Twarz umyjesz błotem, włosy i brodę – węglem. Naskórek zetrzesz wulkaniczną lawą. Męska pielęgnacja nabiera charakteru. Sprawdźcie, co musi znaleźć się na waszej półce w tym sezonie.

Według badania zleconego przez nową polską markę kosmetyczną ZEW for Men aż 56% ankietowanych mężczyzn twierdzi, że wygląd zewnętrzny ma dla nich duże znaczenie. Sporządzony na podstawie badania raport pt.: „James Bond czy drwal z lasu?” pokazuje, że męska pielęgnacja już dawno przestała być niszową nowinką, a mężczyźni traktują ją nie tylko jako inwestycję, ale również jako czystą przyjemność. Słowo „czysty” nie zostało tu użyte przypadkowo. Zapytani o definicję „prawdziwego faceta”, aż 42% wśród badanych odpowiedziało, że prawdziwy mężczyzna ma ładnie pachnieć i być czysty. Z raportu dowiadujemy się również, że mężczyźni stali się bardziej samodzielni w kwestii wyboru kosmetyków. Kupują je sami, coraz więcej o nich wiedzą, przywiązują się do sprawdzonych marek. Sami też umawiają się na wizytę w męskim spa czy u barbera, gdzie odwiedziny stały się męskim rytuałem. Dbałość o własny wygląd wśród polskich mężczyzn może nie osiąga jeszcze tak szalonego wymiaru jak np. w Korei Południowej, gdzie każdy facet nosi w torbie specjalnie dobrany krem BB, a hitem na odzyskanie młodzieńczego wyglądu jest maska ze ślimaka, ale wykroczyliśmy już zdecydowanie poza nudny zestaw: pianka do golenia, dezodorant i mydło w kostce. Choć akurat to ostatnie przeżywa obecnie prawdziwy renesans.

W ofercie pojawiają się produkty sygnowane dopiskiem for men, które nigdy wcześniej nie gościły na męskich półkach perfumerii. Maseczki, peelingi, toniki, sera, ale także korektory i lakiery do włosów, odpowiednio przystosowane do męskich wymogów, z powodzeniem znajdują coraz większe grono entuzjastów. Jako efekt ogromnej mody na zarost i lumberseksualny trend mężczyźni mają też do wyboru całe zastępy kosmetyków do mycia, pielęgnowania i układania brody i wąsów oferowane przez wyspecjalizowane beardshopy. Do głosu dochodzą też coraz ciekawsze składniki. Facetów w kosmetykach nie kręcą raczej kwiatki i olejki. To musi być coś mocniejszego i zdecydowanie męskiego. Węgiel, błoto i lawa pobudzają męską wyobraźnię, a jednocześnie okazują się dobroczynne dla skóry i włosów. Odświeżający i oczyszczający węgiel drzewny z Bieszczad znajdziemy w kolekcji ZEW for Men, która zawiera cztery mydła – do golenia, mycia brody, włosów oraz skóry. Twarzą tej nowatorskiej marki został popularny bloger modowy – Ekskluzywny Menel. Jak węgiel, to oczywiście Śląsk. Sadza Soap to inna młoda polska marka oferująca czarne mydło glicerynowe z aktywnym węglem do złudzenia przypominające węglową bryłkę. Ofertę uzupełniają szampon, peeling do ciała i żel pod prysznic. Węgiel drzewny został wykorzystany również w idealnej dla mężczyzn linii kąpielowej marki Origins. Linia Clear Improvement zawiera oczyszczającą maskę, żel pod prysznic, mydło i gruboziarnisty scrub do ciała. W peelingu do twarzy marki Bioeffect znajdziemy natomiast kawałeczki mikrokrystalicznej islandzkiej lawy. Jeśli nie boicie się błota, idealnym kosmetykiem do oczyszczania męskiej skóry okaże się pianka do mycia SuperCleanse marki Glamglow. Błoto zawarte w produkcie zmienia się w kontakcie z wodą w pianę. Efekt? Dogłębnie oczyszczona i zmatowiona cera. Uwaga na białe kafelki w łazience! To błoto jest naprawdę czarne!

2

Twarz i ciało: 1.Lab Series, Future Rescue Repair Serum 50ml/239zł (Douglas); 2.Integrall, All-In-One Face Care For Men 50ml/560zł; 100ml/960zł (SHE/S A RIOT); 3. Rodial, Super Acids x-treme hangover mask 75ml/210zł (GaliLu); 4.Tom Ford For Men, Concealer 2,3gr/ 185zł (Douglas); 5. Origins, Clear Improvement Purifying Charcoal Body Scrub 150ml/135zł (Sephora); 6. Biotherm Homme, Force Supreme Youth Architect 50ml/289zł; 7. Sadza Soap, mydło glicerynowe 135g/25zł; 8. Glamglow, SuperCleanse Oczyszczająca Pianka 150gr/149zł; 9. Bioeffect, Volcanic Exfoliator 60ml/185zł (Quality); 10. Kiehl’s, Facial Fuel Heavy Lifting Eye Repair 14ml/125ml

Czystość mamy już odhaczoną. Pora na pielęgnację. My, mężczyźni, mamy w kwestii pielęgnacji skóry podwójne szczęście. Po pierwsze: procesy starzeniowe zachodzą w naszej skórze później niż u kobiet. Jednak kiedy już zmarszczki zaczną się pojawiać, nie stanowią one aż tak dużego problemu. Zmarszczki u faceta są o wiele bardziej akceptowalne, co więcej, twierdzi się, że dodają mu charakteru i… męskości. Nie wiemy, czy to sprawiedliwy osąd, ale fakt pozostaje faktem. Istnieją jednak rzeczy, które na męskiej twarzy zdecydowanie nie wyglądają dobrze. Świecąca, przetłuszczona skóra, obwisłe za sprawą grawitacji rysy oraz szara, zmęczona cera z podkrążonymi oczami to główni wrogowie dobrego męskiego wyglądu. Dobrze więc postawić na trzy ukierunkowane działania: zmatowienie, dodanie energii i ujędrnienie rysów. Do tego ostatniego właśnie stworzony został najnowszy korygujący specyfik marki Biotherm HommeForce Supreme Youth Architect. O delikatną okolicę oczu zadba Facial Fuel Heavy Lifting Eye Repair amerykańskiej marki Kiehl’s, który zwalcza trzy podstawowe problemy – utratę jędrności, zmarszczki i cienie. Dobry wygląd cery w przyszłości możesz osiągnąć, stosując już dziś nowe serum Lab SeriesFuture Rescue Repair. Zadaniem serum jest dostarczenie skórze ultraskondensowanej ilości dobroczynnych składników i zrobienie tego szybko. Serum aplikujemy z reguły pod krem, z wyjątkiem cer ze skłonnością do przetłuszczania, gdzie można go używać samodzielnie. Warto też poznać kosmetycznych zawodników do zadań specjalnych. Z efektem zupełnie nie-twarzowego kaca poradzi sobie w mig przepełniona kwasami maseczka x-treme hangover mask marki Rodial. Na codzienne niedoskonałości doskonale sprawdzi się natomiast nowy korektor z linii Tom Ford for Men. Nie należy się bać tego kosmetyku. Świetnie koryguje cienie pod oczami, wypryski, przebarwienia i zacięcia. Kluczem jest tu właściwa aplikacja – produkt wklepujemy (nie rozcieramy) palcem we wcześniej dobrze nawilżoną skórę. Mężczyźni to często wielozadaniowcy, co ma odzwierciedlenie w kosmetykach, jakie wybierają. Przełomowy preparat, który właśnie pojawił się na polskim rynku z pewnością trafi w ich gusta. Lata badań zjawiska starzenia hormonalnego doprowadziły francuskiego dermatologa Didiera Rase’a i jego grupę naukowców do odkrycia pierwszej molekuły o prewencyjnym i przeciwstarzeniowym działaniu zarezerwowanym ekskluzywnie dla mężczyzn. Zawarta w płynnym preparacie Integrall molekuła PHYTO-ANDROZYME® zwalcza enzymatyczny rozpad testosteronu odmładzając skórę, a dodatkowo nawilża ją, stymuluje, regeneruje i łagodzi. Ta sama unikalna cząsteczka zastosowana została w stymulująco-regeneracyjnym preparacie do włosów tej samej marki.

Włosy, a w ostatnich latach również broda i wąsy, stanowią dopełnienie dobrego looku zadbanego mężczyzny. Mężczyzna lumberseksualny – miejski drwal w kraciastej koszuli – regularnie przycina brodę u barbera, a w międzyczasie myje ją specjalnym szamponem w płynie lub w kostce, odżywia olejkiem, czesze specjalnym kartaczem i stylizuje pomadą. Według angielskiego eksperta trendów z Ruffians BarbersAdama Brady’ego – brody nadal będą w trendzie w 2016 roku. Obok nich modne staną się wąsy solo i, co jest nowością, bokobrody. Zarost na twarzy doskonale współgra z dłuższymi lub całkiem długimi fryzurami. Właściciele slick backs (dłuższe włosy zaczesane do tyłu), man buns (męskie koki) i man ponytails (męskie kucyki) mogą być więc spokojni. Te stylizacje wciąż będą dobrze widziane. Z nowości eksperci zapowiadają nadejście męskich warkoczy. Wśród kosmetyków do stylizacji włosów dla facetów naszą uwagę zwrócił męski lakier marki Wella, który, zgodnie ze swoją nazwą – Invisible Control – zapewnia dyskretną i matową kontrolę fryzury przez cały dzień. Najnowszy krem do stylizacji włosów od Kevina Murphy’ego Free Hold – dodaje natomiast włosom zdrowego połysku i pozwala na stworzenie artystycznego nieładu. Kosmetyki tej amerykańskiej marki słyną ze stosowania jedynie organicznych składników oraz pięknych, naturalnych zapachów. W przypadku Free Hold twórcy przeszli samych siebie. Ta pasta pachnie jak najlepsze męskie perfumy. Uwielbiamy!

1

Włosy i broda: 1. ZEW for Men, mydło do włosów, 85ml/24,99zł; 2. Kevin Murphy, Free Hold pasta do układania włosów 100g/119zł (hair2go.pl); 3. Wella, SP Invisible Control Hairspray 300ml/69zł; 4. Tom Ford for Men, Oud Wood Conditioning Beard Oil 30ml/215zł (Douglas); 5.OAK, kartacz do brody i wąsów 128zł (manspace.pl); 6. Brighton Beard Company, szampon w kostce do mycia brody i wąsów 100ml/55zł (Spearside); 7. Integrall, All-In-One Hair Care For Men 100ml/700zł (SHE/S A RIOT); 8. Brooklyn Soap Company, szampon do mycia brody 250ml/117zł (Nap); 9. Penhaligon’s, Bayolea Olejek do golenia i pielęgnacji brody 100ml/235zł (Quality oraz GaliLu); 10. Penhaligon’s, Bayolea Moustache Wax 7g/45zł (Quality oraz GaliLu)

Chyba nigdy wcześniej mężczyźni nie mieli tak dużego wyboru kosmetyków przeznaczonych wyłącznie dla nich. Ta fala urodowej emancypacji sprawia, że dbanie o swój wygląd przestaje być postrzegane w kategoriach czegoś niemęskiego, wręcz przeciwnie – przybiera formę męskiego rytuału. Oczywiście granice wyznacza sobie każdy z nas – niektórym wystarczy dobry krem i olejek do brody, inni sięgną również po maskę i korektor. Ostateczny cel jest jeden – sprawiać przyjemność sobie i otoczeniu. A na koniec ostrzeżenie – miejscy drwale, miejcie się na baczności! Łowcy trendów donoszą, że już całkiem niedługo może was zdetronizować nowy typ faceta – gładkolicy Prince Charming czyli mężczyzna księcioseksualny. Możliwe więc, że wkrótce wszyscy będziemy stosować maseczki ze ślimaka. Czas pokaże. A może książę będzie nosił brodę?

Fot. Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM