Paryska Le Femis, praska FAMU, łódzka Filmówka – to prestiżowe szkoły filmowe, który każdy kinoman wymieni jednym tchem. Ale są też szkoły inne – alternatywne, ciekawe, nowatorskie, dziwne.

Można uczyć się tworzyć kino realistyczne, dokumentalne, artystyczne, ale i od niedawna – inspirowane stanami podświadomości. Tak, tak, już od lutego 2016 roku pierwsi studenci będą mogli rozpocząć nietypową magisterkę na Uniwersytecie w Iowa. Jednym z nauczycieli będzie nie kto inny, a sam David Lynch. Amerykański reżyser znany z Blue Velvet, Mullholland Drive czy serialu Miasteczko Twin Peaks będzie uczył młodych adeptów filmu, jak najobficiej czerpać pomysły z własnej podświadomości i jak przekuwać je na filmowy język. Wśród przedmiotów znajdzie się również doceniana przez Lyncha medytacja transcendentalna.

4

 

Kto nie chciałby się uczyć od Lyncha? Problem w tym, że studia w Stanach Zjednoczonych do najtańszych nie należą. Wiele amerykańskich uniwersytetów oferuje jednak możliwość odbycia kursu dla przyszłych filmowców – reżyserów, scenarzystów czy producentów online. Również bezpłatnie. Uniwersytet Columbia zapewnia trzygodzinne zajęcia w sieci z innym uznanym reżyserem – Milošem Formanem, twórcą Lotu nad kukułczym gniazdem i musicalu Hair. Dłużej trwające bezpłatne kursy reżyserskie lub aktorskie można znaleźć w Digital Film School, na stronie Uniwersytetu Południowej Florydy albo Uniwersytetu Pepperdine.

3

 

Online czy w tradycyjnej formie, dla pornografii nie było nigdy miejsca na uczelniach filmowych. Teraz powstał osobny uniwersytet dedykowany porno. Szkołę założył weteran filmów dla dorosłych, aktor i reżyser – Rocci Siffredi. Włoski gwiazdor porno wystąpił w ponad 1300 produkcjach. Siffredi będzie uczył, jak zachować spokój przed kamerą czy jak przybierać pozycje, które będą najlepiej wyglądać na ekranie. Włoch chce też podobno przekazać swoim uczniom, jak połączyć normalne życie i grę w filmach pornograficznych. W pierwszym roku funkcjonowanie szkoły na kurs ma zostać przyjętych tylko 7 kobiet i 14 mężczyzn. Podobno zgłoszeń były tysiące. Dodatkowym wabikiem dla przyszłych studentów mógł być fakt, że ich proces nauczania ma być udokumentowany i pokazywany we włoskim programie telewizyjnym o nazwie Universita del Porno. Tradycyjne szkoły filmowe to dziś za mało.

2 

Fot. youtube.com