Wbrew powszechnie panującej opinii w lokalach przedwojennej Polski stoliki barowe nie były zastawione jedynie wódką. Polacy równie chętnie sięgali po bardzo modne w owym czasie koktajle rodem z barów Paryża czy Londynu.

Lubicie podróżować w czasie? Sięgać do przeszłości w modzie, muzyce, w kulinarnych recepturach? My, barmani, kochamy wracać do zapomnianych koktajli, odtwarzać nalewki z przepisów naszych babć i pradziadków. Doświadczenie starszych pokoleń z przyjemnością wykorzystujemy do przygotowywania naszych alkoholowych mieszanek.

W koktajlbarowym powrocie do przeszłości daje się zauważyć szczególne uwielbienie dla okresu prohibicji w USA. Od jakiegoś czasu popularnością cieszą się u nas imprezy w stylu lat 20. i 30., przybywa też koktajlbarów inspirowanych popularnymi za czasów Ala Capone lokalami w stylu speakeasy.

Ale prawda jest taka, że także polska sztuka mieszania koktajli nie narodziła się wczoraj!

 

Co się pijało w dwudziestoleciu międzywojennym?

Dwudziestolecie międzywojenne to okres pełen szalonych bali, rautów i anegdot związanych z nocnym życiem artystów, oficerów i elit. Ale, czy w naszym kraju pijało się kiedyś mieszanki rodem z najlepszych barów w USA? Otóż tak! Chociaż kultura koktajlowa narodziła się w Ameryce i jej wpływy były najbardziej widoczne w stolicach jak Londyn, Paryż czy nawet Hawana, moda na napoje mieszane nie ominęła Warszawy.

W tamtym okresie, w stołecznych kawiarniach i restauracjach modne były wódki gatunkowe – starki, koniaki, rumy. Popularnością cieszyły się też wszelkiej maści likiery – te krajowe i zagraniczne. Produkowaliśmy bardzo szeroką gamę trunków, a ich jakość – cóż można powiedzieć była „prima sort”! 

Z wytwornych wyrobów słynęli – Baczewski ze Lwowa, Potocki z Łańcuta, Tarnowski z Dzikowa, Kasprowicz z Gniezna czy Kantorowicz z Poznania. Aż chciałoby się wrócić do tamtych czasów, by wychylić kilka głębszych w Ziemiańskiej lub zatańczyć z kieliszkiem w Adrii.

1 

Na zdjęciu Tola Mankiewiczówna przygotowuje cocktail w filmie „Parada rezerwistów" z 1934 roku

Koktajle pijano przy różnych okazjach. Jako barman niewątpliwie zgodzę się ze słowami jednej z piosenek z dawnych lat, które śpiewał Mieczysław Fogg:

Miły panie, drogi panie

Co pan każe w naszym barze pan dostanie

Może coś na humor złoty, może dać coś na tęsknotę

Proszę bardzo, powiedz na co masz ochotę…

 

Mazagran – czyli co pijał Julian Tuwim

Przepisów na koktajle, jak i okazji do ich sączenia było wiele. Dziś chciałbym przedstawić wam niezwykle popularny w tamtych czasach – Mazagran. Pijali go przesiadujący w Ziemiańskiej Julian Tuwim, Tadeusz Boy-Żeleński czy gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski.

Skąd nazwa? Otóż w 1840 roku pod miastem Mazagran w Algierii miała miejsce bitwa. Francuscy żołnierze zostali oblężeni w niewielkim forcie. Pomimo małych szans i nikłych zapasów amunicji wojacy uszli z życiem. Historia Mazagranu dotarła do Francji razem ze wzmianką o tym, jak żołnierze dodawali sobie siły mieszanką schłodzonej kawy z wysokoprocentową wkładką.

Mazagran podawano w wysokiej szklance wypełnionej lodem jako mieszankę kawy, cukru i brandy lub rumu. Przepis poniżej, a koktajlu nawiązującego do Mazagranu możecie codziennie spróbować w Wodzie Ognistej.

2 woda ognista

Mazagran z Wilanowa 

W koktajlbarze Woda Ognista szukamy inspiracji właśnie w tamtych czasach.  Jeśli jesteście ciekawi smaków dawnych lat, to w aktualnym menu inspirowanym stołecznymi dzielnicami znajdziecie koktajl „Caffe Locci” dedykowany dzielnicy Wilanów. Nazwa koktajlu pochodzi od nazwiska. Augustyn Wincenty Locci był polskim architektem z włoskimi korzeniami, doradcą artystycznym króla Jana III Sobieskiego, a zarazem projektantem pałacu w Wilanowie. Kompozycja nawiązuje do Mazagranu i składa się z włoskiego wermutu Martini Riserva Speciale Rubino, likieru kakaowego, syropu piernikowego i kawy zbożowej.

 

W kolejnych odcinkach cyklu przestawię więcej koktajlowych historii i przepisów na koktajle pełne polskich, sezonowych składników. W końcu, jak śpiewa Mieczysław Fogg w kolejnych wersach swojej piosenki, koktajl jest dobry na różne okazje:

Gdy dziewczyna cię rzuciła machnij ręką

Wypij koktajl, każ zaprawić go piosenką

Wypij jeden, drugi, trzeci, zaraz smutek twój uleci…

 

Przepis na MAZAGRAN

Składniki:

40 ml brandy lub ciemnego rumu

10 ml likieru kawowego

5 ml syropu orszadowego (opcjonalnie)

40 ml kawy

Metoda: wstrząśnij wszystkie składniki z lodem. Przecedź do małej szklanki wypełnionej lodem.

Szkło: filiżanka lub szklanka do whisky.

Dekoracja: 3 ziarna kawy. Do koktajlu świetnie pasuje jako przekąska ciastko korzenne.

 

Patryk Kowalski – współtwórca Wody Ognistej, koktajlbaru inspirowanego przedwojenną Warszawą i złotą erą koktajli. Wicemistrz świata duetów barmańskich Absolut Invite 2016, zdobywca tytułu Best Whisky Mixologist 2014. Jeden z Ambasadorów Polskiej Wódki w projekcie stowarzyszenia Polish Vodka Association. Miłośnik sezonowych koktajli i polskich smaków.

1 woda ognista

Fot. materiały prasowe