Słowacka fotografka zabiera nas na basen. Jej zdjęcia utrzymane w klimacie przypominającym ten z filmów Wesa Andersona czy Sofii Coppoli przenoszą nas w odrealnioną przestrzeń, która pobudza wyobraźnię do rozwinięcia historii uchwyconej w obiektywie.

Odrealnione sceny z pływalni, czyli miejsca teoretycznie znanego, uczęszczanego. Z jednej strony pastelowe barwy, z drugiej kliniczna czystość, zastygłe pozy modeli wyglądających niczym woskowe figury na surowym tle. Surrealizm zderzony z minimalizmem. Atmosfera pociągająca i odpychająca jednocześnie. Czy jest to basen, gabinet internisty czy dentysty mamy podobne wrażenie. Švarbová w swoich pracach bazuje na codziennych sytuacjach, ale jej bohaterowie zazwyczah są wystylizowani i uchwyceni tak, że przypominają raczej cyborgi niż ludzi. Wszystko to silnie działa na wyobraźnię, aż chce się rozwinąć historie zawarte w bardzo filmowych pracach słowackiej artystki, które pozostawiają sporo miejsca na interpretację, własną indywidualną narrację. 

mariasvarbova1 pool

maria svarbova zakaz skakania

mariasvarbova2

maria svarbova basen slowacka fotografka

mariasvarbova7

mariasvarbova5

mariasvarbova6

mariasvarbova4

Fot. Mária Švarbová