„On rozumie mnie i moją sztukę. I kocha oboje” – napisał Oscar Wilde o swoim kochanku lordzie Alfredzie Douglasie. W XIX wieku była to miłość uznawana za grzeszną, z której oni jednak nie byli w stanie zrezygnować. 

16 lat młodszego lorda Alfreda Douglasa Oscar Wilde poznał w 1891 roku, kiedy tamten studiował na Oksfordzie. Nazywał swojego kochanka Bosie. W trakcie romansu z nim napisał swoje najwybitniejsze utwory. Wiele z ich pięknych listów miłosnych spalił młody lord, aby nie było namacalnych dowodów zakazanego homoseksualnego związku, a właściwie namiętnego, intensywnego romansu ze zwrotami akcji, opartego na prawdziwym, głębokim uczuciu. Jednak kilka z nich udało się przechwycić ojcu chłopaka i posłużyło jako dowód w sprawie sądowej, w wyniku której Wilde został skazany na 2 lata więzienia za swoje homoseksualne zapędy. 

Marzec 1893, Savoy Hotel

Najdroższy z chłopców,

Twój list był przepyszny dla mnie jak białe i czerwone wino, jednak jestem smutny i bez humoru. Bosie, nie rób mi więcej scen. One mnie zabijają, niszczą piękno życia. Nie mogąc Cię widzieć, w gorączce miłości mylę grecki z łaskawym [gra angilskich słów Greek i gracious – przyp. red.]. Nie mogę słuchać ohydnych słów wypowiadanych do mnie z twoich kształtnych ust. Wolałbym być szantażowany przez najgorszą z męskich prostytutek w Londynie niż spotykać się z goryczą, niesprawiedliwością i nienawiścią z twojej strony. Jesteś czymś boskim, czymś pełnym wdzięku i piękna, czymś, co pragnę mieć, ale nie wiem, jak to dostać. Czy mogę przybyć do Salisbury? Mój rachunek tutaj wynosi 49 funtów za tydzień. Dlaczego nie jesteś tutaj ze mną, mój drogi, mój wspaniały chłopcze? Obawiam się, że muszę wyjechać, opuścić Londyn; nie mam pieniędzy, nie mam kredytu, a serce mam jak z ołowiu.

Na zawsze Twój,

Oscar

 

Grudzień 1893

Mój najdroższy chłopcze!

Dziękuję za Twój list. Rozpościerają się nade mną skrzydła moich wierzycieli i czuję się źle, jednak wielką radość sprawia mi to, że znów jesteśmy przyjaciółmi i to, że nasza miłość przetrwała kładące się na niej cieniem smutek, ból  i niepewność, wychodząc z tego wszystkiego w różanej koronie jak dawniej. Bądźmy zawsze jak najbliżej siebie, jak niegdyś byliśmy.

Myślę o Tobie codziennie i jestem Ci na zawsze oddany,

Oscar

Tuż po opuszczeniu więzienia pod koniec sierpnia 1897 roku Wilde pisał do ukochanego:

Café Suisse, Dieppe

Wtorek, 7:30

Mój najdroższy Chłopcze,

Otrzymałem Twój telegram pół godziny temu i po prostu chciałbym powiedzieć, że czuję, iż moją jedyną nadzieją jest bycie z Tobą i tworzenie pięknych rzeczy, jeśli chodzi o sztukę. Kiedyś tak nie było, teraz czuję, że jest inaczej i że jesteś w stanie obudzić we mnie tę energię i poczucie radosnej mocy, od których zależna jest sztuka. Wszyscy wściekają się na mnie za powrót do Ciebie, ale oni nas nie rozumieją. Czuję, że tylko przy Tobie jestem w stanie stworzyć cokolwiek. Tylko Ty możesz przywrócić mi moje zrujnowane życie a wtedy nasza przyjaźń i miłość nabiorą nowego znaczenia w oczach świata.

Żałuję, że kiedy spotkaliśmy się w Rouen, nie połączyliśmy się w jedno. Teraz dzielą nas bezkresne otchłanie przestrzeni, ale kochamy się nawzajem. Dobranoc, Skarbie.

Zawsze Twój,

Oscar 

Opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM, źródło zdjęć: wikipedia.org