Ugotuje, zaprosi gości, zadba o wystrój domu. Poprowadzi błyskotliwą rozmowę, a śpiewając, nie sfałszuje ani jednej nuty. Dokładnie rozczesze włosy i ubierze idealnie skrojoną sukienkę. Milenie – głównej bohaterce serbskiego filmu „Dobra żona” – trudno zarzucić jakąkolwiek niepoprawność. A jednak w pewnym momencie jej życie zacznie się walić. Z dnia na dzień. Kobieta będzie zmuszona walczyć nie tylko o siebie, ale i o uniwersalne wartości. 

Ten film to nie tyle głos, co krzyk kobiet. „Dobra żona” to reżyserski debiut znanej serbskiej aktorki Mirjany Karanović („Życie jest cudem”, „Jagoda w supermarkecie”). Karanović napisała też scenariusz filmu i wcieliła się w główną rolę – możliwe, że najciekawszą w jej karierze. Obraz przenosi nas do powojennej Serbii. Poznajemy Milenę, dobrze sytuowaną kobietę w średnim wieku, przykładną żonę i matkę. Jej życie jest może niekoniecznie fascynujące czy pełne wolności, ale za to poukładane, przewidywalne, bezpieczne, dostatnie. Do czasu.

Przykład Mileny pokazuje, że jeśli już coś się psuje, to psuje się na raz wszystko. Kobieta w niedługim odstępie czasu dowiaduje się, że ma guza piersi oraz odkrywa, że jej mąż ma na koncie wojenne zbrodnie. Jak poradzi sobie z nowymi realiami? Czy będzie wciąż oddaną, wierną żoną? Czy będzie w stanie wybaczyć mężowi; oddzielić miłość od nienawiści i postawić na to pierwsze uczucie? Jakie wartości okażą się dla niej najważniejsze?

„Dobra żona” to film, w którym splatają się wątki polityczne i zagadnienia związane z prawami człowieka oraz dramaty zdecydowanie intymne. I jedne, i drugie pokazane są wielowymiarowo, przez co też bohaterowie nie poddają się łatwym klasyfikacjom. Debiut Serbki zachwycił festiwalową publiczność w Sundance, Göteborgu czy w Warszawie podczas Wiosny Filmów. Od 11 listopada film można oglądać na ekranach polskich kin. Redakcja enter the ROOM objęła patronat nad tytułem. 

680x340 dobra ona a good wife

Fot.materiały prasowe