Krem jak krem – ktoś powie. W zimie tłusty, na ciepłe dni nawilżający i tyle. Nie jest to takie proste w przypadku skóry wrażliwej, przesuszonej, której posiadanie wiąże się z codziennym dyskomfortem. I nie wystarczy sięgnięcie po pierwszy lepszy z brzegu krem z napisem „moisturizing” czy „natychmiastowa ulga”. Wrażliwa skóra jest wybredna, podatna na wszelkie bodźce – od stresu przez złą dietę i zanieczyszczenia powietrza po substancje chemicznej, jak i te naturalnego pochodzenia. Mało co jej służy. Dlatego tak istotny jest skład kosmetyku pielęgnującego. Czym mniej składników, tym dla wrażliwej skóry lepiej, bo zmniejsza to ryzyko negatywnej reakcji.  

W dodatku w branży kosmetycznej, jak i wśród użytkowników można zaobserwować trend na minimalizm – kupowanie mniejszej ilości produktów, ale dopasowanych do potrzeb skóry, wielozadaniowych, a przede wszystkim stawianie na pielęgnację. Bo jak rozświetlić pięknie twarz, nadać jej świeżości i blasku, kiedy tu mamy zaczerwienienie, a tam suche skórki? To się nie uda bez odpowiedniego głębokiego nawodnienia. Liczy się też jakość i efektywność składników zawartych w produktach, a nie ich ilość. W tę filozofię, którą afirmujemy, wpisuje się Chanel ze swoją nowością pielęgnacyjną, czyli kremem La Solution 10 De Chanel. Inspiracją do jego powstania były badania, z których wynika, że prawie co druga kobieta boryka się stale lub przejściowo z problemem wrażliwej skóry.

Według ekspertów Chanel wystarczy 10 składników, aby intensywnie nawilżyć, przynieść ukojenie, wygładzić, zmiękczyć, odstresować, chronić przed wolnymi rodnikami przyspieszającymi starzenie się komórek skóry a w dłuższej perspektywie odbudować barierę ochronną naskórka, bo kiedy ta jest naruszona, to skóra jest jeszcze bardziej narażona na kolejne uszkodzenia. Wśród złotej 10 Chanel, pieczołowicie dobranej pod względem tolerancji i działania, znajdziemy ekstrakt z Silver Needle, czyli białej herbaty, jednej z najdroższych na świecie. Ten ekstrakt stanowi serce formuły La Solution 10 De Chanel, wycisza, regulując reaktywność zakończeń nerwowych znajdujących się w skórze, chroni przed stresem oksydacyjnym oraz stymuluje ją do produkcji białek takich jak keratyna 10, filagryna, lorykryna składających się na NMF, czyli naturalny czynnik nawilżający. Co jeszcze? Przeczytamy bez problemu z tyłu smukłego, eleganckiego opakowania, nie gubiąc się w gąszczu tysiąca nazw wypisanych drobnym druczkiem. Więc między innymi: masło shea, ekstrakt z oliwek, skwalen. Nie znajdziemy za to alkoholu czy substancji zapachowych. Do stosowania rano i wieczorem jako pielęgnacja nawilżająca lub w każdej chwili, kiedy zachodzi potrzeba ukojenia skóry. La Solution 10 De Chanel w naszych perfumeriach już w marcu

 

chanel 10 lasolution creme

 Fot. materiały prasowe Chanel