Ciąża równa się zmianom, które zachodzą w ciele przyszłej mamy. Burza hormonów, która zaczyna się tuż po zapłodnieniu robi swoje, do tego szybki przyrost wagi, żylaki, rozstępy… Na co jeszcze trzeba być przygotowanym?

Kobiece ciało to obiekt seksualny, przedmiot dyskusji, podlegający restrykcyjnym kanonom piękna, a przynajmniej chce się je w nie wepchnąć. Ideały sobie, a życie sobie. Nikt nie jest idealny jak po obróbce w Photoshopie. Ślady na ciele zostają nam po upadkach z trzepaka, słonecznych wakacjach, a więc po ciąży i porodzie również. Ciało w ciągu 9 miesięcy przechodzi prawdziwą rewolucję. Jedne kobiety szybciej wracają po niej do formy, inne wolniej; jedne prawie nie mają śladów, inne mają wyraźne. Kwestia indywidualna. Jednak większość kobiet obawia się tych zmian. Z jednej strony jest wielkie pragnienie macierzyńskiego spełnienia, gotowość do największych poświęceń, z drugiej zupełnie zrozumiały, ludzki strach, zwłaszcza w warunkach, w których uroda jest wysoko ceniona, w których panuje kult młodego, jędrnego ciała bez skazy. Choć właśnie to „skazy” są najpiękniejsze, zwłaszcza te, które są śladem miłości. 

1

Fot. flickr.com

Trudno się z tymi wszystkimi zmianami pogodzić, jedne da się naprawić, inne trzeba zaakceptować. Kobiety spodziewają się przybierania na wadze, rozstępów, cellulitu, nudności na początku ciąży, choć są i takie reakcje ciała, na które zupełnie nie są przygotowane, o których nikt im wcześniej nie mówił. Od chwili zapłodnienia hormony w organizmie matki mają za zadanie wspierać płód. Zmiana ich stężenia odbija się na nastrojach, odpowiada za wspomniane nudności i zawroty głowy, zwiększone zmęczenie lub przypływ energii. Na rzut hormonów ciało może zareagować w nieprzewidywalny sposób – dotąd gładka skóra stanie się szorstka, pojawić się może trądzik lub wręcz przeciwnie – kłopoty skórne miną. Wiele kobiet boryka się zwypadaniem włosów, na co ma wpływ zwiększona ilość estrogenów w organizmie, dzięki którym niemal od samego początku ciąży następuje przygotowanie piersi do karmienia dziecka. Zwiększona ilość progesteronu z kolei wpływa negatywnie między innymi na mięśnie Kegla, powodując większe parcie na pęcherz – dlatego warto je ćwiczyć, tym bardziej, że czym dziecko będzie większe, tym większe obciążenie dna miednicy, które może nasilić problemy. Ten hormon może też powodować kłopoty żołądkowe – niestrawność, wzdęcia, zaparcia. Odpowiada również za zmiany pigmentacyjne, na przykład ciemniejsze zabarwienie brodawek, warg sromowych czy pojawienie się w II trymestrze linea negra, czyli pionowej ciemnej kreski biegnącej przez środek brzucha. 

3

Fot. flickr.com 

Początkowo przy zdrowej diecie i zachowaniu dotychczasowych porcji raczej nie powinno być kłopotów z nadmiernym przybieraniem na wadze (zwłaszcza na końcowym etapie ciąży, kiedy tycie następuje szybko, może doprowadzić do rozstępów). Często przez trzy pierwsze miesiące, kiedy wiele kobiet zmaga się z nudnościami, następuje wręcz spadek wagi. Tak więc rosnący brzuszek to przede wszystkim efekt powiększania się macicy i płodu. Im silniejsze mięśnie brzucha, tym zwykle później widać oznaki ciąży. Szybko jednak mogą się pojawić inne. Na przykład niebieskie żyłki na klatce piersiowej, brzuchu, które znikają niedługo po porodzie. Czerwone linie, czyli pajączki naczyniowe (teleangiektazje) zwykle występują na udach. Za ich wystąpienie odpowiada zwiększona objętość krwi, która wywiera nacisk na ściany naczyń krwionośnych. Dzieje się tak pod wpływem hormonów, predyspozycji genetycznych. Aby powstrzymać ich występowanie warto zadbać o obecność w pożywieniu witaminy C, która uszczelnia i wzmacnia żyły. Od nieestetycznych pajączków znacznie groźniejsze są żylaki (w tym żylaki odbytu, czyli hemoroidy), które mogą pojawić się z podobnych powodów, a którym sprzyja też zwiększająca się masa ciała i większy ucisk na jego dolne partie. Dlatego, o ile nie ma przeciwwskazań, dobrze włączyć do codziennej aktywności ćwiczenia poprawiające krążenie w nogach. 

4

Fot. flickr.com

Aktywność fizyczna to temat, który budzi dyskusje. Sprawne ciało, silne mięśnie ułatwiają poród. Dobrze byłoby mieć przygotowane pod tym względem ciało, kiedy zachodzimy w ciążę. Wykonywanie ćwiczeń w jej trakcie budzi obawy, zdania są podzielone. Lekarze zalecają ruch, o ile ciąza nie jest zagrożona. Polecane są zwłaszcza takie aktywności jak joga, zajęcia ruchowe w szkole rodzenia, pływanie, aqua areobik.

Aktywność fizyczna to bardzo szerokie pojęcie. Gdy pacjentki pytają mnie, czy muszą z czegoś zrezygnować od razu dopytuję o konkretne dyscypliny, które mają na myśli. Ten temat powinien być poruszony czy to przez lekarza, czy przez pacjentkę. Niestety z badania Zdrowa ONA przeprowadzonego na zlecenie producenta preparatu Folik wynika, że tylko ok. 7% kobiet ma zamiar zapytać lekarza o zalecenia dotyczące wysiłku fizycznego w ciąży. To bardzo mało, gdyż warto wyjaśnić, czy można nadal utrzymywać swoją aktywność, czy też musimy ją ograniczyć. W prawidłowo przebiegającej ciąży kobieta powinna być aktywna fizycznie, gdyż to poprawia jej samopoczucie i przygotowuje do wysiłku podczas porodu. Jeżeli mamy zamiar zadbać o swój wygląd to aktywność fizyczna rozwiązuje problem nadwagi po porodzie, „obwisłego brzucha” i nadmiaru tłuszczu na pośladkach i udach. Najlepiej gdy konsultujemy zakres ćwiczeń z instruktorem lub lekarzem. Niestety są również przypadki, w których ciąża jest zagrożona, a co za tym idzie, nawet najmniejszy wysiłek jest przeciwwskazany mówi ekspert programu „Zdrowa ONA”, dr n. med. Grzegorz Południewski.

5

Fot. flickr.com

9 miesięcy pełnych różnych zmian można jakoś przetrwać, jednak po porodzie pojawia się presja, aby jak najszybciej doprowadzić ciało do porządku, wrócić do formy. Trzeba dać sobie jednak trochę czasu, bo organizm zmęczony porodem i nowymi obowiązkami, w tym obciążającym karmieniem piersią, nie zareaguje pozytywnie na kolejną porcję wysiłku, na przykład na trening na siłowni. Potrzeba mniej więcej sześciu tygodni, aby móc podjąć zwiększony wysiłek fizyczny. Generalnie okres połogu, czyli od 6 do 8 miesięcy, przeznaczony jest na to, aby organizm kobiety po porodzie wrócił do stanu sprzed ciąży. W tym czasie następuje zwijanie się macicy, przywrócenie cyklu miesiączkowego, mogą pojawiać się różne dolegliwości budzące niepokój, zawsze warto je konsultować z lekarzem. Do 4 tygodni po porodzie może na przykład występować wydzielina z pochwy, która jest efektem oczyszczania się dróg rodnych. Ze zwijaniem się macicy związane są bóle brzucha, tzw. skurcze połogowe. Do tego problemy z popuszczaniem moczu, zaparciami, nadmierną potliwością. Większość tych dolegliwości powinna dość szybko ustąpić, niektóre będą jednak wymagały medycznego wsparcia.

Przede wszystkim każda kobieta powinna pojawić się na wizycie kontrolnej u ginekologa ok. 6 miesięcy po porodzie. Jeżeli jednak zauważa jakieś niepokojące objawy, np. bardzo silne i wciąż nasilające się bóle brzucha, zasinienia i wysięki w okolicy rany czy temperaturę powyżej 38°C, powinna niezwłocznie przyjść do lekarza – mówi dr n. med. Południewski.

Niektóre kobiety ze zdziwieniem odkrywają, że ich stopy zwiększają swój rozmiar. To, co w ciąży zrzucały na karb słabszego krążenia powodującego opuchlizę, okazuje się nieodwracalną zmianą. Pod koniec ciąży rozluźnieniu ulegają mięśnie miednicy w celu przygotowania tego obszaru do porodu. Wtedy też może nastąpić rozluźnienie mięśni w innych partiach ciała. Dochodzi do tego przyrost wagi i stopy mogą się wydłużyć oraz spłaszczyć. Trzeba więc być przygotowanym na ewentualną wymianę butów.

Czy warto przez to wszystko przechodzić? Kobietom tak trudno zaakceptować dziś swoje ciało, a po porodzie trzeba zaczynać wszystko od nowa. Jednak warto. Trzeba się przekonać dosłownie na własnej skórze. Pamiętać, że każda blizna po cesarskim cięciu, każdy rozstęp to może być najpiękniejszy ślad, ślad nowego życia. Z takich śladów można być dumnym, takie ślady powinno się afirmować a nie wstydliwie zakrywać. Nasze ciało to nasza historia. Nie dajmy jej sobie odebrać.

PS. Za tydzień wybierzemy najlepsze kosmetyki dla przyszłych mam. Takie, które pomagają pielęgnować skórę w trakcie ciąży i na pewno nie zaszkodzą. 

6

Okładka albumu zawierającego zdjęcia kobiet po porodzie – materiały prasowe