Sri Lanka jest naprawdę daleko. Ta wspaniała i jedyna w swoim rodzaju wyspa leży sobie w pobliżu indyjskiego brzegu i na ciebie czeka. Ale jeśli nie lubisz latać samolotem – odpuść. Nie warto dla pięknej przyrody, najsmaczniejszego jedzenia na Ziemi, buddyzmu w najczystszej postaci przeżywać co najmniej 14-godzinnego lotu. Jeśli jednak już lecisz, to nie ma odwrotu! 

Sprawdźmy twój bagaż. Sri Lanka to kraj o ustroju socjalistyczno-demokratycznym. Brzmi to dziwnie, ale już spieszę z wyjaśnieniami: w kraju jest demokracja, są wolne wybory, ale mieszkańcy podlegają kilku regulacjom. Na przykład nie wolno posiadać dolarów  jeśli się je ma, trzeba udowodnić skąd. Wobec turystów nie jest to aż tak restrykcyjne, ale jeśli przyjedziesz z zielonymi – będziesz musiał je szybko wymienić na rupie, bo zakupów nimi nie zrobisz, mało kto zaryzykuje. A w banku mogą zacząć się pytania. Dlatego jeśli masz już w portfelu dolce, to miej nadzieję na znajomości z miejscowymi, którzy zaprowadzą cię do kantoru w sklepie ze skórami i który po dobrej stawce wymieni twój hajs. Jeśli nie wieziesz ani dolarów ani rupii, nie martw się  sieć bankomatów obsługuje polskie karty, maszyny witają się z tobą po imieniu, a prowizja niezależnie od ilości wybieranych pieniędzy to około 30 zł.

Na lotnisku powitają cię trzy rzeczy, nie przestrasz się: portret prezydenta, duży Budda, któremu możesz złożyć ofiarę i informacje, że za posiadanie narkotyków grozi kara śmierci. Sri Lanka to najpiękniejsze i najspokojniejsze miejsce na Ziemi, pamiętaj, nie bój się.

5 sri lanka afryka trip travel podroz holidays

Chińscy turyści w okolicach zbiorów herbat

Jeżeli nie jesteś człowiekiem odpornym na upały, to już nie żyjesz. Jeżeli nie jesteś człowiekiem odpornym na wilgotne powietrze, to też już nie żyjesz, przykro mi. Po wyjściu spod prysznica wszystkie ubrania od razu na tobie przemokną. Ale hej, nie martw się, bo kiedy pada deszcz, to nie robi różnicy, czy się moknie, czy nie. W kwestii deszczu  jak pada, to tak, że nie chce przestać, jednak tylko w porze deszczowej, więc nie ma się co martwić. A może jest? Niestety, ale deszcz to również zagrożenie powodziowe i osuwająca się spod nóg ziemia.

Na lotnisku powitają cię trzy rzeczy, nie przestrasz się: portret prezydenta, duży Budda, któremu możesz złożyć ofiarę i informacje, że za posiadanie narkotyków grozi kara śmierci. Sri Lanka to najpiękniejsze i najspokojniejsze miejsce na Ziemi, pamiętaj, nie bój się. 

7 sri lanka afryka trip travel podroz holidays

Kierownica w tuk tuku

Dalej żyjesz? To świetnie! Czas na poruszanie się po wyspie. Opcje są dwie, obie przerażające. Pierwsza to autobusy międzymiastowe, prowadzone przez szalonych kierowców, którzy uważają, że mają zawsze pierwszeństwo. Jeżdżą jak czołgami, a w orientacji pomagają im asystenci. Druga opcja, bardziej lokalna, to tuk tuki, czyli motorowerowe riksze. Z kolei ich kierowcy uważają, że zmieszczą się wszędzie i widok trzech, czterech tuk tuków obok siebie na jednym pasie jadących koło w koło to nic zaskakującego. Dopiero kiedy z naprzeciwka nadjedzie autobus międzymiastowy, tuk tuki rozjeżdżają się na boki w ostatniej chwili, by zaraz wrócić na swoją trasę. W międzyczasie w pakiecie: zmrożona krew, krzyki współpasażerów, śmiech kierowcy.

 2 sri lanka afryka trip travel podroz holidays

Świątynia Zęba Buddy (Sri Dalada Maligawa)

Jedzenie  najlepsze na świecie. Chyba że nie lubisz warzyw ani ostrego, to wtedy nie, jest niedobre. To temat na oddzielny tekst.

Sri Lanka to miejsce dla buddystów święte. Kiedy Budda przebywał na jej terenie, w Indiach trwało tępienie jego nauk przez hinduistów. Na Sri Lance jego nauki znalazły swój dom. Stąd blisko ponad 3/4 społeczeństwa to wyznawcy buddyzmu, obecnie w różnych odmianach, czasem mieszających się z hinduizmem, dlatego w niektórych świątyniach obok posągów Buddy możemy trafić na posąg Siwy itp. Miejscowi medytują co dzień rano, dzięki czemu są pogodni, spokojni, to aż podejrzane. Dlatego jeżeli nie chcesz zaznać spokoju i się odprężyć, to nawet nie myśl o medytowaniu, po co ci to. Wracając do świątyń nie rób sobie zdjęć z posągami Buddy, stojąc tyłem do posągu. Po prostu nie, nie wolno, jest to bardzo obraźliwe.

3 sri lanka afryka trip travel podroz holidays

4 sri lanka afryka trip travel podroz holidays

Świątynia Zęba Buddy (Sri Dalada Maligawa)

Ach, są i półmetrowe nietoperze, które podobno wcinają tylko owoce. Na pewno na deser po ludzkim mięsie.

Przeżyłeś upały, człowieku ze strefy klimatu umiarkowanego, przeżyłeś lot, przeżyłeś rajd tuk tukiem, co jeszcze może cię spotkać? Oczywiście, zwierzęta. Niestety, ich ilość na Sri Lance powala, wszystkie są pod ścisłą ochroną. Tylko ty nie jesteś chroniony. A zaraz obok domu możesz spotkać słonie. Dużo słoni, bo na Sri Lance żyje ich mnóstwo. Część w okrytych złą sławą (dość słusznie) sierocińcach, a większa część np. w Parku Narodowym Udawalawe. Wpaść na słonia z młodymi? Dead. Drogę może nam przeciąć też waran. Podejdziesz za blisko, dziabnie cię końcówką swojego języka, na którym gromadzi enzymy trawienne i twoja rana będzie goić się bardzo, bardzo długo. Małpy na pewno ukradną ci jedzenie i będą cię zaczepiać, w wodach wpadniesz na krokodyle, nad głowami latają orły albo pelikany i wiele innych małych i pięknych ptaków. Ach, są i półmetrowe nietoperze, które podobno wcinają tylko owoce. Na pewno na deser po ludzkim mięsie. A na polach są bawoły indyjskie i dławigady (miejscowe bociany) albo małe niepozorne wiewiórki. W środku dżungli  lamparty. Lepiej nie wychodź z domu. I jeśli nie posprzątałeś, spędź noc z karaluchami. 

1 sri lanka afryka trip travel podroz holidays.jpg

Słonie w sierocińcu w Pinnawela

Żeby zmienić się w zachodniego turystę wystarczy tylko kilka prostych kroków i nie jest to zmiana paszportu ani portfela!

Zamieszkaj w hotelu i za nic w świecie z niego nie wychodź! Mimo że są tu tropiki i wspomniane już 35 stopni odczuwalne jak 70, to wcale nie musisz iść schłodzić się w oceanie. O jakim schłodzeniu w ogóle mowa, skoro ocean cieplejszy niż woda pod prysznicem w Polsce. Nie wychodź z hotelu, masz tu basenik z czystą wodą, która jest non stop filtrowana i pod okiem specjalistów raz dziennie sprawdzane jest jej pH. Nic ci w tej wodzie nie grozi.

No właśnie, nie wychodź z hotelu, twój strach nie jest irracjonalny. Jeszcze spotkasz miejscowych, którzy mogą coś od ciebie chcieć. Ciągle się uśmiechają, machają do ciebie, podejrzane. Oczywiście jeśli chcesz uprawiać seks, to z miejscowymi beach boysami się umawiaj, to zupełnie co innego. Miłość, plaża, słońce, młode ciała. I twoje, już stare.

Mam nadzieję, że skutecznie zniechęciłem cię do wyjazdu i się tam nie spotykamy. Bo tak naprawdę jednym z problemów Sri Lanki na przyszłość są… turyści. Obecnie Sri Lanka tak naprawdę dopiero turystycznie się rozwija od zakończenia konfliktu z Tamilskimi Tygrysami liczba turystów znacznie wzrosła, ale przez to wzrasta również tzw. tourist gaze. Rząd zapowiada walkę o pozostawienie jak największej naturalności wyspy, ale jak będzie, zależy tak naprawdę od nas turystów.

6 sri lanka afryka trip travel podroz holidays

Joga na plaży

Fot. Jarek Tokarski