W Warszawie, niemal w centrum, można uciec od zgiełku, zrelaksować się, spotkać ze znajomymi lub z rodziną i zjeść pyszne rzeczy. Gdzie? W restauracji Fest Port Czerniakowski, gdzie ostatnio miałyśmy okazję spróbować wędzonych specjałów i przy okazji posłuchać pięknych kulinarnych opowieści. 

Fest Port Czerniakowski znajduje się w otoczeniu kojącej zieleni, w pobliżu Wisły i ulicy Czerniakowskiej, stadionu Legii. Kilka kroków dzieli nas od tego zacisza, które ma mnóstwo uroku. Miejsce stworzyli właściciele znanej dobrze warszawskiej restauracji Bibenda. Sercem nowego lokalu jest ważąca ponad tonę wędzarka, która robi wrażenie, jednak jeszcze większe robią dania typu BBQ, których można tutaj skosztować. 

– Są takie miejsca w Warszawie, w których można poczuć się, jakby było się poza miastem. Uwielbiam takie przestrzenie, bo choć jestem uzależniona od intensywnego, miejskiego życia, czasem czuję, że otacza mnie nadmiar bodźców, mam ochotę po prostu na chwilę się zatrzymać i pobyć gdzieś, gdzie przywita mnie dużo zieleni i mało dźwięków. Takim miejscem jest zdecydowanie Fest. Już po kilkunastu minutach w restauracji, spędzonych na tarasie z super widokiem, poczułam się bardzo zrelaksowana, zupełnie jak na wakacjach. Jednak fajne otoczenie to nie wszystko – Fest to przede wszystkim świetne jedzenie, przygotowywane z szacunkiem dla kulinarnych tradycji, ale i wnoszące powiew kreatywności. Są tu doskonałe wędzone sery i mięsa, aromatyczne sosy, pyszny, świeżo wypiekany chleb. Kucharze sami tworzą większość produktów, a te, których nie przygotowują na miejscu, zamawiają od lokalnych wytwórców, dla których priorytetem jest wysoka jakość. To miejsce, do którego chce się wracać.

Aleksandra Nowak

2 fest czerniakowski

1 fest czerniakowski

– Choć nie jestem fanką mięsa, to muszę przyznać, że to wędzone, aromatyczne naprawdę przekonuje. Do tego klimat miejsca – taras, na którym chce się siedzieć i siedzieć z przyjaciółmi, rozmawiając o wszystkim i próbując kolejnych potraw. Wnętrze też jest bardzo przytulne i w chłodne dni wykończona drewnem sala z kominkiem to bez wątpienia strzał w dziesiątkę.

Podczas odwiedzin z Feście miałyśmy okazję nie tylko jeść, lecz także dowiedzieć się, jak funkcjonuje potężna wędzarka, jak smak zależy np. od rodzaju wykorzystywanego drewna. Za kuchnię w Fest odpowiada Iwan Sokolyk, który sporo eksperymentował z tą maszyną, aby uzyskać, jak najlepsze smaki. Zdradził nam parę sekretów. 

Paulina Klepacz

 

Czego konkretnie spróbujemy w Feście? Podstawa to firmowe BBQ, czyli: żeberka wędzone 3 do 5 godzin, wybiegany kurczak wiejski z korzenną marynatą, firmowa kiełbasa wędzona na zimno oraz długo wędzony boczek z imbirową glazurą. Do tego zawsze dostępny żurek na domowym zakwasie i przekąski na zimno – domowy, wędzony pstrąg i słonina, terrina mięsna oraz wegetariańska pasta z białej fasoli, sałatki oraz wybór sezonowych, warzywnych dodatków. Bar Fest to także przegląd podwędzanych smaków. Znajdziecie tu klasyczne koktajle w odświeżonej formule z wędzonymi dodatkami. Nie brakuje także dobrego wyboru piw, wina oraz domowej, mrożonej herbaty i lemoniady. Od poniedziałku do piątku zjeść można tu także obiad dnia. 

4 fest czerniakowski 

5 fest czerniakowski

7 fest czerniakowski

9 fest czerniakowski

10 fest czerniakowski

Fest Port Czerniakowski

Adres: ul. Zaruskiego 8, 00-468, Warszawa 

Facebook: www.facebook.com/festportczerniakowski/

Instagram: https://www.instagram.com/festportczerniakowski/

 

Fot. Michał Dąbrowski