Intensywne, śmiałe odcienie czerwieni o matowym wykończeniu na ustach świetnie sprawdzają się w szare, jesienne dni, dodając mocy do działania. Lucia Pica poszła za ciosem: po LE ROUGE • COLLECTION N°1 dla Chanel, która była hołdem dla czerwieni, znów interpretuje ten kolor, tym razem w postaci kolekcji Rouge Allure Ink.

Gęsta i lekka zarazem płynna formuła, niczym atrament, którą nakładamy aplikatorem jak błyszczyk, po 2-3 minutach staje się matowo-aksamitna i pokrywa dokładnie usta jak szminka. Nie ma jednak mowy o ściągnięciu czy pierzchnięciu skóry warg, wręcz przeciwnie: Rouge Allure Ink na bazie olejów roślinnych i wosków zmiękcza i wygładza usta. Efekt? Sprężyste czerwone usta na długo. Przetestowałyśmy sumiennie Rouge Allure Ink w naszej redakcji. Nałożony rano, jeszcze przed pierwszą kawą, trzymał się mimo kolejnych kubków i filiżanek, na których prawie nie pozostawiał śladów. Poza tym aplikator pozwala na szybkie i łatwe poprawki. Cóż, pozostaje wybrać jeden z ośmiu pięknych, intensywnych odcieni: wpadający w pomarańcz energetyczny Vivant (nr 144), ciemnoczerwony Choquant (152) a może Expérimenté (154), czyli czerwień z śliwkowymi tonami.

1 Rouge Allure Ink 2016 Chanel Kristen Steward beaury chanel lipstick color red

3 Rouge Allure Ink 2016 Chanel Kristen Steward beaury chanel lipstick color red

Fot. materiały prasowe marki Chanel