Ewelina Kwiatkowska: Jak powstała inicjatywa Sto Lat Głosu Kobiet?
Nina Gabryś: Bardzo spontanicznie, nasz zespół długo się tworzył i myślę, że właśnie dotarłyśmy do miejsca, gdzie świetnie się rozumiemy i mamy wspólną wizję dalszej pracy. Spotkałyśmy się przy okazji akcji Ratujmy Kobiety rok temu, później podczas protestów i na którymś ze spotkań padł temat stulecia praw wyborczych i chwyciło. Chciałyśmy stworzyć przestrzeń rozmowy o prawach kobiet, ale równocześnie o ich historii, platformę, gdzie damy głos tym aktywistkom, polityczkom, artystkom, których nazwiska schowano głęboko w archiwach. Chcemy pokazać, że miejsce w którym Polki stoją dziś, nie jest przypadkowe, jest wypadkową miliona inicjatyw i zdarzeń, które miały miejsce w przeszłości. Jak choćby symboliczne parasolki, którymi kobiety walczące o prawa wyborcze w 1918 uderzały w bruk przed domem Piłsudskiego. Tak samo jak my dziś podczas czarnych protestów.
Ewelina Kwiatkowska: O co walczycie, co w obecnej rzeczywistości wymaga waszym zdaniem zmiany?
Nina Gabryś: Sto Lat Głosu Kobiet zawiązało się po to, by uczcić odpowiednio stulecie praw wyborczych Polek. Inicjatywa cały czas się poszerza i ewoluuje. Chcemy poprzez spotkania otwarte, panele i warsztaty budować świadomość na temat skali problemów, z którymi walczą kobiety, ale także pokazać historię ruchu emancypacyjnego w Polsce.
W ostatnich tygodniach zainicjowałyśmy akcję Kultura Niepodległa Kobiet i opublikowałyśmy manifest #chcemyrównościwkulturze. Zależy nam, by zwrócić przy okazji panelu uwagę na dyskryminację w świecie sztuki, która jest bardzo dotkliwa, a nie dużo się o niej, w naszej ocenie, mówi. Czas to zmienić.

Ewelina Kwiatkowska: Jak w takim razie wyglądały wasze dotychczasowe działania?
Nina Gabryś: Organizowałyśmy panele dyskusyjne i kino letnie. Pracujemy też nad publikacją. Nasz cykl spotkań zaczął się od diagnozy problemów, z jakimi Polki borykają się dziś, by w kolejnych panelach porozmawiać szczegółowo o konkretnych sferach życia kobiet. W marcu odbył się panel „Sto Lat na porodówce”, w maju „Sto Lat kobiet w Nauce”. Zależy nam, by do rozmowy o dzisiejszych wyzwaniach podejść ze świadomością historycznych przemian, jakie miały miejsce, zbudować pewną perspektywę, w którym miejscu jesteśmy, a gdzie byłyśmy sto lat temu.
Ewelina Kwiatkowska: Co chcecie przekazać uczestniczkom waszych wydarzeń?
Nina Gabryś: Przede wszystkim, że głos kobiet ma moc sprawczą i siłę, budowaną przez ostatnie 100 lat! Chcemy by nasze panele stanowiły początek debaty, odpowiadały na pytania, ale i prowokowały nowe, a przede wszystkim inspirowały.
Ewelina Kwiatkowska: Na waszym profilu na facebooku widziałam, że wasze działania wsparło wiele reprezentantek świata kultury.
Nina Gabryś: Odzew kobiet sztuki i kultury na akcję Kultura Niepodległa Kobiet ogromnie nas ucieszył, poparły nas przedstawicielki filmu: Agnieszka Holland, Kasia Adamik, Magdalena Sroka, Joanna Kos-Krauze, literatki: Joanna Oparek, Sylwia Chutnik, Barbara Klicka, Agnieszka Wolny-Hamkało, managerki kultury: Renata Kopyto, Olga Brzezińska, Beata Czajkowska, artystki: Grażyna Smalej, Dorota Nieznalska, Iwona Demko, muzyczki: Aga Zaryan, Kayah, aktorki: Krystyna Janda i Aleksandra Popławska i wiele innych. Z wszystkimi sygnatariuszkami można zapoznać się na naszym fanpage’u i na stronie wydarzenia. Częścią naszej inicjatywy jest też dziennikarka Renata Kim, która prowadzi wszystkie nasze spotkania.

Ewelina Kwiatkowska: Co dokładnie planujecie w najbliższym czasie?
Nina Gabryś: W najbliższym czasie chcemy wyjść poza Kraków, zorganizować warsztaty poświęcone historii praw kobiet w Polsce skierowane do młodych dziewcząt. Będziemy też kontynuować cykl debat o prawach kobiet, w ramach którego odbywa się właśnie „Kultura NIepodległa Kobiet”. Cały czas pracujemy też nad programem obchodów stulecia w Krakowie, ale o tym bliżej powiemy dopiero za jakiś czas jak uda nam się dograć szczegóły. Ale będzie się działo!
Ewelina Kwiatkowska: Opowiedz w takim razie proszę, na co planujecie przeznaczyć środki zebrane w ramach zbiórki na zrzutka.pl.
Nina Gabryś: Prowadzenie stowarzyszenia nie jest łatwe, każda inicjatywa, każdy panel trochę kosztuje. Druk i projekt plakatów, bilety dla prelegentek, banery, opłaty za stronę internetową. Wszystko staramy się opłacać ze składek, ale niestety nie wystarcza. Stąd pomyślałyśmy o zbiórce, mamy nadzieję, że uda nam się uzbierać przynajmniej część potrzebnych środków. Z pewnym zapasem funduszy mogłybyśmy pomyśleć o publikacji i działaniach poza Krakowem. Przydałyby nam się też materiały marketingowe.
Ewelina Kwiatkowska: Czy od powodzenia zbiórki zależą dalsze losy stowarzyszenia?
Nina Gabryś: Będziemy sobie jakoś radzić bez względu na to jak pójdzie zbiórka. Ale każde 20 zł pomoże nam zwiększyć skalę działań, rozszerzyć działalność, sfinansować nowe i trochę bardziej kosztowne projekty jak happeningi, warsztaty i wystawy, które na ten moment mamy jedynie w głowach, a chciałybyśmy przełożyć na realne działania.
Akcja na zrzutka.pl trwa jeszcze tylko niecały tydzień. Warto wesprzeć Sto Lat Głosu Kobiet.

Fot. zdjęcia publikujemy dzięki uprzejmości organizacji




