Putin to postać, która zdecydowanie zawładnęła już masową wyobraźnią. Kim właściwie przywódca Rosji jest dla swoich własnych obywateli? Zarówno dla tych, którzy bezgranicznie mu ufają, jak i tych, którzy widzą w nim wcielenie zła? Na te pytania stara się odpowiedzieć w swoim dokumentalnym debiucie Kirył Nenaszew. Przy okazji młody filmowiec kreśli również obraz rosyjskiego społeczeństwa oraz wchodzi w rozważania na temat modeli zależności między państwem a jednostką. 

Od grudnia 2011 do maja 2012 roku Moskwa stała się areną protestów. Przedstawiciele młodego pokolenia, skupiającego ludzi urodzonych głównie w latach 1985-89, zaczęli coraz częściej udzielać się politycznie. Tych młodych, niezadowolonych z despotyzmu i korupcji Putina, zaczęto nazywać pomarańczowym pokoleniem. Kolor nawiązywał do Pomarańczowej rewolucji na Ukrainie. W końcu i jedni, i drudzy „pomarańczowi” protestowali przeciwko fałszerstwom wyborczym. Protesty w Rosji dobiegły końca 6 maja 2012, gdy OMON rozbił demonstracje na Placu Błotnym. Po tych wydarzeniach sporo opozycjonistów trafiło do więzienia lub było zmuszonych opuścić kraj. Kirył Nenaszew w swoim debiucie „Putin Forever?” wraca do wydarzeń, które mocno wpłynęły na wiele osób z jego generacji. W końcu młody filmowiec również urodził się w roku 1985. Głównym bohaterem swojego obrazu czyni więc swojego równolatka, opozycyjnego działacza Wsiewołda Czernozuba. 

Jak początkujący dokumentalista postrzega rosyjskie społeczeństwo? Jak ocenia dokonania opozycji? Jaką przyszłość wróży Rosji? Refleksje Nenaszewa są zdecydowanie gorzkie. Pokojowe protesty, które sfilmował nie przyniosły żadnego realnego skutku. Opozycja nie miała siły przebicia i opartego na konkretach programu. Snutej przez nią wizji Rosji bez Putina nie towarzyszyły tak naprawdę żadne sensowne obietnice czy plany działania. A dla większości społeczeństwa ważniejsze niż wolność było iluzoryczne bezpieczeństwo, które dawał i daje tym ludziom silny, a nawet despotyczny, brutalny lider. Czy w Rosji w ogóle możliwy jest dialog między zwolennikami Putina a opozycją? Reżyser wydaje się w to wątpić.  

„Putin Forever?” nie zachwyca od strony realizatorskiej. Widać, że Nenaszew sporo musi się jeszcze nauczyć. Niektóre stosowane przez niego środki wyrazu ocierają się o kicz, a momentami czujemy, że dobór bohaterów ukazanych na ekranie jest zbyt tendencyjny. Mimo tego debiut Rosjanina to pozycja bez wątpienia ciekawa i ważna. „Putin Forever?” ogląda się z zapartym tchem, patrząc to z przerażeniem, to ze zdziwieniem, powątpiewaniem czy fascynacją, na rosyjski społeczny koloryt, który dla nas jest na swój sposób egzotyczny. Nenaszewowi udało się też uwiecznić kilka absolutnych perełek, takich jak moment, w którym starsza pani rozdaje czekoladki policjantom. „Putin Forever?” to, mimo niedostatków, dokument, na który warto zwrócić uwagę. Film Nenaszewa do polskich kin trafi już 14 października. Redakcja enter the ROOM objęła patronat medialny nad tytułem.

1 putin forecer aurora film movie premiera

Fot. materiały prasowe