Strach przed ciążą, porodem, posiadaniem dziecka. Irracjonalne? A może to nic takiego? Czym właściwie jest tokofobia i jak może utrudnić życie przyszłej mamie?

Posiadanie dziecka wciąż wydaje się naturalną sprawą, choć coraz więcej z nas rodzicami zostaje zdecydowanie później. Mężczyźni boją się odpowiedzialności, kobiety w pierwszej kolejności ciąży i porodu, a także zmian zachodzących w ciele, bólu, zwłaszcza jeśli nasłuchały się nieprzyjemnych historii z porodówki od matek, sióstr, koleżanek. Do tego szpital: igły, strzykawki, różne dolegliwości, czyli wielka niewiadoma – to może budzić lęki. Jednak mimo tego większość kobiet decyduje się na macierzyństwo i związane z nim trudy. Są jednak takie kobiety, które tak się boją odmiennego stanu i porodu, że są gotowe zrezygnować z posiadania dziecka lub w ogóle nie odczuwają takiej chęci. Zjawisko to dotyka od 8 do 13% kobiet i nosi nazwę tokofobia. Według British Journal of Psychiatry pierwsze przypadki tej fobii udokumentowano dopiero kilka lat temu, wcześniej ją lekceważono i mało wiedziano na jej temat.

1

Tokofobia może być pierwotna i często rozwija się już w okresie dojrzewania, na przykład na podłożu opowieści bliskich kobiet o ich traumatycznych przeżyciach porodowych. Również pokazywanie porodów przez media może wywrzeć tak mocny wpływ na kobiecą psychikę, że uczucie lęku będzie się pojawiało zawsze na myśl o ciąży, niezależnie od chęci posiadania dzieci lub jej braku. Również traumatyczne przeżycia seksualne z młodości mogą sprzyjać temu zaburzenia. Wtórna tokofobia dotyczy kobiet, które już doświadczyły trudów porodu, nie otrzymały pomocy po związanym z nim szoku pourazowym, poroniły, dokonały aborcji. Tokofobia może być też powiązana z ogólnym lękiem przed szpitalem, zabiegami medycznymi i niechęcią do dotykania ciała przez obce osoby. 

3

Mimo tokofobii część kobiet decyduje się na zajście w ciążę, choć u niektórych kończy się ona jednak aborcją, przedwczesnym porodem spowodowanym dużą ilością stresu lub cesarskim cięciem, które ma być sposobem na zminimalizowanie niepokoju związanego z rodzeniem siłami natury. Współczesne techniki psychoterapeutyczne i nowoczesne środki farmakologiczne z powodzeniem pomagają w radzeniu sobie z tokofobią. Przede wszystkim należy sobie uświadomić problem. Nie bagatelizować go i zawczasu udać się do specjalisty, najlepiej zanim zaczniemy starać się o dziecko. Pójście na żywioł, licząc, że zmiany hormonalne zachodzące w organizmie w czasie ciąży ułatwią pozbycie się wszelkich obaw, w przypadku tego typu zaburzeń lękowych nie są skuteczne. Dużym problemem bywa nie tylko paraliżujący strach przed porodem objawiający się atakami paniki, szybszą pracą serca, koszmarami i bezsennością, lecz także dyskomfort psychiczny i fizyczny związany z odczuwaniem ruchów dziecka i innymi ciążowymi dolegliwościami. Dopiero terapia przeprowadzona odpowiednio wcześniej i dobre przygotowanie się do ciąży i porodu (znalezienie przyjaznej położnej oraz dobrego lekarza, którzy zrozumieją lęki i wspomogą), pozostawanie pod opieką psychologa i duża dawka relaksu, mogą sprawić, że w zasadzie będzie to przyjemny a nie traumatyczny okres.

4 

Kadry z filmu Dziecko Rosemary w reżyserii Romana Polańskiego materiały prasowe