Perfumy dla młodych. Perfumy dla starszych. Czy w świecie zapachów istnieje pojęcie agismu i kto tu rozdaje karty? Przyglądamy się wiosenno-letnim premierom dla kobiet przez pryzmat wieku.

„To taki babciny zapach.” „To perfumy dla starej ciotki.” Kto nie słyszał, a może i sam nie używał takich określeń? Istnieje założenie, że zapachy ciężkie, pudrowe, bujnie kwiatowe czy orientalne przystają osobom starszym. Młode dziewczyny wolą świeże owoce, delikatne kwiatki i odrobinę słodyczy. Tyle mówią statystki i stereotypy. Perfumy dedykowane młodej klienteli to żadna nowość. Marki w każdej dekadzie walczyły o ten cenny segment rynkowy. Ale to, co proponuje się milenialsom na początku XXI wieku znacząco różni od tego, czym młode kobiety lubiły pachnieć w latach 60., 70. czy 80. ubiegłego wieku. Weźmy na przykład wykreowane w 1978 roku perfumy Anais Anais marki Cacharel. Romantyczne kwiatowe opakowanie i subtelne buzie dziewcząt w reklamie tej wody zdają się zapowiadać zapach delikatny jak pył na skrzydłach motyla. Tymczasem skomponowana z 28 nut zapachowych woda toaletowa obezwładnia narkotycznym tandemem lilii i hiacynta, pobrzmiewa drewnem, mchem, skórą i paczulą i nie zawiera ani grama słodyczy. Dziś mogłaby być uznana za zapach babciny.

Chanel i Dior proponowały młodym wielbicielkom perfum szyprowo-kwiatowe kompozycje Coco Mademoiselle i Miss Dior. Lata 90. stały pod znakiem uniseksowych kompozycji z dominującymi nutami cytrusowymi, wodnymi i ozonowymi. Symbolem tej dekady był niewątpliwie zapach CK One. YSL wylansował w 2000 roku młodzieżowy różowy, wypełniony kwiatowo-owocową kompozycją, bączek czyli Baby Doll, a Giorgio Armani w swojej linii dedykowanej młodemu klientowi, czyli Emporio Armani, oferował rodzinę szalenie popularnych zapachów dla niej i dla niego skrytych w minimalistycznych flakonach-słupkach.

Obecnie mnóstwo nowych zapachów kreuje się pod młodzieżowe gusta. Dziewczyny z pokolenia milenialsów cenią sobie prestiżowe marki, ale chcą od nich zapachów skrojonych na miarę młodzieńczej lekkości i rozkosznej słodyczy. Większość proponowanych zapachów oscyluje więc wokół trzech tematów – owoców, kwiatów i słodyczy. Na fali „odmłodzeń” klasyków powstały w ostatnich latach takie kompozycje jak Poison Girl, Chanel No. 5 L’Eau, Black Opium czy Angel Muse. Młoda klientka perfumerii ceni też sobie różnorodność i nie przywiązuje się do jednego zapachu. Stąd taka popularność edycji limitowanych i tzw. flankersów. Lubi testować nowości, ale coraz częściej chce to robić przez internet. Utworzona w 2014 roku amerykańska platforma internetowa scentbird.com oferuje miesięczny abonament na perfumy. Za 14,90 dolarów miesięcznie otrzymujemy 8-militrowy travel spray z wybranym zapachem z bazy oferującej ponad 450 markowych i niszowych propozycji. Między styczniem a październikiem 2016 popularność portalu, którego motto brzmi „The thrill of new scents” wzrosła aż o 416%. W dobie globalizmu w oczy rzuca się jeszcze jeden młodzieżowy trend – anglojęzyczne nazwy perfum lansowanych przez tradycyjne francuskie i włoskie domy mody. Wspomniany już zapach Diora uzyskał przydomek Girl, Lanvin wypuścił zapach dla współczesnych księżniczek (Modern Princess), a najnowsza zapachowa para od Emporio Armani nosi nazwy Because It’s You i Stronger With You. Jeśli już jesteśmy przy nazwach warto też zwrócić uwagę na swoisty indywidualizm. Po My Burberry, w tym sezonie otrzymaliśmy kolejne dwa zapachy, których nazwy zawierają zaimek dzierżawczy „mój”. Mowa oczywiście o Mon Guerlain i Mon Paris od YSL.

Na tle tradycyjnie różowych wiosenno-letnich premier swoją niebieskością wyróżnia się tegoroczna propozycja domu Hermes. Niebieskością, która została wpisana w nazwę zapachu. Znana dotąd z pomarańczowych odcieni Woda Cudów przybiera w wersji Bleue wodnego charakteru. Musujące nuty morskie zostały tu zmieszane z akordem drzewnym i paczulą. Rumieniec spowodowany pocałunkiem stał się inspiracją dla limitowanej edycji zapachów Daisy Marca Jacobsa – Kiss. W sercu tego kwiatowo-owocowego zapachu znajdziemy trzy subtelne kwiaty – osmantus, piwonię i różową różę. Zupełnie inny rodzaj zapachowego pocałunku proponuje francuski Cartier. Baiser Fou – czyli szalony pocałunek budują odważnie zestawione nuty maliny, orchidei i białej czekolady. Dla wielbicielek owoców marka Lanvin przygotowała zapach Modern Princess w którym czerwone jabłko i czerwoną porzeczkę podbito kwiatami frezji i jaśminu. Owocowo wybrzmiewa też najnowsza, wspomniana już, propozycja Armani. Because It’s You przywodzi na myśl musującego drinka z szampana i owoców, gdzie jeżynę i cytrynę zmiksowano z płatkami róży i osłodzono wanilią. Damskiemu zapachowi towarzyszy wersja dla panów, a kampania reklamowa obu zapachów – Together Stronger opowiada historię Laury i Paula, których love story rozkwita w sercu Nowego Jorku.

Dużo dzieje się również na froncie kwiatowym. Te delikatne, pastelowe znajdziemy w nowej wersji toaletowej zapachu The Fragrance amerykańskiej marki Coach. Subtelność kompozycji budują tu trzy białe składniki – biała gruszka, biała róża i ekstrakt z białego cedru. W klimatach kwiatowo-plażowych pozostaje nowy zapach Wave 2 związanej nierozeralnie ze słoneczną Kalifornią marki Hollister. Lilii wodnej, frezji i gardenii wakacyjnego klimatu dodają nektar kokosowy oraz akordy drewna z morza i piasku. Jak zwykle dobrze reprezentowana jest też róża. Sisley w tym roku zaproponował zapach na wskroś różany i na wskroś młodzieńczy. Izia to oczywiście zdrobnienie imienia właścicielki marki Izabeli d’Ornano, a róże skryte w artystycznym flakonie są świeże i nieokiełznane. Wydzielają zapach we wczesnych godzinach porannych, a następnie długo jeszcze roztaczają ożywczą, cytrusową woń. Przestrzeni dodają zapachowi aldehydy, a pikantność wnosi różowy pieprz. To chyba jedna z najweselszych róż w perfumach! Królowej kwiatów swój nowy zapach poświęciła też włoska marka Eau d’Italie. W 1938 Greta Garbo zniknęła nagle z Hollywood, a papparazi wkrótce odnaleźli jej pachnącą kryjówkę w okazałej willi na włoskim wybrzeżu Amalfi. Tę właśnie historię opowiada zapach Rosa Greta,  w którym świeżej róży z Ravello towarzyszą biała herbata i liczi. Słodsze kwiaty znajdziemy w propozycjach marek Amouage i YSL. Niszowa marka perfumeryjna z Omanu w swojej wiosennej i młodzieńczej premierze Blossom Love zaproponowała kwiat wiśni w wydaniu apetycznym, bo skąpanym w amaretto. Nawiązująca do różanego klasyka marki woda toaletowa Mon Paris Yves Saint Laurent roztacza woń nie róży, a datury, z polska zwanej bieluniem. Ten duży, przypominający kształtem dzwon i rozkwitający nocą kwiat wytwarza iście narkotyczną woń. Zmysłowy charakter nowej kompozycji z Paryżem w tle podkreślają jaśmin, paczula, wanilia i mech.

Wielbicielki słodkości wśród tegorocznych premier również znajdą coś dla siebie. Głośna nowość domu Guerlain to zapach w niezwykłym flakonie, sygnowany niezwykłą twarzą. Mon Guerlain umieszczono w jednym z ikonicznych flakonów marki, tzw. quadrilobe, charakteryzującym się korkiem przypominającym kształtem czterolistną koniczynę. Muzą zapachu została Angelina Jolie. A sam zapach? Fanki jakościowej wanilii będą zachwycone! To ona nadaje kompozycji przewodni kierunek. Schładzająco działa specjalny rodzaj lawendy tzw. lawenda Carla, a zmysłowości dodaje drewno sandałowe. Orchidea butterfly, marakuja, słodka tonka i ambra budują natomiast pierwszy dostępny na polskim rynku zapach dla kobiet od Abercombie & FitchFirst Instinct for Her. Słodki i owocowy zapach przypadnie do gustu nie tylko nastolatkom uwielbiającym ubrania kultowej amerykańskiej marki, ale również każdej kobiecie szukającej czegoś beztroskiego, smakowitego i lekko seksownego. Znacie i lubicie ultrakobiecy zapach Pop od Stelli McCartney z przewodnią nutą tuberozy? Poznajcie jego nowe wcielenie: Pop Bluebell. Rzadkim składnikiem tej kwiatowo-drzewno-piżmowej jest kwiat dzwonka. Ta charakterystyczna dla angielskiego krajobrazu roślina jest pod ochroną, dlatego jej zapach dla kompozycji Pop Bluebell odtworzono przy pomocy technologii headspace. Kwiaty dzwonka pachną świeżo i chłodno, z towarzyszącymi akordami drzewno-ziemistymi. Dzwonkowi wtóruje inny niebieski kwiat – fiołek, a słodyczy i zmysłowości nadają całości plumeria i sandałowiec. Ale, ale, zanim tam dotrzecie, najpierw poczujecie pikantny i zielony liść pomidora, który umieszczono w nutach głowy. W kampanii nowego zapachu obok trzech innych przedstawicielek młodego pokolenia wystąpiła córka Madonny Lola Leon.

Zamiast szerzyć zapachowy agism może lepiej zapachem zamieszać w swojej metryce? Perfumy potrafią odmłodzić, ale i dodać powagi, co w niektórych sytuacjach jest pożądane. Kult młodości ma się dobrze również w perfumach, ale od czasu do czasu dajcie szansę 'babcinemu' zapachowi. Potrafi zaskoczyć, a na pewno wyróżnić się.

kola jak pachnie modo

  1. Abercrombie & Fitch, First Instinct for Her (279zł/50ml); 2. Eau d’Italie, Rosa Greta (540zł/100ml, GaliLu); 3. Amouage, Blossom Love (1370zł/100ml, Quality); 4. Emporio Armani, Because It’s You (299zł/50ml); 5. Cartier, Baiser Fou (419zł/50ml); 6. YSL, Mon Paris (389zł/50ml); 7. Marc Jacobs, Daisy Kiss (295zł/50ml); 8. Coach, The Fragrance Eau de Toilette (279zł/50ml); 9. Stella McCartney, Pop Bluebell (339zł/50ml); 10.  Lanvin, Modern Princess (269zł/60ml); 11. Guerlain, Mon Guerlain (415zł/50ml); 12. Sisley, Izia (499zł/50ml); 13. Hermes, Eau des Merveilles Bleue (405zł/50ml); 14. Hollister, Wave 2 for Her (159zł/50ml)

Fot. materiały prasowe, fot. główne: Stella McCartney kampania zapachu Pop Bluebell