Zarzekamy się, że nie będziemy takie jak one pod żadnym względem. A potem się niespodziewanie okazuje, że się identycznie uśmiechamy, robimy takie same miny, nosimy podobne ubrania, a nawet fryzurę. Bo matki mimo wszystko dają najlepszy przykład – przyznajemy się bez bicia. Nie było przeciw czemu się buntować. Dlatego też przedstawiamy wam dzisiaj nasze mamy, zdradzamy, co od nich przejęłyśmy i za co je podziwiamy.

 

MAGDALENA OLSZEWSKA

Wbrew przyjętemu stwierdzeniu ja akurat zawsze chciałam być jak moja mama, bo kto by nie chciał być takim mądrym i lubianym człowiekiem? Pełna empatii, miłości i dobrego humoru – maksymalnie zaangażowana zarówno w życie zawodowe, jak i domowe – wzbudza nieskrywany podziw i motywuje do działania nie tylko swoje dzieci, ale całe otoczenie. To nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie obowiązki pojawiły się w jej życiu bardzo wcześnie. Dziś ciężko wyobrazić sobie osiemnastolatkę z małym dzieckiem, odpowiedzialną pracą na pełen etat i studiami na prestiżowej uczelni. Tym bardziej, że samą myśl o założeniu rodziny najchętniej odkładamy na bliżej nieokreślony czas. Jak widać da się, do tego z klasą i w najlepszym stylu. Jeśli moda, to zawsze klasycznie, czyli wszystkie odcienie beżu, brązu i nienachalnych dodatków. Ponadczasowe kroje z powodzeniem można nosić i dziś, sama robię to z nieskrywaną satysfakcją.  

 magda dzien matki mamy shopping

1. Golf bez rękawów H&M, 29,90 zł; 2. zamszowa torba See by Chloe, ok. 1200 zł; 3. marynarka z serii basic Mango, 129,90 zł; 4. Zegarek Maurice Lacroix Fiaba, 3960 zł; 5. woda toaletowa Cacharel Anais Anais, 265 zł; 6. mokasyny Lady Flat Loft37, 490 zł.

 

PAULINA KLEPACZ

Mama. Zawsze kobieca. W sukience szytej na miarę czy w jasnoniebieskich dżinsach i tiszercie. Zawsze z łańcuszkiem dyndającym na szyi. Z gładką rozgrzaną skórą pachnącą piżmem, do której tak dobrze jest się przytulić. Wdzięczna jej jestem za to, że oswoiła mnie z moją cielesnością, nagością, seksualnością. Nie było i nie ma dla niej tematów tabu. Nie ma też dla niej rzeczy niemożliwych, bo przecież wszystko da się załatwić, nie ważne męskie czy żeńskie, co to zresztą za podziały. Więc z dzieciństwa pamiętam mamę gotującą bez przepisu, na oko (tak, to się udaje!) i z śrubokrętem w dłoni (bo tak będzie szybciej, bo ona nie będzie nikogo prosić o pomoc). Umiem sobie dzięki niej radzić. Wiem, że mogę wszystko, a nie że dziewczynce to czy tamto nie wypada. Choć kiedyś oczywiście sporo z jej rad mi się nie podobało. Chciałam robić po swojemu, choćby piłować paznokcie w kwadrat i nosić to, co wszyscy. Szybko jednak nauczyłam się doceniać to, co mogłam u niej podpatrzeć i przejąć. Więc dziś piłuję paznokcie w migdał i szyję ubrania na miarę – tak, wtedy najlepiej leżą. I nawet cieszę się, że marszczę jak ona czoło – kto by się przejmował lwią zmarszczką, kiedy z domu wyniosło się pewność, że przede wszystkim liczy się piękne wnętrze.

Paulina dzien matki mamy shopping 

1. Woda perfumowana Mojave Ghost Byredo, GaliLu, 470 zł/50 ml; 2. naszyjnik Anka Krystyniak, 290 zł; 3. klapki adidas originals, 169 zł; 4. szminka MAC w odcieniu Deep Love, 86 zł; 5. body H&M, 49,90 zł; 6. pierścionki z opalem i diamentem Jagg; 7. spodnie TOPSHOP, ok. 240 zł.

 

ALEKSANDRA NOWAK

Pamiętam, gdy mając jakieś 12 czy 13 lat znalazłam zdjęcie, na którym siedzę na leżaku na jakiejś działce. O dziwo czarno-białe, poza tym absolutnie nie pamiętałam kiedy, gdzie i przez kogo było zrobione. Pokazałam je mamie i możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie, kiedy okazało się, że to wcale nie ja jestem na zdjęciu. Trzeba to przyznać: jesteśmy z mamą do siebie bardzo podobne, może nie jak dwie krople wody, ale na niektórych zdjęciach można by nas pomylić. Szczególnie, gdy nosimy podobną fryzurę i twarz przesłania nam blond grzywka. Chcąc nie chcąc, wyglądam bardzo jak mama, ale raczej chcąc, bo jej stroje, szczególnie te z lat 90., nieraz mnie inspirowały. Co więcej: niektóre jej ubrania noszę i teraz, a za każdym razem, gdy przyjeżdżam do domu robię wraz z nią obowiązkowy przegląd szafy i odkopuję stare ciuchy, kierując się zasadą: im starsze, tym lepsze. Ostatnio przywłaszczyłam sobie nawet skórzane czółenka, w których mama brała ślub. Mama nauczyła mnie wielu modowych zasad, choć część z nich, szczególnie jako nastolatka, ostentacyjnie odrzucałam. Zawsze powtarzała mi jak mantrę, że powinnam mieć dobrą torebkę i buty, wypielęgnowane ciało i włosy, a tak poza tym to mogę mieć na sobie nawet worek – cokolwiek mi odpowiada. I z pewnością coś w tym jest i dalej mam tę zasadę zakodowaną gdzieś głęboko w podświadomości. Mama zawsze pokazywała mi, że ubrania można łączyć kreatywnie, że wiele rzeczy można uszyć czy zrobić samemu, że nie trzeba wydawać fortuny, by wyglądać świetnie. W ogóle uczyła mnie kreatywności, estetyzmu, snuła opowieści, które pobudzały wyobraźnię. Z wielką cierpliwością zapisywała też wymyślane przeze mnie historie, które wtedy, zanim nauczyłam się pisać, wydawały się genialne, dziś mogą co najwyżej funkcjonować jako zabawne anegdoty. Cierpliwości mimo wielkich prób jednak mnie nie nauczyła, ale może dobrze, bo w końcu od mam możemy się uczyć przez całe życie i zawsze możemy być przez nie zaskakiwane.

Ola dzien matki mamy shopping

1. Spray do włosów w wersji podróżnej pozwalający uzyskać efekt naturalnych, surferskich fal Bumble & Bumble Surf Infusion 59 zł; 2. balsam do ciała po opalaniu Lancaster After Sun 169 zł; 3. kolczyki Melissa Joy Manning, ok. 850 zł; 4. plecak Zara, 99 zł; 5. perfumy Atelier Cologne Mandarine Glaciale Cologne Absolute, 329 zł/30 ml; 6. sandały Bimba & Lola, ok. 400 zł; 7. luźna sukienka COS, ok. 220 zł.

 

MAŁGORZATA STOLIŃSKA

„Ten uśmiech po mamie mamy”. Do tej pory słyszę te słowa wypowiadane chórem przeze mnie i moje rodzeństwo, gdy ktoś zwrócił uwagę na nasze uderzające podobieństwo do mamy. Wiele jej zawdzięczam. Zaraziła mnie zamiłowaniem m.in. do sztuki, filmu, mody. Często podkradałam jej farby olejne i pędzle malarskie, które miała schowane głęboko w szafie. Pamiętam, jak siedziała po nocach i szyła na maszynie kreację, którą sobie wymarzyła. Czuć było pasję w tym, co robi. Już jako nastolatka zaczęła przerabiać ręcznie ubrania, które niekoniecznie się jej podobały. Prenumerowała magazyn Burda i kolekcjonowała z niego wykroje potrzebne do przeróbek krawieckich. To było jej hobby i pasja. Z podziwem przeglądam zdjęcia z czasów studiów mojej mamy. Zawsze wyglądała świetnie, przy czym skromnie i oryginalnie. Często zadaję jej pytanie, czy ma jeszcze gdzieś te ubrania? 

Gosia dzien matki mamy shopping

1. Spodnie Amalfi A.P.C., 310 $; 2. sweter Raglan COS, 120 zł; 3. buty Nike Cortez, 549 zł; 4. naszyjnik Tribe A.P.C., 120 $; 5. NEWSPAPER RUCKSACK GREY Thisispaper, 245.00 €; 6. okulary przeciwsłoneczne Ray Ban, ok. 500 zł.

 

Opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM na podstawie materiałów prasowych i zdjęć archiwalnych