Mama Muminków. Wybitna fińska pisarka, malarka i rysowniczka bardzo ceniła sobie wartość korespondencji. Skrupulatnie odpisywała swoim czytelnikom, a do najważniejszych dla siebie osób pisała często długie listy, ozdabiając jej rysunkami. Wśród adresatów była więc i miłość życia Tove, czyli artystka Tuulikki Pietilä.

„Rzygać mi się chce na te całe Muminki!” – mawiała Tove, kiedy miała już dość powołanych przez siebie do życia bajkowych trolli. W potyczkach z Muminkami artystkę wspierała jej partnerka życiowa – graficzka Tuulikki Pietilä. Była bez wątpienia najważniejszą kobietą w życiu Tove. Ale zanim się pokochały, w sercu pisarki gościli i mężczyźni, a pierwszą kobietą, która poważnie zawróciła jej w głowie była Vivica Bandler, córka prezydenta Helsinek. Z Tuulikki poznały się w 1955 roku. Spędziły razem 45 lat. Tuuliki doczekała się nawet własnej muminkowej postaci – Too-ticki. Razem podróżowały, była to ich współna pasja, tak samo uwielbiały Paryż, bardzo ważne dla nich miasto.

listy tove jansson TUULIKKI PIETILA

10.07.1956

Ukochana,

moi najukochańsi krewni wreszcie zasnęli, wzdłuż i wszerz, dosłownie wszędzie, gadanie i nawet wiatr się uspokoiły, wreszcie mogę porozmawiać z Tobą.

Dziękuję za list, który jest jak serdeczny uścisk. Tuulikki, dałaś mi samo ciepło, miłość i radość.

Czy to nie dziwne i nie autentycznie cudownie, że wciąż nie ma między nami najmniejszego cienia? Widzisz, najwspanialsze jest to, że wcale nie boję się cieni. Kiedy przyjdą (a przecież kiedyś muszą przyjść do wszystkich, którzy się kochają), wydaje mi się, że damy radę je odpowiednio wymanewrować.  

Cieszę się, że możesz pobyć w spokoju w swojej własnej przestrzeni na Korpilahti, że nie martwisz się o swoją pracę i nie trapią Cię kolonijne problemy czy intrygi.

Jeśli będziesz do mnie pisać po fińsku, to pisz, proszę Cię, na maszynie, Twój charakter pisma sprawia mi czasem problem. Zastanawiam się, czy w ogóle byłaś w stanie przeczytać mój ostatni list, wuj Harald wpadł z nim do wody, razem z całym pakunkiem komiksów i skrzynką whisky.

Od kiedy przypłynęli tu żaglówką ze Szwecji, prowadzimy bardzo skondensowane życie rodzinne. Jeśli muszę, rysuję, nie zwracając na nic uwagi, od czasu do czasu, jeśli trzeba, zajmuję się gospodarstwem, bachanaliami, dziećmi i dyskutowaniem. Po części jest miło, resztę odreagowuję na wzgórzu, rąbiąc drewno.

[...]

Tuulikki, tęsknię, chciałabym móc dalej czytać książkę o Tobie. Tęsknię za Tobą na tyle sposobów, jestem wśród wszystkich tych ludzi bardziej samotna niż kiedy chodziłam tu sobie sama i myślałam o Tobie.

                                                       Tove 

 

Sobota w nocy [bez daty, początek kwietnia 1957 roku, Sussex, Anglia]

Too-ticki, moja kochana,

patrzę na blask księżyca wokół długich wzgórz w Sussex koło Kent. Czarny kot śpi mi na brzuchu, na dworze panuje absolutna cisza. Przy łóżku Ham stoi bukiet wiosennych kwiatów, prymulki i fiołki, zawilce i dziki hiacynt. Podobałoby Ci się skakanie ze mną w zieleni, która dopiero co się pojawiła. Wszystkie drzewa owocowe są białe, jest wiatr i słońce, wszędzie pełno bazi.

Powinnaś tu być, zamiast mieszać się w intrygi Gildii i włóczyć się po tych wszystkich uroczystościach ku chwale sztuki. Ale kiedyś to powtórzymy, razem. Zawsze noszę przy sobie Twój ostatni list, czytam go ciągle na nowo, czuję, jak mnie kochasz, i widzę Cię, jak chodzisz po Nordenskiöldsgatan, do Ateneum, do Galerii Sztuki, wszędzie, gdzie pasujesz.

[...]

                                                      Tove

2 listy tove jansson TUULIKKI PIETILA

Korzystałam z książki „Listy Tove Jansson” wydawnictwa Marginesy.

Opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM