Przyczyn, dla których skutecznie zniechęcamy się do regularnych badań jest wiele. Jednak najczęstszą jest odczuwanie dyskomfortu czy fizycznego bólu podczas takich kontroli. Naukowcy znaleźli już proste rozwiązanie tego problemu.

Osoby cierpiące na cukrzycę muszą sprawdzać poziom glukozy nawet kilka razy dziennie. Do tego metoda polegająca na pobieraniu za pomocą igły małej próbki krwi nie należy do najprzyjemniejszych. W związku z tym pacjenci często unikają samodzielnych badań, a badacze szukają mniej inwazyjnych metod kontrolujących nasze zdrowie. Jedną z nich okazało się tanie i wszechstronne rozwiązanie. Amay Bandodkar i studenci z pracowni Nanoinżynierii profesora Josepha Wanga w Jacobs School od Engineering w San Diego wynaleźli tymczasowy tatuaż za pomocą którego można monitorować poziom glukozy we krwi. To elastyczne urządzenie, przypominające tatuaże-naklejki dla dzieci, złożone z wzorzystych elektrod drukowanych na transparentnym papierze. Za pomocą czujnika i łagodnego prądu elektrycznego, które wywołuje uczucie delikatnego mrowienia trwającego ok. 10 sekund, będzie można nie tylko odczytać dane z badania, ale przesłać je automatycznie do swojego lekarza. Obecnie tatuaż może przetrwać dzień, a jego cena wynosi zaledwie kilka centów. Dzięki tak łatwej dostępności naukowcy mają szansę uzyskać dane z szerszej populacji, dzięki temu dowiedzą się więcej na temat przyczyn i ewentualnego zapobiegania cukrzycy. Choroba dotyka setki milionów ludzi na całym świecie, będąc jedną z głównych przyczyn zgonów i niepełnosprawności na ziemi. Ponadto, kolejne doświadczenia nad metodą pokazują możliwość monitorowania innych chorób, a także szansę na alternatywną aplikację leków.

1

Fot. mat. promo.