Wzór dobrego, społecznie zaangażowanego kina – tak można określić najnowszy film francuskiej reżyserki, scenarzystki i aktorki Emmanuelle Bercot. „Z podniesionym czołem” to historia dorastającego Malony’ego i jego trwających ponad dekadę kontaktów z wymiarem sprawiedliwości.

Słyszymy kłótnię, ale nie widzimy twarzy zaangażowanych w nią osób. Nie znamy szczegółów sytuacji, jeszcze niewiele rozumiemy, ale szybko zdajemy sobie sprawę, że nie mamy do czynienia z właściwie funkcjonującą, kochającą się rodziną. Całą scenę obserwujemy perspektywy małego dziecka – sześcioletniego Malony’ego. Tak Emmanuelle Bercot zaczyna swój najnowszy film. Szybko przedstawia nam bohaterów, którzy odegrają główne role w historii – małego, wyglądającego niewinnie Malony’ego, który przez matkę traktowany jest jak zło wcielone zwiastujące tylko kłopoty, zaangażowaną sędzinę, która stara się o lepszy los dzieci z patologicznych rodzin (Catherine Deneuve) i rozhisteryzowaną, niedojrzałą matkę uzależnioną od narkotyków ). W filmie będziemy śledzić dorastanie chłopaka, jego zmagania ze sobą i z wymiarem sprawiedliwości, podróże od jednego ośrodka wychowawczego do drugiego, próby wejścia na dobrą drogę i niestety ciągłe porażki.

3 Emmanuelle Bercot z podniesionym czoem aurora film cannes La tte haute

Obraz Bercot do lekkich nie należy. Reżyserka, która konsekwentnie tworzy kino zaangażowane społecznie, inspirowała się doświadczeniami swojego wujka, który jako nastolatek miał kłopoty z prawem. Francuzka kreśli nie tylko wprawny portret gniewnego Malony’ego, ale i pokazuje jego losy w szerszej perspektywie. „Z podniesionym czołem” to raczej próba pokazania, że patologia prawie zawsze rodzi patologię, że błędy jednego pokolenia mają bezpośredni wpływ na kolejne generacje i że system, który z pomocą sztywnych paragrafów stara się wpłynąć na emocjonalne postawy jednostek musi zawieść. Jak resocjalizować? Jak chronić młodzież, która ze względu na „złe urodzenie” jest właściwie od początku skazana na brak przyszłości? Jak wierzyć w zasadność swojej pracy, gdy nawet jeżeli uda się uratować pojedyncze dzieci, większość i tak jest stracona? Dlaczego resocjalizacja ma kształt sinusoidy i nawet wtedy, gdy wydaje się, że ktoś wyciągnął już wnioski ze swoich błędów, wciąż wraca do destrukcyjnych zachowań? O tym wszystkim stara się mówić Bercot, przy okazji nie zamęczając nas przesadnym dydaktyzmem. W centrum filmu stawia poszczególnych bohaterów i ich skomplikowane emocje.

4 Emmanuelle Bercot z podniesionym czoem aurora film cannes La tte haute

Udaje jej się to bardzo dobrze głównie za sprawą świetnej gry aktorskiej. Mamy doskonałego Roda Paradota w roli nieletniego Malony’ego, który aż kipi od wściekłości, która nie potrzebuje wiele, by się obudzić. Malony przypomina głównego bohatera filmu „Mama” Xaviera Dolana – jest równie niebezpieczny dla otoczenia, niedowartościowany, a zarazem blisko związany z rodziną i gdzieś w głębi po prostu dobry. Mamy dostojną i emocjonalną jednocześnie Catherine Deneuve w roli sędziny. Świetna jest też Sara Forestier jako niezrównoważona matka, której zachowanie sprawia, że nie wiemy, czy śmiać się czy płakać, choć raczej przeważa druga opcja. Uwagę zwraca też Diane Rouxel jako zakochana w Malonym enigmatyczna Tess i Benoit Magimel jako Yann – opiekun socjalny chłopaka. 

5 Emmanuelle Bercot z podniesionym czoem aurora film cannes La tte haute

Zaprezentowany w ubiegłym roku w Cannes film Bercot to pierwszy od 28 lat obraz wyreżyserowany przez kobietę otwierający ten prestiżowy festiwal. „Z podniesionym czołem” zebrał bardzo pochlebne recenzje krytyków. Czy przypadnie do gustu również polskiej publiczności? Przekonamy się już niedługo, bo francuski obraz trafi na polskie ekrany 13 maja. Redakcja enter the ROOM objęła patronat medialny nad tytułem.

Fot. materiały prasowe