Klikamy na klawiaturze Y a pojawia się Z. W panice przeszukujemy sieć, by znaleźć rozwiązanie. Przywiązane do komputerów generacja Y na pewno nie ma z tym problemu. Czy jednak ich technologiczna biegłość nie powoduje braków w innych dziedzinach życia?

Generacją Y nazywa się urodzonych pomiędzy połową lat 80. a rokiem 97. ubiegłego stulecia. Milenialsi, pokolenie nowych technologii, igreki – przyjęło się sądzić, że osoby reprezentujący tę grupę, to uzależnieni od iPhone'ów i wi-fi pseudointelektualiści, będący nielojalnymi pracownikami i abnegatami, którzy sądzą, że wszystko im się należy. Długo mieszkają z rodzicami, na siłę chcąc opóźnić samodzielne życie, nie mają planów na przyszłość oraz niechętnie biorą odpowiedzialność za swoje czyny. Żadna generalizacja nie jest dobra, więc i w tym przypadku wydaje się, że może wpływać deprecjonująco na milenialsów, którzy przecież nie prosili o to, by do niej dołączyć do tej grupy. Tak się urodzili. Następcy pokolenia X, wychowywani w świecie technologii i wolnego rynku, to w dużej mierze zdolni, przedsiębiorczy ludzie, chcący sami decydować o swoim życiu. Nauczeni doświadczeniem swoich rodziców, nie muszą godzić się na zastane warunki, chcą być panami swojeg życia. A że różnie to wychodzi niektórym z nich w praktyce, to już inna sprawa. 

O ile w zawodowej samodzielności nie ma nic złego, o tyle niepokoi u przedstawicieli pokolenia Y ich małe zainteresowanie sztuką i kulturą. Znowu należy uważać tu na krzywdzące uogólnienia, lecz rozpatrując to zagadnienie w kontekście zmian światopoglądowych, można wyczuć, że millenialsi nie darzą kultury szczególnym szacunkiem. Czy wychodzenie naprzeciw wszystkim zmianom powodowanym dorastaniem pokolenia Y jest dobre? AMC Entertainment, amerykańska sieć multipleksów, wraz z siecią Carmike Cinemas, postanowiła spróbować i wyjść naprzeciw uzależnionym od social mediów młodym. Ma w planie stworzyć kina przeznaczone specjalnie dla nich – wreszcie pisanie wiadomości tekstowych i nieustanne sprawdzanie powiadomień na Facebooku nie będzie skutkowało krytycznymi spojrzeniami siedzących nieopodal widzów. Sale kinowe mają być wyposażone w specjalnie miejsca dla osób, dla których ekran smartfonów jest ważniejszy niż ten kinowy, czyli srebrny. 

2 cinema for millennials iphone

Niepokojące jest to, że szef sieci kin pracujących nad tym projektem, zapytany o opinię, stwierdził, że obecnemu dwudziestolakowi nie można powiedzieć, by oderwał się od telefonu. „Oni tak nie żyją” stwiedził Adam Aron. Czy takie słowa nie świadczą o błędzie pokolenia X, które tak a nie inaczej wychowało swoich następców? Wychodzenie z założenia, że cały świat należy podporządkować trybowi powiadomień z Facebooka, wydaje się być zupełnie pozbawione sensu, lecz jednocześnie staje się dobrym zagraniem marketingowym. Czy wychowanie w kulturze nie opiera się między innymi na przystosowanu młodego pokolenia do panujących już zasad? Nie wszystko zastąpi nam selfie stick i piękna, lecz sztuczna, przestrzeń Instagrama. Jeśli tak bardzo chcemy zrozumieć potrzeby młodzieży, może lepiej byłoby skupić się na edukowaniu, a nie zaspokajaniu zachcianek, które sprawiają, że niedługo ich jedynym wejściem do świata kultury będzie wejście USB.

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na pytanie, jakie wartości powinny przewodzić w życiu milenialsów, bo każda z odpowiedzi będzie tą odpowiednią. Narzucanie tego, co powinno się myśleć i jak reagować, nie jest dobrym kierunkiem. Każde pokolenie kształtuje swoją świadomość i ma prawo postępować inaczej niż poprzednie. Jest to nawet wskazane, bo gwarantuje zmianę i rozwój. Mimo to, pewne rzeczy, jeśli nie będziemy o nie walczyć, zmienią się, tracąc na wartości. Jeśli kino funkcjonuje w swoim niezmienionym stanie od ponad stu lat, to może należy szanować jego wartość i starać się o nią dbać. Jeśli ktoś nie jest w stanie wytrzymać przez półtorej godziny w skupieniu, to niezależnie od tego, czy jest przedstawicielem pokolenia Y czy X, powienien zrezygnować z odwiedzin w takim miejscu albo podjąć wyzwanie i ćwiczyć swoją cierpliwość.

1 cinema for millennials iphone

Fot. pexels.com