Ingrid Bergman, zmysłowa aktorka, gwiazda Casablanki, fanka filmów Roberto Rosselliniego. Nie miała problemu, żeby napisać niczym zwyczajna fanka do swojego mistrza i nieśmiało zaoferować swoje aktorskie usługi. To miłość na wulkanie, która zaczęła się od słów skreślonych na papierze. 

Rok 1949. Ingrid Bergman oszołomiona po seansie filmu Rosselliniego Rzym, miasto otwarte, bez wahnia napisała do niego. Reżyser oczywiście znał dokonania aktorki i wkrótce zaproponował jej rolę w Stromboli, ziemi Boga. Gwiazda zostawiła w Stanach męża z córką i ruszyła do Włoch na plan produkcji, gdzie wybuchł słynny romans. Rossellini także był zajęty, miał żonę, ale nie mógł się oprzeć Ingrid. Po zdjęciach wrócili do Rzymu jako para, oczekując na przyjście wspólnego dziecka. Jak to zwykle bywa w świecie podwójnych standardów, a zwłaszcza w purytańskiej Ameryce, to aktorka jako kobieta była tą złą, która rozbiła za jednym zamachem dwie rodziny, i to jej opinia najbardziej ucierpiała na skandalu, który wywołał jej związek z włoskim reżyserem. Dziwka, szmata i inne tego typu określenia padały pod jej adresem, a ona nie mogła zrozumieć tego, że ludzie wchodzą z butami w jej życie prywatne, które tak bardzo starała się oddzielić od pracy. Namiętność i wzajemna fascynacja nie zapewniły jednak sukcesu ani ich relacji, ani wspólnym filmom. Rozstanie z Rossellinim po kilku latach było dla Bergman wybawieniem – wróciła do Hollywood i wreszcie mogła grać u innych reżyserów, dostała kolejnego Oscara za rolę w Anastazji i uznała, że jej przeznaczeniem i najlepszym kochankiem jest po prostu show-biznes. 

roberto rossellini ingrid bergman love letters

Drogi Panie Rossellini,

Widziałam Pański filmy „Rzym, miasto otwarte” i „Paisę”, które bardzo mi się podobały. Gdyby potrzebował Pan szwedzkiej aktorki, która bardzo dobrze mówi po angielsku, niemiecki pamięta słabo, z francuskiego jest kiepska, a po włosku zna tylko „Ti amo”, to chętnie przyjadę i zrobię z Panem jakiś film. 

Ingrid Bergman

 

Właśnie otrzymałem Twój list, który mnie poruszył, przybywając w dniu moich urodzin jako najlepszy prezent. Przysięgam, że to absolutna prawda, że marzyłem, aby zrobić z Tobą film i od tego momentu będę robił wszystko, co możliwe, aby do tego doprowadzić. Wkrótce napiszę do Ciebie długi list, w którym przedstawię moje pomysły.

Proszę przyjąć ode mnie wyrazy podziwu i wdzięczności zarazem oraz oczywiście serdeczne pozdrowienia.

Roberto Rossellini, Hotel Excelsior, Rzym

 

Opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM