I bóg stworzył kobietę. Nie po to, by poddańczo wywiązywała się z obowiązków i milczała jak nieśmiałe dziecko. Stworzył ją, by dominowała, manipulowała, kręciła, nęciła i ruszała na słowne i dosłowne batalie. Ten bóg to kino.

Femme fatale odpalająca kolejnego papierosa, wydmuchująca dym unoszący się mgliście nad jej perfekcyjnie wymalowaną twarzą o ostrych rysach. Wojowniczka, bohaterka komiksów, dziewczyna, która jednym spojrzeniem obezwładnia otaczających ją mężczyzn. Silna – często zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Nieraz kontrowersyjna, wredna, wyrachowana. Kobieta dominująca – uwielbiana przez kino, świadoma swojego seksualnego potencjału, dążąca do celu po trupach. W tym miesiącu na łamach enter the ROOM mówimy o wysokich obcasach jako synonimie bezkompromisowej kobiecości oraz siły tak zwanej słabszej płci. Mówimy więc i o tych wszystkich momentach, gdy na ekranie to kobiety miały władzę w garści. Które filmowe bohaterki zapisały się w historii kina jako te najbardziej dominujące? Które aktorki ugruntowały swoją pozycję dzięki rolom silnych, nieokiełznanych kobiet, nierzadko takich z morderczymi popędami? I jak do tego miały się kostiumy filmowe, które budowały symbolikę i dodawały wymowności kreowanym przez reżyserów postaciom? Pokazujemy kobiety, którym lepiej nie podpadać.

 

Michelle Pfeiffer jako Selina Kyle/ Kobieta-Kot, Powrót Batmana, reż. Tim Burton (1992)

Opinający ciało lateks, zakrywająca twarz maska. Kobieta-kot według Tima Burtona jest równie pociągająca, co dwulicowa i niebezpieczna. Strój Pfeiffer był prezentowany między innymi na wystawie w nowojorskim Metropolitan Museum.

5

 

Charlotte Rampling jako Lucia Atheron, Nocny portier, reż. Liliana Cavani (1974)

Fetysz i naziści. Rola Rampling zelektryzowała opinię publiczną. Lucia teoretycznie jest ofiarą, ale jej relacja z katem wcale nie jest oczywista. Bohaterka poddaje się sadomasochistycznej grze, ale i sama ją współtworzy.

9

 

Marlene Dietrich jako Amy Jolly, Maroko, reż. Josef von Sternberg (1930)

Uzbrojona w męski strój Dietrich miała olbrzymią siłę rażenia i lubiła szokować zarówno na ekranie, jak i poza nim. W Maroko aktorka wciela się w piosenkarkę kabaretową. W jednej ze scen po skończonym wystepie całuje w usta siedzącą przy stoliku kobietę. To pierwsza scena lesbijska w historii kinematografii.

8

 

Sharon Stone jako Catherine Tramell, Nagi instynkt, reż. Paul Verhoeven (1992)

Przesłuchanie Tramell, pisarki-zabójczyni, to jedna z najbardziej znanych scen w historii kina. Erotyczny thriller budził konsternację jeszcze zanim został nakręcony. Z roli Tramell zrezygnowały Meg Ryan, Kim Basinger i Melanie Griffith. I tak na naczelną femme fatale lat 90. awansowała Sharon Stone.

1

 

 Brigitte Bardot jako Juliete Hardy, I Bóg stworzył kobietę, reż. Roger Vadim (1956)

Juliete jest równie piękna, co dzika. Przypomina nieoswojone stworzenie, nie myśli o konsekwencjach, po prostu działa. Ten film zrobił z Bardot boginię kina, a z Vadima rozwodnika, gdyż Bardot, jego ówczesna żona, zakochała się na planie w swoim filmowym partnerze. 

2

 

Tura Satana jako Varla, Faster, Pussycat! Kill! Kill!, reż. Russ Meyer (1965)

Death Proof Tarantino to tylko odpowiedź na film Meyera z lat 60. Ocierający się o kicz, kultowy już Faster (...) to historia trzech striptizerek. Jedna z nich, grana przez Satanę, zabija nieznanego mężczyznę na oczach jego dziewczyny. U Meyera nie brak brutalności, wulgarności, seksu i kobiet, które nie dadzą sobie w kaszę dmuchać.

4

 

Rita Hayworth jako Gilda, Gilda, reż. Charles Vidor (1946)

Kto nie zna sceny, w której Gilda śpiewa i prowokuje dawnego kochanka ostentacyjnie zdejmując rękawiczkę, niech żałuje. Nie było chyba na ekranie lepszej femme fatale. Rita Hayworth była w swej roli aż tak dobra, że odbiło się to negatywnie na jej życiu prywatnym. Wyjaśniała swoje niepowodzenia sercowe mówiąc: mężczyźni idą do łóżka z Gildą, a budzą się ze mną.

7

Fot. samefacts.com, doctormacro.com, youtube.com