2020 był rokiem ruchów społecznych, obywatelskiego nieposłuszeństwa. Jeśli chodzi o system, to nic się nie zmieniło w 2021, więc trzeba utrzymać tę mobilizację i doprowadzić do poszanowania praw człowieka. Zasługujemy wszyscy/tkie na godne życie i przyszłość. Walki o to nie będzie jednak, jak nie będziemy dba* o siebie podczas protestów. Oto kilka przygotowawczych wskazówek przedprotestowych. 

Przede wszystkim, nigdy, przenigdy, nie idź sam*. Chodzenie w wielkich grupach też nie jest bardzo wygodne, bo trzeba koordynować wszystkich dookoła siebie. Trzy/cztery osoby powinny jednak skutecznie zadbać o siebie nawzajem w trakcie protestowania. Przypilnują, czy nie jesteś przypadkiem zgarnian* do suki czy atakowan* przez policjantów w cywilu. Jeśli akurat wszyscy Twoi bliscy nie mogą iść na protest, napisz do jakiejś innej znajomej osoby, która wiesz, że się wybiera, czy napisz na grupce aktywistycznej na Fb. Nie narzucasz się, dbasz o siebie.

Następnie, dostosuj ubiór do warunków pogodowych. Teraz jest zima, więc zrób sobie ten prezent i załóż leginsy/rajstopy/bieliznę termiczną pod spodnie i ciepłe skarpety (polecam dwie pary). Im cieplej jesteś ubran*, tym dłużej możesz dawać władzy znak, że powinna się już zwijać. Adekwatnie latem: uważaj na nadmierne wystawienie na słońce - używaj kremów z filtrem oraz miej nakrycie głowy. I jeśli akurat świat dziesiątkuje pandemia zaraźliwej choroby, to miej maseczkę na nosie i ustach. Warto wziąć więcej niż jedną, żeby sobie zmieniać i mieć niezastąpione poczucie świeżości.

Termos z herbatą/butelka z wodą to zawsze dobry pomysł. Nie tylko dbasz o nawodnienie, ale w razie dostania gazem po oczach masz coś na szybko do ich przemycia (wodą, nie herbatą). Oczywiście lepiej mieć przy sobie sól fizjologiczną czy mleko nawet, ale to dla tych bardziej zorganizowanych z nas.

Skoro już o tym mowa, to można uniknąć nieprzyjemności gazu w oczach, zakładając jakiś uszczelniony przedmiot okołookulistyczny. Typu: gogle narciarskie/budowlane czy okularki do pływania. Jak nie masz, to to nie jest droga sprawa - można nabyć w sklepie budowlanym.

Bardzo ważne jest, żebyś miał* naładowany telefon. Jeśli masz, zabierz ze sobą power-bank. Telefon przyda się do nagrywania zatrzymań i przemocy, której dopuszcza się policja. Miej wyryty w pamięci lub zapisany na przedramieniu (preferencyjnie obie opcje) numer do anty-repu lub swojej osoby prawniczej.

Jeśli blokuje Cię przed pójściem na protest to, że pół roku temu zgubił*ś portfel, a co za tym idzie i dowód osobisty, to głowa do góry! W razie gdyby policjanci/tki mieli taki przebłysk geniuszu, żeby Cię spisać lub próbować wystawić mandat, to wystarczy, że podasz swoje dane, które potem ktoś na magicznym urządzeniu sprawdzi. Trochę dłużej sobie postoicie w tym doborowym towarzystwie, bo będziesz musiał* literować nazwisko i adres zamiast wyłącznie podać do spisania danych z dowodu.Może się zdarzyć tak, że trafisz na złośliwców, którzy z tego powodu będą chcieli Cię przewieźć na komendę, dlatego, raz jeszcze, warto mieć przy sobie osobę, która potwierdzi, że jesteś osobą za jaką się podajesz. Niemniej, nic się nie bój i chodź na protest, a także weź po prostu idź do urzędu i wyrób ten dowód.

To, co się dzieje już po odmówieniu przyjęcia mandatu opisała wyczerpująco Szpila na swoim fb, tam odsyłam. 

I wreszcie, jeśli to się zgadza z Twoją osobistą ekspresją, to wyżyj się kreatywnie i przynieś jakiś piękny baner, a jeśli czujesz się na siłach, to weź ze sobą szczekaczkę i intonuj okrzyki proaborcyjne. Wolność, równość, aborcja na żądanie.

Pamiętaj: mamy prawo protestować i nie jesteś sam*!

 

Fot. Matylda Szempruch