To, co dzieje się na wybiegach, można analizować pod różnym kątem – sprawdzamy, co niedawne pokazy na wiosnę/lato 2017 mówią nam o tym, jak branża mody postrzega seksualność, cielesność, jak widzi różnice między płciami i jaki wizerunek kobiet chce lansować.

Moda musi reagować na społeczne przemiany, a czasem nawet dodatkowo je stymulować. Projektanci coraz częściej wchodzą w dialog na temat seksualności, lansują otwartość i podważają płciowe stereotypy. I dobrze. Dzięki temu na wybiegach możemy oglądać coraz ciekawsze estetyczne wizje negujące schematy dotyczące utartego rozumienia kobiecości i męskości. Na początku 2015 roku Rick Owens przełamał tabu, ubierając modeli w zdekonstruowane tuniki, przypominające rzymskie togi z dziurami eksponującymi męskie przyrodzenie. W tym samym czasie Heid Slimane zaprezentował na pokazie Saint Laurent męskie obcasy i kolorowe futra, a Alessandro Michele zrobił androginiczną kolekcję dla Gucci. O ile kolekcje męskie zawierają w sobie coraz więcej pierwiastków żeńskich, o tyle damskie coraz częściej krążą wokół męskości. Ale nie tylko. Bo w damskiej modzie jest też sporo miejsca na prowokacyjny wręcz erotyzm. Wystarczy spojrzeć na kolekcję Louis Vuitton na jesień/zimę 2016. Nicolas Ghesquière pokazał kobiety wyzywające, odważne, pewne siebie. Ubrane w czerwone i czarne obcisłe skórzane spodnie, kurtki i marynarki. Wyraźnie odniósł się do fetyszyzmu. I tu można zadać pytanie – czy kobieta z wizji Louis Vuitton to nieustraszona femme fatale, która zawsze stawia na swoim czy po prostu obiekt seksualny odpowiadający fantazjom mężczyzn? Zdania z pewnością będą podzielone. Sam Ghesquière uważa, że tworzy stroje, które dodają kobietom siły.

Nie ma już księżniczek, są wojowniczki.

3 balenciaga dior louis vuitton yohji yamamoto vivienne westwood pfw fashion week milan

Louis Vuitton, jesień/zima 2016

Tymczasem fetyszyzm coraz wyraźniej daje o sobie znać na wybiegach. W swojej kolekcji na wiosnę/lato 2017 odniósł się do niego Demna Gvasalia, tworząc dla domu mody Balenciaga. Dyrektor kreatywny luksusowego brandu i założyciel marki Vetements podkreślał w wywiadach, że chodziło mu o pokazanie podobieństwa między haute couture a fetyszyzmem. Bo według Gvasali moda też może być obsesją, a pożądanie o charakterze seksualnym łatwo przyrównać do pożądania konsumenckiego. Dlatego projektant znany z szokowania bawi się konwencją fetyszu. Na wybiegu jego modelki pojawiły się w błyszczących pelerynach o retro krojach czy w butach z kolorowego spandexu zakrywających całe nogi. Z drugiej strony można było zobaczyć też oversizowe marynarki oraz kurtki i płaszcze z szerokimi ramionami nawiązującymi do lat 80. I do męskiej garderoby oczywiście. Wydaje się, że Gvasalia opanował do perfekcji metody gry w odkryte-zakryte. Stworzył kolekcję buzującą erotyzmem i nieoczywistą jednocześnie, w której to, co kobiece i to, co męskie wdaje się w sadomasochistyczną, skomplikowaną i fascynującą relację

Odę do fetyszyzmu stworzył również Yohji Yamamoto, ubierając modelki w bandażowe sukienki, tuniki i bluzki zestawione z czapkami budzącymi skojarzenia z filmem „Nocny portier” i obszernymi płaszczami. Stroje o buntowniczym, punkowym, wyzywającym charakterze również były przykładem symbiozy między kobiecością a męskością. 

1 balenciaga dior louis vuitton yohji yamamoto vivienne westwood pfw fashion week milan

Balenciaga, wiosna/lato 2017

5 balenciaga dior louis vuitton yohji yamamoto vivienne westwood pfw fashion week milan

Yohji Yamamoto, wiosna/lato 2017

Za najbardziej wyrazisty modowy gest odnoszący się do rozumienia kobiecości można jednak uznać pierwszą kolekcję Marii Grazii Chiuri dla Diora. Już sam fakt, że dyrektorem kreatywnym jednego z najbardziej luksusowym domów mody na świecie została kobieta można potraktować za dobry znak. Jeszcze lepsza jest jednak sama kolekcja z koszulką z napisem „We should all be feminists” (Wszyscy powinniśmy być feministami), odnoszącą się do wypowiedzi nigeryjskiej pisarki Chimamandy Ngozi Adichie. T-shirt zdążył już zrobić karierę w internecie, ale i inne części kolekcji Chiuri dla Diora zasługują na uwagę. Transparentne, zmysłowe spódnice, obroże na szyję czy wycięte koszulki na ramiączkach przypominające styl dziewczyn z buntowniczego ruchu muzycznego Riot Grrrl z lat 90., a do tego bluzy i kurtki nawiązujące do stylu szermierzy. W tej kolekcji jest siła. Kobieca siła. W zapomnienie idą stwierdzenia Christiana Diora, który w latach 50. nazywał wszystkie kobiety księżniczkami. Teraz nie ma już księżniczek, u Chiuri są wojowniczki. Bo jakkolwiek nie traktować ostatnich tygodni mody, jedno jest pewne: to była manifestacja kobiecości rozumianej jako siła, a nie słabość. 

2 balenciaga dior louis vuitton yohji yamamoto vivienne westwood pfw fashion week milan

Dior, wiosna/lato 2017

Fot. dazeddigital.com