Niestety nastały takie czasy, że na każdym kroku jesteśmy bombardowani informacjami, które w zasadzie są nam kompletnie niepotrzebne. Aby trafić do odbiorcy, potrzeba wyjątkowo jasnego i mocnego przekazu. Idealnym nośnikiem zarówno dla treści ważnych, jak i tych mniej istotnych jest plakat, co pokazały wyraźnie ostatnie wydarzenia w Polsce. Jak się okazuje, historia feministycznych plakatów ma całkiem ciekawą, choć nie za długą historię. 

Historycznie plakat jest najmłodszą formą reklamy, bo jego początki sięgają przełomu XIX i XX wieku. Dzięki specyficznej formule i zastosowaniu między innymi wyrazistej kolorystyki, symboli, alegorii czy metafor, oprócz swojej oczywistej roli informacyjnej, plakat stanowi również formę sztuki. Co istotne, treść plakatu nie jest z założenia skierowana do jednej, określonej grupy społecznej, bo wpływa ona bezpośrednio na przypadkowego widza. Tym samym interpretacja jest silnie uzależniona od samego odbiorcy, jego wyobraźni, sposobu myślenia i kojarzenia, wcześniejszych doświadczeń czy przekonań. Niektóre plakaty, te mniej lub bardziej zauważalne, jedynie informują o nowym produkcie, kolejnym wydarzeniu kulturalnym lub następnej akcji promocyjnej. Są też takie, które zostają z nami na dłużej, bo prostym, ale dosadnym językiem zwracają uwagę na konkretne problemy, szokują, skłaniają do działania, ruszają sumienie. W Polsce ostatnio głośno zrobiło się o tej formie wyrazu przy okazji Czarnego Protestu 3 października. Chodzi o plakaty stworzone przez grono grafików i ilustratorów komentujących bieżące wydarzenia w Polsce, które udostępnione zostały na stronie Pogotowia Graficznego. Dzięki temu, każda osoba, która miała potrzebę silnego wyrażenia swojego sprzeciwu na zaistniałą sytuację w naszym kraju, mogła skorzystać z prac polskich twórców.

W 1973 roku, w podobnym duchu zaczęły powstawać plakaty kolektywu See Red Women’s Workshop. Dzięki ogłoszeniu zawartemu w radykalnym feministycznym magazynie Red Rag, w Londynie doszło do spotkania trzech byłych studentek sztuki, które chciały walczyć z negatywnym wizerunkiem kobiet w reklamach i mediach. Ich działalność skupiała się na tworzeniu plakatów metodą druku sitowego dla liberalnych ruchów kobiecych, ale także ilustracji, kalendarzy czy kartek dla innych dyskryminowanych grup społecznych. Grupa na stałe liczyła 6 członkiń, jednak łącznie dla See Red prace projektowało 45 kobiet. Co istotne, wszystkie projekty byłe efektem wspólnych działań i podejmowania trudnych tematów w szerszym gronie. Autorki podkreślają, że inspirację do tworzenia czerpały z osobistych i często trudnych doświadczeń z życia codziennego obejmującego prace domowe, opiekę nad dziećmi czy kontakt z mediami, w których wizerunek kobiet nie był najciekawszy. Plakaty były sprzedawane na całym świecie i choć obecnie nie ma żadnych nowych prac, nadal można nabyć pierwotne projekty.

1 plakaty feministyczne

4 plakaty feministyczne

3 plakaty feministyczne

2 plakaty feministyczne

Więcej na: https://seeredwomensworkshop.wordpress.com/about-see-red/