Światło i ciepło. Nigdy bardziej pożądane niż teraz, na przedwiośniu. Czy mają swój zapach? Jak przywołać wiosnę i naładować wyczerpane zimą baterie? Odpowiedź brzmi: sięgnij po zapach solarny!

Promienie słońca wydłużają dni, wypełniając je światłem, budząc do życia przyrodę i nasze zahibernowane na zimę ciała. Działają jak antydepresant. Przynoszą nadzieję i zachęcają do działania. Teraz jesteśmy ich najbardziej spragnieni. Chcemy wręcz dotknąć słońca, nie zważając na feralną próbę mitologicznego Ikara. Nam wciąż jest ich mało i przychodzą za późno. Póki wiosna nie może zdecydować się na dobre (a chyba nigdy nie przychodzi za wcześnie), pomóżmy jej, wybierając zapachy przepełnione światłem i ciepłem.

Inspiracje słońcem, światłem i ciepłem nie są nowością w perfumiarstwie. Protoplastą dzisiejszych zapachów solarnych musiała być kompozycja symbolizująca ucieczkę, spokój i miejsce gdzie słońce składa pocałunek morzu – słoneczną wydmę. Mowa oczywiście o Dune marki Dior, zapachu stworzonym w 1991 roku, który parę lat później doczekał się jeszcze dobitniej słonecznej wersji pod nazwą Dune Sun. Ta sama marka w roku 2004 wykreowała zapach nie tylko pachnący niczym rozgrzana plaża, ale i idealny na nią za sprawą bezalkoholowego składu. To zawierająca poprawiające humor beta-endorfiny, kwiat tiary i cytrusy kompozycja Sweet Sun wchodząca w skład luksusowej kolekcji do opalania Dior Bronze. Marka Thierry Mugler (od niedawna Mugler) parokrotnie dotykała słoneczną różdżką swojego kultowego zapachu Alien, tworząc wakacyjne edycje Sunessence i Luminescente. Estee Lauder co roku raczy nas plażą we flakonie w swoich limitowanych edycjach Bronze Goddess. Miejmy nadzieję, że i w tym roku się nie zawiedziemy. Guerlain w swojej linii Aqua Allegoria zaproponował zapach Lys Soleia: słoneczną lilię ocieploną wanilią, ylang-ylang i liściem palmowym. Narciso Rodriguez chyba jako pierwszy jednak użył (a może tylko jako pierwszy tak je nazwał) w swojej kompozycji For Her tzw. piżm słonecznych (solar musks).

Tak naprawdę symboliczny słoneczny akord jest wynikiem połączenia wielu syntetycznych molekuł i umieszczenia ich w towarzystwie wywołujących wrażenie światła i ciepła nut naturalnych.

Dziś w coraz większej ilości zapachów w składzie wymieniane są tzw. nuty solarne, które dołączają do coraz liczniejszej grupy akordów symbolicznych, nut wyimaginowanych, stworzonych w perfumeryjnych laboratoriach. Klasycznym przykładem może tu być bursztyn zwany też żywicą bursztynową lub ambrą. Inne symboliczne akordy wykorzystywane w perfumach to np. czerwone jagody, drewno z morza, esencja ziemi, nuty metaliczne, jasne drewna czy wzburzona woda morska. Ale powróćmy do nut słonecznych. Jak są otrzymywane? Czy perfumiarze łapią promienie słoneczne i destylują z nich świetlistą esencję? Tą wersję możemy chyba włożyć między marketingowe bajki. Tak naprawdę symboliczny słoneczny akord jest wynikiem połączenia wielu syntetycznych molekuł i umieszczenia ich w towarzystwie wywołujących wrażenie światła i ciepła nut naturalnych. Wśród nich wyróżnić należy zdecydowanie cytrusy. Przepełnione słońcem dojrzałe pomarańcze, bergamoty i grejpfruty nieomylnie kojarzą się z letnią beztroską. Do tego dochodzą białe i żółte kwiaty, a wśród nich prym wiodą gardenia, plumeria, tiara, moringa, sucho-miodowy immortele (helichrysum) i „zielone złoto”, czyli kwiat ylang-ylang. Kwiaty te zawierają zapachowe molekuły – salicylany – dające wrażenie ocieplenia i rozświetlenia. Salicylan benzylu zresztą to jeden z pierwszych składników (dziś już wycofanych z użycia) produktów do opalania ograniczający szkodliwy efekt promieniowania i nadający olejkom i balsamom kwiatowo-egzotyczny zapach. Innymi nutami budującymi słoneczny akord mogą być równie często obecny w olejkach do opalania kokos, przywołujące wrażenie przebywania na świeżym, otwartym powietrzu sól i nuty ozonowe, a także złocisty miód, a w bazach utrwalające miękkie i ocieplające wanilia, sandałowiec, ambra, piżmo, jak również kaszmeran i ambroksan.

Słoneczna aura może przybierać różne oblicza. Od pierwszych porannych promieni wschodu, poprzez rozbielone światło słońca w zenicie, leniwie pieszczące popołudniowe ciepło, po złocistą poświatę i rozgrzaną dniem ziemię towarzyszące zachodowi. Na każdą z tych pór i nastrojów znajdziemy dziś odpowiedni zapach. Świeżość słonecznego poranka oddają zapachy wypełnione cytrusami. Prosta i bezpretensjonalna (oraz bezcukrowa) cytrusowa mieszanka w Eau Vitaminée marki Biotherm idealnie wprowadzi nas w słoneczny dzień. South Bay od The Different Company jest jak bryza od strony zatoki przynosząca falę grejpfrutowego odświeżenia. Męski Sun Men Fizz od Jil Sander odurza naturalną ozonową chmurą i przywodzi na myśl moment wynurzenia się z basenu o poranku. Gdy słońce wkracza w swój zenit, jego promienie świecą najmocniej, świeża żółć poranka przechodzi w rozpaloną biel. Ten właśnie klimat był inspiracją dla najnowszej wersji wody toaletowej marki AlaïaBlanche. Słońce, biel i architektura hiszpańskiej Alhambry to trzy elementy składowe zapachu. „W tej nowej przygodzie – wyjaśnia Marie Salamagne (współtwórczyni kompozycji) – skupiłam się na mleczno-białych kwiatach, nieco bardziej słonecznych akordach, dodając do nich akcenty pudrowe i wzbogacając kompozycję wanilią i uwodzicielskim piżmem.” Z południa Hiszpanii w samo południe przenosimy się do Ameryki, by odwiedzić Fire Island, oddaloną o 90 km od centrum Wielkiego Jabłka słoneczną mekkę nowojorczyków. W zapachu o tej samej nazwie marka Bond No. 9 zmiksowała gorący kardamon i złote neroli, by oddać klimat tego wyjątkowego, skąpanego w słońcu miejsca. Południowy upał odczuć możemy również na drugim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych – w Kalifornii. Jak radzi sobie z nim dziewczyna marki Hollister? Zakłada na siebie zapach Wave for Her zawierający oprócz nut solarnych akord sorbetu owocowego. Nie ma chyba nic przyjemniejszego od leniwego wygrzewania się w promieniach popołudniowego słońca na piaszczystej plaży. Ten nastrój wniosą zapachy, które spokojnie nazwalibyśmy „plażą w butelce”. Słoneczna wersja Acqua di Gioia Armaniego, Sable&Soleil marki Phaedon czy Soleil Blanc z butikowej linii Toma Forda przywodzą na myśl akord olejku do opalania z niezawodnymi słonecznymi składnikami takimi jak kokos, plumeria czy drzewo sandałowe. Schyłek słonecznego obiegu i tzw. „złota godzina” zainspirowały natomiast trzy kreatorki L’Occitane – Calice Becker, Shyamala Maisondieu i Nadège Le Garlantezec – do stworzenia pierwszego w historii marki zapachu aromatyczno-gourmand Terre de Lumière. Kluczową nutą kompozycji jest lawendowy miód, a towarzyszą mu różowy pieprz, gorzkie migdały, kwiat akacji i bób tonka. Kiedy dzień zbliża się ku końcowi, niebo płonie rozświetlając się wszystkimi odcieniami złota, a najpiękniejsza chwila zatrzymuje czas. To znana w Prowansji „złota godzina”. To chwila, gdy światło jest najpiękniejsze, a zapachy najintensywniejsze. Drzewno-korzenny zapach Aqua Vitae Forte Maison Francis Kurkdjian emanuje ciepłem przypraw – cynamonu i kardamonu oraz kwiatów ylang-ylang i drewna sandałowego. Te promienne nuty skontrastowano z rześkim koktajlem cytryny, bergamotki i wetywerii, ilustrując przejście z upalnego dnia do chłodnej nocy. Mistrzowskie wyczucie ulotnego momentu, ale nie ma się co dziwić – Francis Kurkdjian tworząc go, miał w pamięci własne wakacyjne chwile spędzone na Balearach. I na koniec jeszcze coś dla mężczyzn. Dobrze znany i lubiany klasyk w nowym wydaniu. Chrome Pure marki Azzaro zbudowano, śledząc wędrówkę słońca po niebie wokół trzech słonecznych momentów. Podczas wschodu cytrusowy koktajl łączący w sobie nuty bergamotki i mandarynki, oblewa natychmiastową świeżością. W zenicie wodna faseta rezonuje intensywnością drzewa akigala złagodzonego nutą kwitnącej pomarańczy. O zmierzchu połączenie piżma, łagodnej i ciepłej fasoli tonka oraz drzewnych i wodnych nut cedrowych nadaje zapachowi głębi oraz zmysłowego i uzależniającego, lekko orientalnego charakteru.

Wyglądam za okno. Słońce jakoś nieśmiało daje się we znaki. Czekając na jego pełnię, zażywam sporą dawkę witaminy D z pięknego flakonu. A wy macie już swojego świetlistego faworyta?

zapachy

  1. Soleil Blanc, Tom Ford – orientalno-kwiatowy (Douglas)
  2. Azzaro, Chrome Pure – cytrusowo-drzewny (Douglas)
  3. Acqua di Gioia Sun, Giorgio Armani – orientalno-kwiatowy
  4. Terre de Lumière, L’Occitane – aromatyczno-gourmand
  5. Aqua Vitae Forte, Maison Francis Kurkdjian – drzewno-przyprawowy (Quality)
  6. Eau Vitaminée, Biotherm – cytrusowy
  7. Alaïa Eau de Parfum Blanche, Alaïa Paris – kwiatowo-drzewno-piżmowy
  8. Sun Men Fizz, Jil Sander – drzewno-wodny
  9. Wave for Her, Hollister – kwiatowo-owocowy (Sephora)
  10. South Bay, The Different Company – cytrusowo-drzewny
  11. Fire Island, Bond No. 9 – orientalny (Quality)
  12. Sable&Soleil, Phaedon – morski (Galilu)

 

Opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska na bazie materiałów prasowych