Sławę przyniósł im rockandrollowy cover hitu Rihanny „Umbrella”. Ich pierwszy album „Strike” utrzymywał się przez długi czas na szczytach list przebojów w całej Europie. Obecnie odbywają rozpoczętą w Gdańsku trasę koncertową, promując najnowszy album „Hit Me Baby...”. Przed koncertem w Warszawie rozmawialiśmy z Diggerem, Samem i Bastim o karierze, ich miłości do muzyki rockowej i oczywiście o retro fryzurach.

Pierwsze, podstawowe pytanie brzmi: skąd wzięła się idea robienia alternatywnych wersji słynnych utworów?

Sam: Powodem, dla którego wybraliśmy aktualnie popularne piosenki była chęć przywrócenia rock and rolla do jego stanu z czasów świetności. Pomysł zaprezentowania powszechnie znanych utworów w stylu niekoniecznie znanym współczesnej publiczności uznaliśmy za warty realizacji. Potraktowaliśmy to jak misję. Jeśli zgłębisz się w historię rock and rolla, to zorientujesz się, że covery były w niej na porządku dziennym. Dla przykładu Elvis był największym królem coverów w historii. I to właśnie było inspiracją dla naszego przedsięwzięcia.

Istotą naszego nowego albumu jest nagrywanie piosenek z lat 90., kiedy byliśmy nastolatkami. Miło jest posłuchać piosenek z tamtych czasów w stylu takim, w jakim chcieliśmy je usłyszeć wtedy.

 

Jak wybieracie utwory, które chcecie nagrywać?

Digger: Tym razem, pracując nad nowym albumem, wpadliśmy na pomysł nagrania muzyki z lat 90., więc siłą rzeczyzaczęliśmy jej na nowo słuchać. Znalezienie tych piosenek trudne nie było, w zasadzie każdy je dobrze zna, wciąż można usłyszeć je w radiu, klubach...

Basti: Wręcz można mówić o come backu tej muzyki.

Digger: Otóż to.

Basti: To dość przerażające (śmiech).

Digger: W Niemczech jest duże odrodzenie muzyki z lat 90. Czasami, kiedy słuchamy radia i słyszymy nową piosenkę, zdarza nam się rozważyć ją jako potencjalny materiał do przerobienia na rockandrollową wersję.

 

Co powiedzielibyście o sobie i swojej muzyce osobom, które wcześniej nie miały z nią styczności?

Basti: Określilibyśmy się jako spontanicznych i zabawni (śmiech). A tak na poważnie, jesteśmy po prostu rockandrollowym zespołem wykonującym popularne kawałki, covery i utwory własne. Staramy się odtwarzać przywrócić ducha rock and rolla z lat 50., tego tworzonego dla szerokiej publiczności, nie rockabilly, który jest bardziej wyrafinowany.

 

Czym różni się tworzenie nowej piosenki od robienia coveru?

Sam: Oba w tworzeniu są trudne. Jeśli nagrywasz cover, musisz trzymać się blisko oryginału, wykonując go mimo wszystko inaczej. To najtrudniejszy aspekt tej operacji. Przeważnie, kiedy nagrywasz piosenkę w zupełnie innym stylu, ciężko jest zrobić coś nowego, co ponadto musi brzmieć niemal tak samo, jak oryginał.

2 baseball interview wywiad muzyka music band 

Jak wybraliście nazwę dla zespołu? Czy ktoś z was grał kiedyś w baseball?

Wszyscy: Nie! (śmiech)

Basti: Chcieliśmy mieć typowo rockandrollową nazwę, ale nie zamierzaliśmy być kojarzeni z rockabilly. Zamierzaliśmy jasno to zasygnalizować, aby kojarzono nas z muzyką lat 50. z Ameryki. W pewnym momencie zaczęliśmy wymyślać nazwy dla zespołu ot tak. Pamiętam, że kiedy poszliśmy raz do Burger Kinga, wpadliśmy na coś w deseń McTasty albo The Tastiest.

 

McTasty nie ma przypadkiem związku z McDonald's?

Basti: Masz rację (śmiech). W każdym razie, to nie jest reklama! Więc wymyślaliśmy różne nazwy i w końcu wpadliśmy na Baseball. Była to typowa rzecz kojarzona z latami 50. w Ameryce. Dodaliśmy jeszcze przedimek „the”, aby podkreślić ważność naszej nazwy. Tak oto ostatecznie powstała.

Sam: Lecz McTasties byłoby całkiem w porządku.

 

Zawsze mieliście taki sam styl, czy wykształcił się on u was z czasem, kiedy związaliście się z muzyką?

Digger: W zasadzie zespół istnieje, ponieważ wszyscy mieliśmy taki styl wcześniej. Początkowo nie wiedzieliśmy, co chcemy nagrywać. Z czasem zdecydowaliśmy, że chcemy robić coś z rock and rollem. O ile dobrze pamiętam, pierwszy raz taką fryzurę miałem w wieku 30 lat. Teraz miewam taką fryzurę częściej. Po wizycie u fryzjera, kiedy nie mam takiej fryzury jak teraz, wyglądam nieco dennie (śmiech). 

Sam: Jesteś przepiękny.

Basti: Nieważne co o tobie mówią.

Digger: Dziękuję bardzo. Esencją odpowiedzi jest to, że mieliśmy ten sam styl, zanim powstał zespół.

 

Ile czasu poświęcacie na stylizację fryzur?

Sam: Czasami nawet kilka dni... (śmiech) Oczywiście to jest żart. Mamy w tym dużą wprawę, więc jeśli wszystko idzie pomyślnie, zajmuje to mniej więcej 10 minut. Jeśli zależy nam na dobrym efekcie, wtedy nawet pół godziny. W sumie jesteśmy już  w tym profesjonalistami.

 

Odnieśliście wielki sukces w Niemczech. Jak jednak wyjaśnicie ten zagraniczny, od Hiszpanii do Finlandii, gdzie udało wam się wskoczyć na pierwsze miejsca na listach przebojów?

Basti: Po pierwsze: nie spodziewaliśmy się takiego efektu. Trudno przewidzieć sukces niemieckiego zespołu, tworzącego muzykę rock and roll nie tylko w Europie, ale także dalej, np. w Meksyku. Myślę, że przesądził o tym odpowiedni czas i mnóstwo szczęścia. Umieściliśmy wideo z piosenką „Umbrella” w serwisie YouTube, które szybko rozprzestrzeniło się w Finlandii. W którymś momencie ktoś z fińskiego oddziału naszej firmy nagraniowej pomyślał o tym, żebyśmy się tam pojawili. Pojechaliśmy więc najpierw do Finlandii, następnie do Szwecji oraz Norwegii. Tak się to wszystko zaczęło.

Sam: To prawda, co mówi Basti. Nie oczekiwaliśmy takiego sukcesu, gdy formowaliśmy zespół. Ciągle ciężko zdać sobie sprawę z tego, co się stało. Byliśmy w Australii, Meksyku, wygraliśmy EBBA w Finlandii, czasem o wszystkich tych sprawach długo rozmawiamy w czasie podróży w trakcie trasy.

Basti: Za rok będziemy obchodzić 10. rocznicę powstania zespołu. Sporo rozmawiamy o tym, co się przez ten czas wydarzyło. To niezwykłe, jakie historie się nam przydarzyły.

Sam: Jesteśmy bardzo wdzięczni za ten czas. Chyba najważniejszą rzeczą dla muzyka jest bycie wdzięcznym. Wciąż mamy mnóstwo fanów i wiele osób nadal słucha naszej muzyki. Jest to niesamowite.

3 baseball interview wywiad muzyka music band 

Czy przed stworzeniem The Baseballs zajmowaliście się muzyką?

Basti: Oczywiście, że tak. Grałem w zespole, wykonując covery z lat 60. i 70., Digger grał bluesa, a Sam od zawsze rock and rolla przez cały dzień.

Sam: Dokładnie tak.

Basti: Od zawsze coś nas łączyło. Zaczynaliśmy słuchać Elvisa i wszyscy fascynowaliśmy się muzyką vintage, retro i rock and roll. Dla nas to najlepsza rzecz, jaka mogła się nam przydarzyć. Nie tylko utrzymujemy się z muzyki, lecz także możemy robić to, co uwielbiamy.

 

Których piosenek z lat 50. chcielibyście być autorami?

Sam: Hm, w latach 50. i 60. ukazało się wiele świetnych kompozycji. Wydaje mi się, że wybrałbym It’s Now Or Never Elvisa. To był najczęściej słuchany utwór w jego karierze.

Basti: I to był cover!

Sam: Otóż to! Cover O Sole Mio”.

Digger: Myślę, że byłbym rad, gdybym napisał Hey Little Devil Neila Sedaka. Według mnie jest on jednym z najsłynniejszych autorów piosenek lat 60. W porównaniu z innymi autorami tego czasu nie odniósł wielkiego sukcesu. Jednak w życiu artysty nie chodzi tylko o sukces. Hey Little Devil jest jedną z moich ulubionych piosenek, zawsze wprowadza mnie w dobry nastrój.

Basti: Ja chciałbym być autorem Rock Around the Clock, która, można powiedzieć, zapoczątkowała rockowy styl lat 50., stając się inspiracją dla wielu muzyków.

Sam: Byłoby świetnie, gdybym napisał którąś z piosenek Elvisa. Nawet tą z mniej popularnych. Gdybym usłyszał od niego w porządku, wezmę twoją piosenkę i zaśpiewam ją”, byłoby wspaniale.

 

Kto jest waszym największym idolem, na którym się wzorujecie?

Sam: Elvis Presley!! 

Digger: Mamy ich wielu... Uwielbiamy nie tylko Elvisa, ale także Jerry Lee Lewis'a. Jego utwory szły bardziej w stronę buntowniczego rocka. Zawsze była między nimi rywalizacja...

Sam: Mimo wszystko pozostali przyjaciółmi. To chyba media traktowały ich jako rywali, rozliczali z tego, który osiągnął większy sukces.

Basti: Jeśli mówić o tych, co wywarli na nas i naszą twórczość wpływ, było ich wielu, jednak to właśnie Elvis wywarł największy i trudno go zdetronizować.

1 baseball interview wywiad muzyka music band

Fot. materiały prasowe