Tatry, Alpy, Himalaje. Brzmi dosyć chłodno? Niekoniecznie! Bo to nie propozycja wysokogórskiej wyprawy, ale nazwy najnowszych wzorów kocy inspirowanych łańcuchami górskimi od HUGme.

Często jedyne o czym marzymy po powrocie do domu, w jesienno-zimowe wieczory to wtulić się w ciepły koc. Naprzeciw naszym potrzebom wychodzi marka HUGme. Po sukcesie oferowanych przez nią okrągłych ręczników plażowych, przyszedł czas na kolekcję dwustronnych „kieszonkowców”. Te duże, bo sięgające dwóch metrów długości, wykonane z delikatnych dzianin koce, są w stanie zaspokoić gusta największych zmarzluchów. A to, ze względu na kilka kwestii. Po pierwsze, projektantki wprowadziły superfunkcję, a mianowicie kieszeń, w którą bez problemu wsuniemy i ogrzejemy zmarznięte stopy. Może też ona, w zależności od potrzeb danej chwili, służyć jako schowek na ulubioną książkę czy inny skarb. Po drugie, koce są uniwersalne, możemy je wykorzystać jako narzuty, a dzięki opcji dwustronności, dostosować ich wygląd do naszego aktualnego nastroju. Z jednej strony gładkie, z drugiej zaś w jednym z trzech wspomnianych wzorów. Dla poszukujących spokoju proponowałabym Tatry – z minimalistycznym printem przypominającym szron, dla miłośników klasyki Alpy – zachęcające klasyczną kratą, z kolei dla bardziej energicznych odrobinę folkowe Himalaje. Poza tym, wszystkie wykonane są w Polsce, z najwyższą starannością, w trosce o detale i potrzeby przyszłego właściciela.

1 hug me

HUGme to młoda polska marka, a stworzyły ją Gosia Bilczyńska i Tina Rappé-Niemirska. Za swoje motto przyjęły „what goes around comes around”, wierząc, że tym, co dobre, należy się dzielić. Dziewczyny, czerpiąc z życia, podróżując i obserwując otaczający je pełen uroku świat, zapożyczają elementy najbliższe ich sercom, a potem przekładają to na projekty swoich wyjątkowych dodatków. Co więcej, one same inspirują się dobrem, dlatego też postanowiły, że 1% dochodu ze sprzedaży HUGme trafia na cele charytatywne!

4 hug me

3 hug me

2 hug me

Fot. materiały prasowe