O tym skąd u 89-letniego artysty wziął się pomysł, aby stworzyć wystawę aktów namalowanych palcem na iPadzie rozmawiamy z samym mistrzem – Józefem Wilkoniem oraz z właścicielką Galerii Sztuki Limited Edition z Warszawy. Galeria Limited Edition we współpracy z Domem Pracy Twórczej w Radziejowicach zorganizowała ekspozycję czasową najnowszych prac Józefa Wilkonia z okazji 89. urodzin artysty, zatytułowaną „Akt w malarstwie Józefa Wilkonia”.

Najnowszy projekt Galerii Limited Edition to Akt w malarstwie Józefa Wilkonia”.  Co składa się na tę ekspozycję?

Iwona Staroszczyk: Akt w malarstwie Józefa Wilkonia” to seria obrazów autorstwa Józefa Wilkonia stworzona przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii. Akty zostały namalowane palcem na tablecie i wydane przez naszą galerię z okazji 89. urodzin artysty jako grafika kolekcjonerska. Należy szczególnie tu podkreślić ich unikatowość – są to jedyne akty Wilkonia, jakie istnieją na rynku sztuki. W trakcie wystawy zostało zaprezentowanych 30 wyselekcjonowanych prac, które do tej pory nie były dostępne w sprzedaży. Współorganizatorem projektu jest Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach, gdzie można zobaczyć ekspozycję czasową tych niezwykłych prac. Wystawa jest również dostępna online na stronie galerii  i w ramach ARTEkspozycji na portalu Rynek i Sztuka.

 

Panie Józefie, dyskutuje Pan nie po raz pierwszy z wizerunkiem Wilkonia ilustratora, Wilkonia malarza zwierząt. Teraz powstały akty, a wcześniej abstrakcje czy Pan Tadeusz. Ma Pan na swoim koncie także wiele portretów. Co skłoniło Pana do namalowania aktów kobiecych?

Józef Wilkoń: Do dziś się mówi o mnie, że jestem malarzem zwierząt, przy Panu Tadeuszu i przy Don Kichocie nadal myśli się i mówi, że najczęściej malowałem zwierzęta. Ale były i pejzaże i autowidoki, malowałem też sporo portretów Chopina, sylwetek ludzkich w Panu Tadeuszu czy wreszcie w Don Kichocie. A teraz zająłem się aktem, ponieważ chciałem po tej stronie świata zrobić to, co się da najfajniejszego, to, co jest najatrakcyjniejsze, a inne rzeczy zostawić sobie na potem... Chciałem uporać się z aktami i myślę, że w sporym sensie mi się to udało. Może to zabrzmi dziwnie, że tu i ówdzie ten projekt się powiódł, mimo strachu związanego z efektem – zwłaszcza gdy to inni zobaczą.

Teraz mogę zwyczajnie powiedzieć, że mam poza sobą zwierzęta, ludzi w krajobrazie, pejzaże… Można było o mnie też mówić, że byłem malarzem drzew, bo je kocham i znam, a ich sylwetkę maluję z pamięci. Można z daleka u mnie odróżnić brzozę od sosny. Jednym słowem –powiedziałem sobie, że zobaczymy jak wyjdzie mi z kobietami.

 6 Jozef Wilkon Akt pietnasty 2019 grafika na potnie

Skąd u tak doświadczonego artysty w wielu dziedzinach sztuki wzięła się nieśmiałość do aktów?

Józef Wilkoń: Niejednokrotnie zdarzało mi się podziwiać piękno kobiecego ciała, to jest inna rzecz, natomiast jego studiowanie – rysunek, kompozycja, układ i anatomia – to wszystko wyniosłem w trakcie studiów na akademii, ponad 60 lat temu i od tamtej pory praktycznie się tym tematem nie zajmowałem. Opisywanie linią na obrazie było porównane na zajęciach do pisania listu miłosnego. Okazało się, że tego się nie zapomina.

 

Zamiast korzystać z pędzla, tworzył Pan palcem, używając cyfrowych technologii. Czy w akcie twórczym na iPadzie dużą rolę odgrywa przypadek?

Józef Wilkoń: Rola przypadku, która jest szalenie dla mnie ważna w malarstwie klasycznym, jest równie wielka przy używaniu iPada. Bardzo mnie cieszyło, jak swobodnie, hojnie i szybko potrafię używać tych środków, tego mocnego koloru, ilości tego koloru, niewidzialnych pędzli czy przypadkowych efektów złączeń.

 

Pańskie prace przedstawiają określone osoby?

Józef Wilkoń: Nie, natomiast można się tutaj doszukać, że coś może być z małej nagiej brunetki Maji Francisco Goyi, znaleźć można także rude kobiety tycjanowskie, można wypatrzyć postaci w różnych kolorach i różnym typie, niektóre są bardziej azjatyckie, niektóre blondynki. Robią wrażenie tak, jakby pozowały mi moje znajome, z czego się bardzo cieszę i życzyłbym sobie, żeby poszczególni moi widzowie dostrzegli w nich istoty żyjące, a nawet mogli do nich mówić po imieniu.

 

W swoich pracach niewątpliwie pokazuje Pan swoje podejście do erotyki. Czym jest erotyka dla Józefa Wilkonia?

Józef Wilkoń: Moim zdaniem seks jest darem Bożego stworzenia. Jeśli tak mogę powiedzieć, to seks się Bogu szczególnie udał i jest jednym z najpiękniejszych elementów ludzkiego życia. Uważam, że kojarzenie seksu z grzechem i na odwrót jest ogromnym nieporozumieniem.

5 Jozef Wilkon Akt pietnasty 2019 grafika na potnie

4 Jozef Wilkon Akt pietnasty 2019 grafika na potnie 

Czy seks ma znaczące miejsce w procesie malowania?

Józef Wilkoń: Tak, ma. Spróbuję być tutaj maksymalnie szczery – mogliby mnie Państwo zapytać – czy mnie to podnieca? W tym dobrym tego słowa znaczeniu, jak podniecają nas rzeczy interesujące i piękne, czuję się w jakimś sensie szlachetnie podniecony. Uczucia seksopodobne towarzyszą mi przy malowaniu i czuję to najwyraźniej. Chyba w niektórych obrazach widać jeszcze bardziej, że są to wyjątkowo nasycone seksem, ale bardzo delikatne przedstawienia. Mam szereg prób, w których otwieram furtkę i chcę pokazać wszystko. Wtedy jednak się hamuję – tego próbowali już inni. Poza tym wątpię, czy takie przedstawienia są najbardziej kobiece. Raczej będę głównie pokazywał te bardziej subtelne.

 

Akt w malarstwie Józefa Wilkonia” jest efektem trzeciej już współpracy artystycznej mistrza i Galerii Limited Edition. Czy również i tym razem prace Józefa Wilkonia dostępne są w sprzedaży?

Iwona Staroszczyk: Tak, pierwsza współpraca w 2016 roku została zakończona wydaniem serii „Elektroniczne Impresje Wilkonia”, a w 2018 roku powstała seria unikatowych rzeźb w brązie pt. „Brązy Wilkonia”. I tym razem akty mistrza wydaliśmy w ekskluzywnej, sygnowanej i numerowanej ręcznie edycji limitowanej 5 sztuk. Obiekty zostały wydrukowane w opatentowanej technologii Digigraphie, a szlachetność materiału oraz technologia wydruku nadały grafikom ponadczasowego charakteru oraz trwałości, dzięki czemu zadowolą one najbardziej wybrednych kolekcjonerów.

 

O WYSTAWIE

Akt w malarstwie Józefa Wilkonia to seria obrazów autorstwa Józefa Wilkonia stworzona przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii – zostały namalowane palcem na tablecie i wydane przez Galerię Limited Edition z Warszawy z okazji 89. urodzin Artysty jako grafika kolekcjonerska. Współorganizatorem projektu jest Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach, gdzie można zobaczyć czasową ekspozycję tych niezwykłych prac.

W trakcie niniejszej wystawy zostanie zaprezentowanych 30 wyselekcjonowanych obiektów, które do tej pory nie były dostępne w sprzedaży. Prace te wydano w ekskluzywnej, sygnowanej i numerowanej ręcznie edycji limitowanej 5 sztuk. Obiekty zostały wydrukowane w technologii Digigraphie, na płótnie o wielkości 100 x 75 cm. Szlachetność materiału oraz technologia wydruku nadały tym wizerunkom ponadczasowego charakteru oraz trwałości, dzięki czemu zadowolą one najbardziej wybrednych kolekcjonerów.

Akt w malarstwie Józefa Wilkonia jest efektem trzeciej już współpracy artystycznej Mistrza i Galerii Limited Edition. W 2016 roku została wydana seria Elektroniczne Impresje Wilkonia, a w 2018 roku powstała seria unikatowych rzeźb w brązie pt. Brązy Wilkonia. Prace te są dostępne wyłącznie w Galerii Limited Edition.

Wystawę można oglądać w Nowym Domu Sztuki Pałacu w Radziejowicach (ul. Sienkiewicza 4), po wcześniejszym umówieniu telefonicznym oraz wirtualnie na limitededition.pl, w dniach od 13 lutego do 7 kwietnia 2019 roku.

2 Jozef Wilkon Akt pietnasty 2019 grafika na potnie

1 Jozef Wilkon Akt pietnasty 2019 grafika na potnie 

,,Akt w malarstwie Józefa Wilkonia”

Wystawa czasowa: 13 luty - 7 kwietnia 2019 roku.

Nowy Dom Sztuki Pałacu w Radziejowicach (ul. Sienkiewicza 4)

Ekspozycja online: www.limitededition.pl

www.artekspozycje.rynekisztuka.pl

KURATOR WYSTAWY: Wiesława Wideryńska

Fot. materiały prasowe