To nie opis filmu Zakochany bez pamięci z Jimem Carreyem i Kate Winslet w rolach głównych. Mowa o nowej technologii zaproponowanej przez Google. Technologii, która pozwoli wymazać wszystkie niechciane osoby z pamięci… wyszukiwarki.

Była dziewczyna przypominająca Glenn Close z Fatalnego zauroczenia, ekschłopak specjalizujący się w zdradach, dawny przyjaciel, do którego straciliście zaufanie czy były współpracownik, który irytował was na każdym kroku. W erze mediów społecznościowych rozstanie z nimi może być trudniejsze, niż by się wydawało. W końcu nawet zablokowanie danego użytkownika na Facebooku nie zagwarantuje, że nigdy więcej nie zobaczymy jego twarzy wśród postów znajomych. Czy jest więc sposób na absolutne zerwanie znajomości, także w świecie wirtualnym?

Z pomocą przychodzi Google. Firma opracowała zaawansowaną technologię rozpoznawania twarzy, która zagwarantuje, że nie zobaczymy już więcej tych, których oglądać nie chcemy. Opcja ma być przydatna przede wszystkim osobom korzystającym z nowej aplikacji Rediscover korzystającej z Google Pictures. Aplikacja działa podobnie jak Wspomnienia na Facebooku, z tym, że nie wyświetli waszych starych zdjęć, na których widnieją niechciane twarze.

1

 

Przydatne? Owszem, ale świadomość, że Google wie, jak wygląda na przykład nasz były chłopak i że to jego zdjęcia mają być blokowane jest trochę przerażająca. Kolejny etap internetowej inwigilacji? Czy naprawdę nie jesteśmy w stanie sami rozliczyć się ze swoją przeszłością? Najwyraźniej nie. Pomóc w zapomnieniu zamierzają nam również naukowcy. Badaczom z The Scripps Research Institute na Florydzie udało się kilka miesięcy temu wykasować wspomnienia myszy. Teraz pracują nad tym, by móc podobną metodę zastosować na ludziach. Celem badań jest pomoc osobom uzależnionym. Jeżeli można by usunąć ich wspomnienia związane z zapaleniem pierwszego papierosa czy używaniem narkotyków, możliwe, że wiele osób nie wróciłoby już do złych nawyków. A czy nauka umożliwi także wyleczenie się z obsesyjnego uzależnienia od myślenia o osobach, o których wcale myśleć się nie chce? Na razie bezinwazyjną, błyskawiczną opcję zapomnienia oferuje Google.

3

Fot. unsplash.com