Jedna z najważniejszych postaci literatury francuskiej, autorka serii książek o Klaudynie, dla której pisanie stało się formą niezależności. Colette nauczyła inne kobiety śmiało opowiadać o erotyzmie. Miała do tego pełne prawo, bo jej życie obfitowało w seksualne przygody i jest idealnym materiałem filmowym. Do jej roli typowana jest Keira Knightley.

Rok 2016 rozpoczął się lawiną zapowiedzi filmów biograficznych. Czekamy z niecierpliwością na produkcję o projektancie Aleksandrze McQueenie czy Michaelu Jacksonie, którego zagra Joseph Fiennes. Z kolei Zosia Mamet znana z serialu Dziewczyny wcieli się w Patti Smith w produkcji opowiadającej o życiu fotografa Roberta Mapplethorpe’a

Teraz poruszenie wywołała wiadomość, że producenci filmu Carol, który na ekranach naszych kin pojawi się w marcu, przygotowują filmową biografię Sidonie-Gabrielle Colette a do jej roli chcą zaangażować Keirę Knightley, którą kochamy za kreacje w Pokucie, Niebezpiecznej metodzie czy komedii Zacznijmy od nowa, gdzie przyćmiła samego Adama Levine’a, objawiając swoje zdolności wokalne.

Według producentów brytyjska aktorka ze swoją nieco drapieżną urodą i charyzmą idealnie nadaje się do roli wyzwolonej seksualnie pisarki, która była przy okazji bardzo twórczą i przedsiębiorczą kobietą, a dziś jest postacią niemal kultową (Truman Capote napisał o niej opowiadanie, śpiewano o niej piosenki). Colette urodziła się w 1873 roku, czyli w belle époque, przeżyła obie wojny światowe, świetnie adaptując się do nowych warunków. Na swoją pozycję wpływowej, a przy okazji często skandalizującej, pisarki ciężko pracowała. Jej pierwszy mąż Henry Gauthier-Villars znany jako Willy przypisywał sobie autorstwo tworzonych przez nią książek o Klaudynie. Dopiero kiedy się rozwiedli i Colette zaczęła wydawać pod swoim nazwiskiem, prawda wyszła na jaw. Choć pisarka nigdy też nie ukrywała, że godziła się na taką sytuację, bo była szczerze zafascynowana starszym od niej mężem, który podsuwał jej lektury i dopingował do pisania. Oprócz tego zajęcia miała też własne salony piękności czy kosmetyki sygnowane swoim nazwiskiem. Była nie tylko emancypantką, ale kimś w rodzaju dzisiejszej celebrytki i zarazem przedstawicielką paryskiej bohemy.

Zdjęcia do Colette w reżyserii Washa Westmorelandamają się rozpocząć w maju tego roku.

Opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM