Kto jako dziecko nie marzył o znalezieniu zakopanego gdzieś w ogródku skarbu? A co jeśli to marzenie mogłoby się okazać odtrutką na szarą rzeczywistość, zgorzkniałość i bardzo prozaiczne, dorosłe problemy, także te finansowe? O poszukiwaniach rodzinnego skarbu, odkrywaniu przeszłości i radzeniu sobie z nieciekawą teraźniejszością opowiada w swoim najnowszym filmie Corneliu Porumboiu.

„Skarb” to obraz zawieszony gdzieś między dokumentem a czarną komedią, uwodzący baśniowymi motywami i rozbrajający, dzięki wprawnej obserwacji pełnej absurdów rumuńskiej codzienności. To kino dla koneserów, wymagające refleksji, a jednak zdecydowanie przyjemne w odbiorze. „Ten film naprawdę jest skarbem” – oceniał „The New York Times” i trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Najświeższy obraz Corneliu Porumboiu to świetny przykład na to, że rumuńskie kino ma się świetnie. Gorzej z samą Rumunią, w której nie żyje się najlepiej, nonsens goni nonsens, a ludzie mają szansę poczuć się uwięzieni w kafkowskim świecie pełnym działających na ich niekorzyść instytucji.

„Skarb” przenosi nas prosto do tej wątpliwie przyjemnej rzeczywistości i przybliża historię 33-letniego, mieszkającego w Bukareszcie Costiego. Mężczyzna żyje z miesiąca na miesiąc, spłacając kredyt i wykonując nudną pracę urzędnika. Związek z żoną też do gorących nie należy. Costiemu największą przyjemność sprawia przebywanie z sześcioletnim synem, a szczególnie czytanie mu pełnych niezwykłych przygód książek, w tym ich ulubionej – o Robin Hoodzie. Na żadne zmiany, które miałyby sprawić, że życie mężczyzny stanie się bardziej kolorowe, raczej się nie zanosi. Do czasu. Pewnego dnia w drzwiach Costiego staje sąsiad i prosi o pożyczkę. Okazuje się, że mieszkający obok Adrian chce odnaleźć skarb, który podobno jego pradziadek ukrył w ogródku, zanim do Rumunii wkroczyli komuniści i wszystko uległo znacjonalizowaniu. Sąsiad obiecuje, że podzieli się z Costim tym, co znajdą, jeżeli zapłaci on za wynajem sprzętu do wykrywania metalu. I tak zaczyna się „wyprawa” po skarb, niewiele ma ona jednak wspólnego z tymi znanymi z klasycznych książek i filmów przygodowych o pędzącej w zawrotnym tempie akcji.

5 skarb film gutek film movie cannes

Corneliu Porumboiu skrzętnie układa swój film z cząstek prawdy i fikcji. Pomysł na „Skarb” narodził się dzięki współpracy z reżyserem Adrianem Purcarescu, który nie miał pieniędzy na skończenie filmu, nad którym zaczął pracować 10 lat wcześniej. Porumboiu postanowił mu pomóc, ale efekty pracy nie zadowoliły twórców. Wtedy Adrian opowiedział Porumboiu funkcjonującą w jego rodzinie legendę o zakopanym przez pradziadka skarbie. Filmowcy zabrali się za przekopywanie działki, ale skarbu niestety nie odnaleźli. Porumboiu postanowił przekuć porażkę w sukces i wysłać do ogródka Adriana fikcyjnych bohaterów, którym pójdzie trochę lepiej. Sąsiada, który marzy o znalezieniu starych monet zagrał sam Adrian Purcarescu, Costiego Cuzin Toma, który zanim został aktorem był górnikiem, jego żonę i syna prawdziwi żona i syn Tomy, zaś w rolę specjalisty od wykrywania metali wcielił się Corneliu Cozmei – były żołnierz, który obecnie również para się odnajdywaniem w ziemi drogocennych kruszców.

Porumboiu wysyła więc swoich bohaterów na poszukiwanie lepszego jutra, ale tak naprawdę interesuje go przede wszystkim teraźniejszość i przeszłość oraz to, jak historia kształtuje twardą ręką losy jednostek, jak bywa kapryśna, despotyczna, zaskakująca i cyniczna. „Motywacja Adriana jest jasna od samego początku. Potrzebuje pieniędzy, żeby nie stracić domu. Jednocześnie chce też zbliżyć się do historii i dziedzictwa swojej rodziny. Mniej jasne jest to, czym kieruje się Costi, młody ojciec i urzędnik. Poprzez swoją obecność w ogrodzie odkrywa on historię rodziny Adriana, która powoli staje się także jego historią. A gdzieś na głębszym poziomie szuka wolności. Czuje się zamknięty w pułapce własnego życia, związku, pracy. Motywuje go coś na kształt wiary, zaczyna tę bohaterską wyprawę, bo jest ona sposobem, by coś udowodnić swojemu synowi. Kopiąc dziurę, dwóch bohaterów próbuje wygrzebać się z dołka” – tak o swoich bohaterach opowiadał w jednym z wywiadów sam reżyser.

2 skarb film gutek film movie cannes

„Skarb” to błyskotliwa opowieść o ludzkich fascynacjach i słabościach, w tym o odwiecznej fascynacji złotem, ale i poszukującymi go wytrwale bohaterami, którym nic nie straszne. Choć film ma w sobie coś z baśni, nie traci na współczesności. Bez wątpienia najmocniejszą stroną obrazu Porumboiu jest właśnie świetna umiejętność portretowania funkcjonujących w Rumunii absurdów, zarówno tych pamiętających jeszcze komunizm, jak i całkiem nowych, kapitalistycznych. Reżyser z powodzeniem drąży w ziemi w poszukiwaniu uniwersalnych odpowiedzi, pełnych ironii, soczystych dialogów i zagubionych kart historii.

„Skarb” na ekrany polskich kin trafi już 3 czerwca. Redakcja enter the ROOM objęła patronat medialny nad tytułem.

3 skarb film gutek film movie cannes

Fot. materiały prasowe