W biegu po Oscary startują nie tylko wielkobudżetowe produkcje. Jest i miejsce na krótkie metraże z całego świata. Dla prawdziwych maniaków kina często stanowią one znacznie smakowitszy kąsek niż hollywoodzkie propozycje. W tym roku nominowane filmy krótkometrażowe można zobaczyć również w wybranych kinach w całej Polsce.

Podobno nie liczy się ilość, a jakość. Można by pójść o krok dalej i stwierdzić, że ważna jest nie długość, a jakość. Tym razem bez seksualnych podtekstów. Mowa w końcu o najlepszych filmach krótkometrażowych z całego świata. Które z nich staną w boju o najbardziej znaną nagrodę w branży, Oscara 2016?

Amerykańskim kandydatem do Oscara jest 25-minutowy film Day One, który nie powstałby, gdyby nie zainteresowanie tematem samego George’a Lucasa. To właśnie reżyser kultowych Gwiezdnych wojen pomógł żołnierzowi Henry’emu Hughesowi zostać prawdziwym filmowcem. Day One opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce w Afganistanie. Główna bohaterka Feda, świeżo rozwiedziona, postanawia dołączyć do armii jako tłumaczka. Pierwszego dnia jej pobytu w Afganistanie oddział, do którego trafiła, przeszukuje dom człowieka konstruującego bomby. Kiedy jego żona zaczyna rodzić, tłumaczka decyduje się podjąć zadania wykraczającego poza jej obowiązki i odebrać skomplikowany poród.

O wojnie mówi też film Shok – pierwszy w historii kandydat do Oscara z Kosowa. Reżyser Jamie Donoughue wraca w nim do czasów wojny domowej w Jugosławii. Petrit i Oki są najlepszymi przyjaciółmi. Brutalne realia bratobójczej wojny nie sprzyjają jednak przyjaźni. Relacja chłopców zostaje wystawiona na próbę, bo od podjętych przez nich decyzji mają zależeć losy ich rodzin. Mocne kino, obok którego nie da się przejść obojętnie.

Jest i propozycja dla tych, którzy przed ekranem wolą się odprężyć. Brawurowa, nasycona absurdem palestyńska komedia Ave Maria. Dziki Zachodni Brzeg Jordanu, odludzie, na którym żyją zakonnice z klasztoru Sióstr Miłosierdzia. Dzień w dzień podporządkowane rutynie i ciszy, odprawiające w skupieniu modły. Oczywiście coś musi przerwać ten zaklęty krąg ciszy i tak też się dzieje. Pewnego dnia do klasztornych drzwi puka żydowska rodzina, której samochód rozbija się o ścianę klasztoru.

Bardziej miejski klimat oferuje Jąkała. Brytyjsko-irlandzka koprodukcja opowiada o Greenwoodzie – pociesznym, zabawnym chłopaku, który od pół roku koresponduje w sieci z piękną i błyskotliwą Ellie. Podczas jednej z rozmów dziewczyna oznajmia, że będzie w Londynie i proponuje mu spotkanie na żywo. Wtedy pojawia się problem. Wirtualny świat jest na tyle przyjazną dla Greenwooda przestrzenią, że tam z łatwością może ukryć swój niewygodny sekret, czyli… jąkanie się. Czy randka z Ellie w realu może być udana?

O tym, że Wszystko będzie dobrze przekonuje nas natomiast kolejny reżyser – Patrick Vollrath. Tytuł obrazu niepozbawiony jest jednak ironii. Vollrath wprowadza widza w bardzo intymną sytuację rodzinną. Michael przyjeżdża do byłej żony, by odebrać od niej Leę, ich ośmioletnią córkę. Samotny ojciec spędza z dzieckiem co drugi weekend. Ten weekend będzie jednak inny niż poprzednie, a wszystko wcale nie będzie dobrze. Niemiecko-austriacką produkcją zachwycił się nawet Michael Haneke, który po obejrzeniu 30-minutowego obrazu przyznał, że film jest fascynujący od pierwszej do ostatniej sekundy.

Która z produkcji zdobędzie w tym roku Oscara? O tym dowiemy się już w nocy z 28 na 29 lutego. Zanim jednak odbędzie się gala wręczenia nagród, w ramach projektu Oscar Shorts między 15 a 28 lutego będzie można obejrzeć obrazy nominowane w kategorii najlepszy krótkometrażowy film aktorski oraz najlepszy krótkometrażowy film animowany. Seanse odbędą się między innymi w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Katowicach, Łodzi czy Gdyni. Szukajcie plakatów Oscar Shorts!

oscary 2016

Fot. materiały prasowe