Obcujemy z nim na co dzień, czasem pozwalając sobie na grzeszną przyjemność, kiedy indziej zupełnie nieświadomie i jakby trochę przy okazji. Dajemy mu dostęp do naszego ciała, bo potrafi szybko i skutecznie zapewnić rozkosz… Tymczasem cukier jest jednym z największych, a przy tym najbardziej lekceważonych wrogów naszego zdrowia. Gorzka prawda o tym produkcie może być ciężka do przełknięcia, jednak warto ją znać i czasem powstrzymać się przed jego kolejną dawką.

Myślenie o negatywnych skutkach spożycia cukru sprowadza się zwykle do uznania słodyczy za zło, bo się od nich tyje. Dodatkowe centymetry to jednak tylko wierzchołek cukrowej góry lodowej, pływającej po oceanie naszego codziennego jadłospisu, gdzie nie tylko ciastka czy czekolada powinny wzbudzić naszą czujność. Warto czytać etykiety produktów spożywczych – można się niemiło zdziwić jak wszechobecny staje się cukier, zwłaszcza ten w najgorszej postaci: biały, rafinowany, oczyszczony, pozbawiony wartości odżywczych. Pieczywo, różne sosy (np. ketchup), niektóre wędliny, dżemy, napoje (nie tylko te spod znaku „sama chemia”, ale i owocowe czy warzywne) itd. Brzmi jak lista waszych codziennych zakupów? A to produkty, do których dodawane są cukry (takie jak dekstroza, sacharoza, syrop glukozowy czy fruktozowy) i właśnie stąd biorą się ich nadwyżki w codziennym spożyciu.

Cukier przez wieki był produktem luksusowym trudnodostępnym i bardzo drogim. Dopiero wielkie odkrycia geograficzne zaowocowały ekspansją białego złota z lądów idealnych do uprawy trzciny cukrowej na resztę świata. Współcześnie, w rodzimych stronach, przeciętny Polak zjada średnio 39 kg cukru w ciągu roku. Sytuacja nie wygląda tak źle jak np. w Ameryce, ale spożycie cukru ciągle wzrasta, a zza oceanu zdają się do nas emigrować złe nawyki żywieniowe. Podczas gdy zajadamy się mocno podrasowanymi cukrem fast foodami, popijając je wielkim kubkiem gazowanego napoju, podśpiewując para pa pa pa – I’m lovin’ it!, Światowa Organizacja Zdrowia apeluje, żeby spożycie cukru ograniczyć do 10% dziennego zapotrzebowania energetycznego, co przekłada się na ok. 50 g czy 12 łyżeczek cukru. Idealną opcją byłoby zejście poniżej 5% wtedy bylibyśmy w bardzo małym stopniu narażeni na jego negatywne skutki, których lista jest mocno niepokojąca i zdecydowanie wolelibyśmy, żeby żadna tych z pozycji nie trafiła w przyszłości na naszą kartę pacjenta.

Oczywiście nie mylimy się, podejrzewając, że cukier nie jest sprzymierzeńcem naszych przygotowań do sezonu bikini. Wskaźniki dziennego spożycia kalorii szybują przez niego w górę, powyżej granicy normy i zdrowego rozsądku. Tłuszcze czy proteiny wypadają o tyle lepiej w tym niechlubnym kontekście, że przynajmniej zapewniają nam uczucie sytości, dzięki czemu, mimo naszych deklaracji, nie będziemy jeść chipsów, póki nie pękniemy. Po słodkościach natomiast nadal nie przejdzie nam ochota na podwójnego cheeseburgera. A nawet jeśli wybierzemy zdrowszy obiad, to z bilansem kalorycznym przegrywamy jakieś 1000 kcal:0. Jakbyście łudzili się, że ta nadwyżka zmaterializuje się w postaci dodatkowych centymetrów w partiach ciała, którym wizualnie to nie zaszkodzi aż tak bardzo, to mamy kolejną złą wiadomość: fruktoza szczególnie lubi wić sobie w naszym ciele gniazdko w okolicach brzucha.

wata cukrowa3

Zapewnienie nam oponki czy też tak zwanego osobistego koła ratunkowego (z którym poszlibyśmy na dno wyjątkowo szybko), to i tak jeden z łagodniejszych skutków ubocznych przesadzania z produktami o wysokiej zawartości glukozy czy fruktozy. Pod obstrzałem są różne organy, a wśród nich ten kluczowy, czyli serce. Mogłoby się wydawać, że nieszczęśliwa miłość czy scena śmierci Mufasy z Króla Lwa to najgorsze, co może je spotkać. Tymczasem to właśnie moment, gdy na pocieszenie sięgamy po coś słodkiego jest dosłownym igraniem ze śmiercią. Journal of American Heart Association opublikował wyniki badań, które jasno pokazują, że glukoza, a szczególnie jedna – szczególnie wredna – jej molekuła, potrafi nieźle namącić w pracy mięśni sercowych. Wprowadza w nich bowiem zmiany, które powodują wady serca. Badacze z Wielkiej Brytanii dorzucili swoją cegiełkę do tezy amerykańskich kolegów, przedstawiając w British Journal of Medicine raport, wskazujący, że 75% osób trafiających na ostry dyżur z zawałem serca to cukrzycy. Co ciekawe i warte podkreślenia – ich cholesterol był w normie, a przecież to tłuszcze uznajemy zazwyczaj za winne całemu złu tego świata, a przynajmniej naszego stanu zdrowia. Zanim zadowoleni ze swych doskonałych wyborów konsumenckich sięgniemy po produkt 0% tłuszczu czy low fat, warto sprawdzić w jego składzie, czy nie jest cukrowym koniem trojańskim.

Nasze centrum dowodzenia, czyli mózg również nie może czuć się bezpiecznie. Przez nadmierne spożycie glukozy szybciej się starzeje. Co jest pewną ironią losu, biorąc pod uwagę fakt, że najwięcej słodkiego zjadamy w czasach dzieciństwa, kiedy wydaje się, że najgorszym, co może nas z tego wpowodu spotkać, to wizyta u dentysty. Dobry stomatolog faktycznie przybędzie z odsieczą zepsutym od słodkości zębom. Może nawet poda znieczulenie. Niestety, z czasem robi się mniej ciekawie – starzenie się mózgu to problemy z pamięcią, koncentracją i funkcjami poznawczymi. A o chorobie Alzheimera zaczęło się ostatnio coraz częściej mówić jako o trzecim typie cukrzycy

Ale kto by myślał o tym, co czeka go w bliżej nieokreślonej przyszłości, kiedy teraz może wieść szczęśliwy żywot na cukrowym haju? I to nie jest kolejna fikuśna metafora. Kiedy puszczając oko, z uśmiechem niewiniątka i bezradnym rozłożeniem rąk obwieszczamy, że pochłaniamy ogromne ilości produktów bogatych w cukier, bo jesteśmy od niego uzależnieni, mamy rację. Duże dawki cukru powodują wzrost poziomu dopaminy szczególnie w obszarze mózgu odpowiedzialnym za odczuwanie przyjemności, ośrodku nagradzania. To tak jak kokaina czy heroina. Zestawienie powszechnie spożywanego składnika z narkotykami twardymi wydaje się niewiarygodne, a jednak jest jak najbardziej zasadne. Niektórzy naukowcy podkreślają, że jeszcze wiele badań przed nimi, zanim będą mogli wydać ostateczny werdykt. Inni grzmią już teraz – cukier uzależnia tak jak narkotyki i należy ograniczyć do niego dostęp, wprowadzić jakąś reglamentację, bo inaczej marny nasz los.

wata cukrowa4

Zostając w temacie odurzania się – istnieją dowody, że nasze wątroby również mogą nieźle ucierpieć przez przyjmowanie zbyt dużych dawek glukozy i fruktozy. Podobne szkody wyrządza alkohol, przy którego metabolizmie organizm wykonuje ten sam rodzaj pracy, co przy zwiększonych dawkach cukru właśnie. Znamy negatywne skutki nadużywania trunków, bo są szeroko nagłaśniane. Chyba nie musimy już więc wyliczać przewlekłych schorzeń, na których ryzyko wystawia wątrobę nasz słodki nieprzyjaciel. Trzeba to sobie uświadomić i to jak najprędzej, bo nasze ciało nie zawsze w porę nam podpowie, że coś jest nie tak. Badania bowiem pokazują, że w wypadku zbyt dużego spożycia cukrów, nawet bez przekraczania wskazanej dziennej dawki kalorii i przy zachowaniu sylwetki supermodelki czy mistera świata, sukcesywnie doprowadzamy do uszkodzenia wątroby. Może więc warto pomyśleć, czy obok kół anonimowych alkoholików, nie powinny powstawać grupy wsparcia dla osób z problemem cukrowym? Tylko gdzie my się wszyscy pomieścimy?

Zdaje się, że mimo lansowanego w mediach kultu szczupłej sylwetki i zdrowego jedzenia, dość często skład spożywanych pokarmów staje się dla nas sprawą drugorzędną. Wygrywa smak i wygląd, bo przecież fotka naszego posiłku musi godnie reprezentować hasztag #foodporn, z którym wrzucimy ją na Instagram. Często też nie zdajemy sobie po prostu sprawy z powodów, dla których cukier, niegdyś nazywany białym złotem, obecnie coraz częściej opisywany jest jako biała śmierć.

Spożywanie cukru jest przyczyną bardzo wielu schorzeń. Mówi się obecnie o ok. 180 negatywnych efektach spożycia ratyfikowanego cukru białego. Dlatego, w celu zachowania zdrowia, nie powinno się o spożyciu cukru dyskutować w kontekście jego dozwolonych dawek, ale zamiast tego odradzać go całkowicie. Nawet najmniejsze ilości prowadzą do groźnego w skutkach uzależnienia. Poziom świadomości naszego społeczeństwa na temat zagrożeń z tego powodu jest niski i to wśród wszystkich grup społecznych. Powinien być wprowadzony podatek akcyzowy od wyrobów z dodatkiem cukru, ustawa o zakazie reklamy wyrobów cukierniczych (szczególnie tych dla dzieci). Póki co nieliczne zmiany na lepsze, takie jak zakaz sprzedaży junk food w sklepikach szkolnych, są w wyniku niewiedzy bojkotowane, co prawdopodobnie doprowadzi do ich zniesienia – mówi Andrzej Matuszewski, założyciel Fundacji Wellness, autor książki Wellness – Zdrowy styl życia.

Charles Bukowski powiedział: znajdź to, co kochasz i pozwól, żeby cię to zabiło. Obstawiamy, że raczej chodziło mu o pasję, ideę niż kolejny litr słodzonego napoju gazowanego. W tym kontekście to wypada trochę słabo, my sami wypadamy słabo. Może więc pora przełknąć gorzką prawdę i co więcej uznać jej smak za całkiem OK i od dziś wybierać częściej właśnie wersję sugarfree. Zwłaszcza, że bez pełni sił i zdrowia, które nadmiar cukru nam konsekwentnie rujnuje, ciężko nam będzie wieść prawdziwe dolce vita.

wata cukrowa1

Fot. opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM