Kto ma rację? Obrazić się? Wybaczyć? Przeprosić? Kiedy jakiś problem nie daje nam spokoju, najlepiej zapytać o radę. Najlepiej – nieznajomych. Tu pomoże aplikacja Koko.

W trudnych sytuacjach przyjaciele często chcą nas chronić i nie zdecydują się na szczerą odpowiedź. Albo to właśnie z nimi weszliśmy w konflikt i nie mamy się do kogo zwrócić. W takiej sytuacji dobrze zasięgnąć rady u osób kompletnie obiektywnych, bo nieznanych. Zamiast wyżalać się na forach internetowych, gdzie zje nas hejt, albo postować żenujące wywody na portalach społecznościowych, zalogujcie się na itskoko.com. Aplikacja Koko zapewnia całkowitą anonimowość, informację zwrotną od osób, które potrafią się identyfikować z naszymi problemami, wypowiedzi, które pomogą nam zmienić perspektywę. Często wyolbrzymiamy własne kłopoty, nie umiejąc znaleźć wyjścia z sytuacji – racjonalna wskazówka okazuje się wtedy nader pomocna. W Koko czekają na nas ludzie, którzy bezinteresownie wyrażają swoje zdanie w sposób wspierający, serdeczny i zaangażowany. Prawdziwa oaza życzliwości w Internecie.

2 2

Koko ma redukować stres i uspokoić chaotyczne myśli. Za projektem stoi Rob Morris, psycholog zajmujący się zagadnieniem wsparcia grupowego. Bazując na takich formach pomocy jak Anonimowi Alkoholicy oraz internetowego wsparcia, którego doświadczył, gdy uczył się kodować, postanowił zaaranżować grupę pomocy zdrowia psychicznego. Inteligencja wspólnoty polega na różnorodności interpretacji – gdy jesteśmy zestresowani swoim problemem, trudno nam zmienić tor myślenia i fiksujemy się na najbardziej negatywnych scenariuszach. Morris z początku skupił się na działaniu internetowych relacji na depresję, a później poświęcił się badaniom nad codziennym stresem. Chodzi o problemy w szkole, pracy, związkach czy domu.

Użytkownik w paru zdaniach ma opowiedzieć o swojej rozterce i przedstawić najgorszy scenariusz, który przychodzi mu do głowy – ten sposób postępowania zakorzeniony jest w psychologii pozytywnej. Po tym, jak już wypowiedź jest opublikowana, inni mogą ją zobaczyć, przesuwając teksty niczym zdjęcia na Tinderze. Jeśli umiemy coś doradzić – do dzieła. Wystarczy kliknąć przycisk Help rethink this (pomóż to przemyśleć) i ewentualnie skorzystać ze wskazówek typu „jakie są bardziej optymistyczne pomysły?”, by skonstruować swoją odpowiedź. Co więcej, same odpowiedzi mogą być „podbijane”, by były bardziej widoczne, jeśli inni sądzą, że to celna podpowiedź. Zarówno komentarze, jak i same problemy są moderowane, więc nie spotkamy się tu ze znęcaniem się czy wyzwiskami. Jak twierdzi Morris, największą zaletą Koko jest właśnie dawanie rad, a nie ich otrzymywanie – wtedy to ćwiczymy się w rozwiązywaniu problemów i wychodzeniu ze stresujących sytuacji.

3

Fot. unsplash.com, itskoko.com