała zajmujących się nią kobiet, chciała, by opiekował się nią tylko ojciec. Pisarz postanowił wypróbować na córce jedną z odmian hipnozy, którą w tamtym momencie się interesował. Niestety, terapia nie zadziała, choć Dickens stosował ją podobno z powodzeniem na żonie. Literat tłumaczył sobie to niepowodzenie tym, że Katey ma jego mocny charakter i jest niepodatna na tego rodzaju manipulacje. A Katey charakter miała z pewnością trudny, bo rodzina nazywała ją Lucyferem.

Humory córki nie odstraszały jednak Dickensa: wręcz przeciwnie, w zbuntowanej Katey pisarz widział siebie. Dziewczyna jako jedyna z rodzeństwa zajęła się działalnością artystyczną. Co prawda nie wybrała literatury, jak jej ojciec, ale szybko odkryła w sobie talent malarski. W 1953 roku zaczęła uczęszczać do Bedford College – pierwszej szkoły wyższej dla kobiet w Anglii. Kilka lat później zaczęła również występować w sztukach, które jej ojciec pisał z przyjaciółmi. Pierwszą z nich było The Frozen Deep, które Dickens napisał z Wilkie Collinsem, bratem przyszłego męża Katey. Młoda Catherine miała szansę zabłysnąć w towarzystwie, bo choć słynny literat angażował do przedstawień kilkoro swoich dzieci, to Katey dostawała najciekawsze i najbardziej wymagające role. Na premierę The Frozen Deep pisarz zaprosił krytyka teatralnego z The Times, który chwalił utalentowaną rodzinę Dickensów, a najbardziej zdolności Katey – jej niewymuszony urok, naturalność współgrającą z wyrazistością. Gwiazdą był też sam Dickens, który udowodnił, że mógłby z powodzeniem wybrać zawód aktora.

Sam pisarz podobno był zafascynowany teatrem. W przedstawieniach pełnił przeważnie funkcję reżysera, scenografa i aktora jednocześnie. Jak na wiek XIX, było to podejście raczej niekonwencjonalne, choć dziś wielu reżyserów tworzy autorskie dzieła, w których występuje w niejednej roli. Dickens wspominał, że organizacja przedstawień przynosiła mu większą przyjemność, niż jakiekolwiek inne czynności, choć dziś pamiętamy go przecież przede wszystkim jako pisarza. William Makepeace Thackerey, angielski pisarz, dziennikarz i satyryk, autor głośnej powieści Targowisko próżności, stwierdził, że gdyby Dickens zdecydował występować na scenie, zarabiałby 20 000 funtów rocznie, a wtedy była to suma bardzo wysoka. Tymczasem amatorskie przedstawienia Dickensa widziała nawet królowa Wiktoria. Cała rodzina miała okazję zaprezentować jej swoje zdolności podczas specjalnej audiencji. Catherine Dickens dość szybko miała więc okazję trafić na brytyjskie salony.

Zaprzyjaźniła się z ówczesną londyńską bohemą. Malarka w 1860 roku wzięła ślub z Charlesem Collinsem – malarzem i pisarzem z kręgu Prerafaelitów. Związek nie należał do udanych. Catherine i Charles mieli wspólne pasje, ale ich życie erotyczne nie układało się najlepiej. Biografowie podejrzewają, że Collins był homoseksualistą lub impotentem. Catherine prawdopodobnie romansowała z innymi londyńskimi artystami. Po trzynastu latach małżeństwa została wdową, Collins zmarł na raka. Malarka nie została długo sama. Szybko poślubiła kolejnego artystę, o tym samym imieniu, które nosił jej poprzedni mąż i ojciec. Charles Perugini, malarz włoskiego pochodzenia, był lepszym kochankiem niż Collins. Mimo tego prawdopodobnie córka Dickensa nie stroniła od romansów, między innymi wiążąc się ze znaną aktorką Ellen Ternan.

W czasie małżeństwa z Peruginim również kariera artystki przybrała na tempie. Dickens i Perugini często tworzyli razem, Katey niejednokrotnie była też modelką męża. Małżeństwo z Peruginim przetrwało kilkadziesiąt lat, ale Catherine Dickens ponownie została wdową w roku 1918, gdy malarz zmarł na anginę. Katey i Charles Perugini byli przez lata jedną z bardziej znanych par w londyńskich kręgach artystycznych. Do ich przyjaciół należał George Bernard Shaw, John Everett Millais, J.M. Barrie i inne osobowości epoki. Catherine pozowała do obrazów wielu mistrzom pędzla, sama osiągnęła uznanie jako portrecistka, choć nigdy nie udało jej się wyjść z cienia ojca. Z pewnością brak było jej wybitności Dickensa, ale była utalentowaną malarką. Artystka miała świadomość, że ludzie kochają ją przede wszystkim ze względu na legendę jej ojca. W końcu pisarz był uwielbiany, po jego śmierci obchodzono żałobę narodową. Tymczasem Dickens-mąż czy Dickens-ojciec nie był łatwy we współżyciu. Jego zmienne humory, wybuchowy temperament i bardzo wysokie oczekiwania wobec dzieci sprawiły, że to Catherine najlepiej z całego rodzeństwa wspominała ojca. W końcu byli do siebie bardzo podobni. Malarka deklarowała, że nie przeszkadzało jej życie w jego cieniu. Czy rzeczywiście tak było?

Charles Dickens z córkami Katey i Mamie

Fot. wikipedia.org