Zastanawia was, jak potoczyły się dalsze losy bohatera „Shantaram”? Macie okazję to sprawdzić, ponieważ autor bestsellera powraca z kontynuacją brawurowej powieści. „Cień góry” to świat wciąż brutalny, pełen przemocy i niesprawiedliwości. Co tym razem spotka Lina? Poniżej prezentujemy kilka fragmentów.

Czasem rzeka życia znosi cię na mieliznę. List, miecz, decyzje podjęte na zebraniu rady, „nie łudź się, że twoja przydatność ma znaczenie”, Rowerowi Zabójcy, broń z Goa, Sri Lanka – strumienie zbiegów okoliczności i konsekwencji. A gdy widzisz zbliżającą się mieliznę, masz do wyboru dwie drogi: zostać w łodzi lub z niej wyskoczyć.

(…)

Wróciwszy do właściwego kierunku ruchu zatrzymaliśmy się na światłach na skrzyżowaniu przy kinie Metro, na którego pierwszym piętrze wisiał wielki plakat. Twarze Złego i Dobrego, skąpane w zieleniach, żółciach i fioletach, zapowiadały historię miłości i krzywdy zza cieni pistoletów i szabli.

Upchnięte w samochodach i taksówkach rodziny gapiły się łapczywie na ten plakat. Chłopiec w samochodzie obok mnie pomachał, wskazał poster i zrobił z dłoni pistolet, który we mnie wycelował. Nacisnął spust. Udałem, że kula trafia mnie w ramię, a chłopiec się roześmiał. Jego rodzina też. I ludzie w innych samochodach.

Matka chłopca, kobieta o dobrej twarzy, dała mu znak, żeby znowu do mnie strzelił. Mały wycelował, zmrużył oko i strzelił. Odegrałem wielką scenę śmierci Złego Faceta i znieruchomiałem, leżąc na zbiorniku paliwa. Kiedy się wyprostowałem, wszyscy pasażerowie samochodów bili brawo, machali mi i zanosili się śmiechem. Ukłoniłem się i odwróciłem się do Abdullaha, który wpatrywał się we mnie pobladły, ze zgrozą.

(…)

1 Cie gry Gregory David Roberts Shantaram ksiazka book marginesy

Przez moje biurko w wytwórni fałszywych paszportów przechodziły historie siedmiu wojen i walk o władzę.

Irański profesor, znawca praislamskich tekstów, który uciekł przed czystkami gwardii rewolucyjnej, wymagał całkowitego opracowania: fałszywego aktu urodzenia, fałszywego międzynarodowego prawa jazdy, dokumentów bankowych i fałszywego paszportu wraz z historią podróży z ostatnich dwóch lat oraz ważnymi pieczątkami wizowymi.

Dokumenty musiały być na tyle przekonujące, żeby przeszły wnikliwą inspekcję aż do wejścia pasażera na pokład samolotu. Kiedy nasz klient dotrze tam, dokąd się wybierał, miał wyrzucić papiery i prosić o azyl.

Ślady tortur na jego ciele rzucały się w oczy, ale musiał zaryzykować wyjazd z fałszywymi dokumentami, ponieważ żadna legalna władza nie wydałaby mu prawdziwych – z wyjątkiem tej władzy, która chciała go znowu uwięzić.

(…)

Wiatr od morza powiał przez pokój, obwieszczając swoje przybycie falowaniem przezroczystych jedwabnych zasłon. Nagle przyszło mi do głowy, że przed laty byłem w sąsiednim apartamencie, odwiedzając Lisę. Czy ja oszalałem? Czy też zgłupiałem na tyle, żeby nie powiedzieć tych słów, nie wyznać Karli prawdy: że nie rozumiem jej relacji z Randżitem, że nie potrafię rozchylić dłoni, które życie zacisnęło na wspomnieniach o żyjącej Lisie i myślach o jej śmierci? Nie chciałem wchodzić w związek z Karlą, dźwigając brzemię żałoby. Chciałem się uwolnić, żeby móc się ofiarować bez reszty. A to nie mogło nastąpić szybko.

2 Cie gry Gregory David Roberts Shantaram ksiazka book marginesy

Fragmenty z książki „Cień Góry”, Gregory David Roberts, tłum. Maciejka Mazan, Wydawnictwo Marginesy.

Fot. materiały prasowe