Pieści zmysły, dodaje energii, wprawia w dobry nastrój. Kiedy trzeba orzeźwia, innym razem rozgrzewa. Idealna w pojedynkę, doskonała również w towarzystwie. Aksamitna i aromatyczna. Kawa – napój bogów. 

Legenda głosi, że jest dziełem przypadku. Pasterz pasający owce w górach Etiopii zauważył dziwne zachowanie swoich zwierząt po zjedzeniu przez nie czerwonych owoców kawowca. Zaciekawiony sam również postanowił spróbować. Kiedy owoce podziałały i na niego, zawiadomił o ich niecodziennych właściwościach mieszkających w pobliżu zakonników. Ci jednak nie zachwycili się odkryciem – po przeprowadzeniu kilku eksperymentów z ziarnami uznali je za bezużyteczne i wyrzucili do ogniska. Zanim jednak zdążyli się oddalić, poczuli przepiękny zapach palonego ziarna i w ten sposób poznali jego prawdziwe walory.

Dziś kawę wypala się w przeznaczonych do tego celu palarniach. Zajmują się tym specjaliści, którzy długimi miesiącami, metodą prób i błędów, uczą się tej sztuki. To, co się nie zmieniło, to towarzyszący całemu procesowi aromat, którego nie da się porównać z niczym innym. Jego namiastkę możemy poczuć, otwierając w domu opakowanie świeżo palonej kawy. Zanim jednak trafi ona do palarni w różnych zakątkach świata, a potem do naszych filiżanek, musi pokonać bardzo długą drogę.

Jednym z największych światowych producentów kawy jest Kolumbia. To trzeci co do wielkości dostawca. Przed Kolumbią jest tylko znana z równie dobrej arabiki Brazylia i uprawiający nieco mniej wymagającą robustę Wietnam.

1 kolumbia kawa

Kolumbia – miejsce, w którym jak nigdzie indziej można poczuć klimat latynoskiego świata. Kwintesencja Ameryki Południowej. Tutaj, jak mawiają mieszkańcy, można spotkać najlepszych i najgorszych ludzi na świecie. Po trwającej ponad pół wieku wojnie, która pochłonęła setki tysięcy ofiar i okryła Kolumbię niechlubną sławą narkotykowego centrum świata, kraj ten próbuje zmienić swój wizerunek i wrócić na mapę czołowych destynacji turystycznych. A ma ku temu predyspozycje: równikowy klimat, 3208 kilometrów wybrzeża ciągnącego się wzdłuż Morza Karaibskiego i Oceanu Spokojnego, pokrytego pięknymi, piaszczystymi plażami, andyjskie szczyty, dżungla amazońska, kameralne wioski i tętniące życiem nowoczesne miasta. Kolumbia jest pełna kontrastów, kolorów, smaków i zapachów. A jednym z jej największych skarbów jest kawa, którą pokochał cały świat.

Kolumbijska arabika jest według znawców najlepiej zbalansowaną w smaku kawą na świecie. Idealna równowaga pomiędzy smakami kwaśnym, słonym, słodkim i gorzkim czyni ją niepowtarzalną i nieporównywalną z niczym innym. Wyróżnia ją głębia, dojrzałość i aksamitność. Jest niebywale aromatyczna. Przez wielu kojarzona z zapachem kolumbijskiego powietrza.

Kolumbia jest położona w tzw. pasie kawowym, czyli na obszarze rozciągniętym wzdłuż równika, pomiędzy Zwrotnikiem Raka a Zwrotnikiem Koziorożca. Najstarsze i najbardziej tradycyjne plantacje znajdują się w tak zwanej Zona Cafetera w środkowo-zachodniej części kraju u podnóża Andów. To tutaj uprawia się najlepszą kawę na świecie. Obszar ten jest chętnie odwiedzany przezturystów chcących poznać tajniki produkcji ziaren. W 2011 roku Zona Cafetera została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Dzięki panującemu w Kolumbii klimatowi zbiory kawy możliwe są dwa razy w roku, co zapewnia jej miejsce w czołówce producentów. Kawowiec jest jednak bardzo wymagającą i wrażliwą rośliną. Tereny, na których uprawia się najlepsze ziarna, leżą na wysokości od 1200 do 2000 metrów n.p.m. Tam też panuje optymalna dla dojrzewających owoców temperatura pomiędzy 18 a 21 stopni Celsjusza, która w połączeniu z opadami deszczu i odpowiednim nasłonecznieniem tworzy idealne środowisko. Niestety, nawet niewielkie wahania temperatury, czy też zbyt obfite opady lub ich brak powodują nieurodzaj albo spadek jakości ziaren. Przez to rynek handlu kawą jest bardzo niestabilny, jeśli chodzi o ceny surowca.

Kawa w Kolumbii uprawiana jest w sąsiedztwie plantacji bananów pastewnych, dzięki którym kawowce rosną szybciej i dają smaczniejsze owoce. Dla zachowania najlepszej jakości ziaren kawa jest od początku do końca uprawiana bez użycia maszyn mechanicznych. Wszystkie prace – od sadzenia i pielęgnacji drzewek kawowych, poprzez zbiory po oczyszczanie ziaren – wykonuje człowiek. Tylko ludzka ręka potrafi zebrać dojrzałe owoce, nie szkodząc tym, które potrzebują jeszcze nieco czasu i kolumbijskiego słońca, aby osiągnąć odpowiedni stan. Tylko ludzkie oko potrafi precyzyjnie wypatrzyć uszkodzone lub chore owoce.

Mimo że kawa jest dobrem pożądanym na całym świecie, jej plantatorzy niepokoją się o przyszłość. Duże wahania cen surowca oraz globalne ocieplenie, które stanowi coraz bardziej realne zagrożenie dla upraw, spędzają im sen z powiek. Zdarza się, że te czynniki zmuszają niektórych do rozpoczynania życia na nowo, gdyż nie stać ich na przenoszenie plantacji w inne miejsce. Aby zapobiegać takim sytuacjom w Kolumbii plantatorzy kawy otoczeni są specjalną opieką.

2 kolumbia kawa

„Sytuacja w Kolumbii nie jest tak zła, jak w niektórych innych krajach produkujących kawę. Oczywiście globalne ceny kawy wpływają na sytuację plantatorów, tym niemniej akurat ci kolumbijscy są dobrze zorganizowani, a związek producentów kawy stara się dbać o ich interesy. Poza tym tradycyjny region uprawy kawy, tzw. cinturón cafetero, posiada własną kulturę i tożsamość, która stanowi ważny element narodowego dziedzictwa kulturowego” – uspokaja prof. dr hab. Mirosława Czerny z Zakładu Geografii, Rozwoju i Planowania Przestrzennego Uniwersytetu Warszawskiego.

Przemysł kawowy w Kolumbii zatrudnia ponad 2 miliony ludzi, którzy rocznie produkują ok. 11 milionów sześćdziesięciokilogramowych worków kawy. Według portalu konsumenci.org z sumy 1,75 funta, którą brytyjski konsument płaci za filiżankę cappuccino w kawiarni, na rzecz plantatora w najlepszym razie przypadnie zaledwie 5 pensów. Przy takich stawkach, kiedy ceny surowca na rynkach światowych maleją, plantatorzy odczuwają to natychmiast bardzo dotkliwie, mimo że ceny w sklepach i kawiarniach nie spadają.

Czy zwykły konsument może coś na to poradzić? Wydaje się myślą całkowicie abstrakcyjną, że wybór kawy, jakiego dokonuje mieszkaniec Warszawy czy Krakowa, może mieć jakikolwiek wpływ na życie oddalonego o tysiące kilometrów rolnika. A jednak ma. Możesz zdecydować o tym, czy twoje pieniądze będą wspierały wielkie koncerny bogacące się na wyzysku pracowników i wspieraniu niewolniczej pracy, czy zostaną przeznaczone na produkty z certyfikatem Fairtrade, z których zyski pozwalają na stworzenie lepszych warunków do życia dla rolników i ich rodzin oraz pomagają w rozwoju plantacji i produkcji jeszcze lepszej kawy. Dokonując świadomego wyboru, możesz wesprzeć kolumbijskich rolników z regionu cinturón cafetero, dzięki którym codziennie rano cieszysz zmysły filiżanką ulubionego napoju, wiedząc, że jest przygotowywany z ziaren najwyższej jakości. Twój wybór to czasem ich być albo nie być. Pamiętaj o tym, kiedy znów poczujesz ten obłędny zapach świeżo zmielonej i zaparzonej kawy.

Fot. unsplash.com